BONJOUR, FRANCE! (dzień dobry, Francjo)

Francja od XIX wieku od czasu Wielkiej Emigracji była dla Polaków schronieniem oraz ważnym ośrodkiem myśli i sztuki. Tworzyli tu m.in. Adam Mickiewicz i Fryderyk Chopin. Ważnymi osobami łączącymi oba kraje są także Maria Skłodowska-Curie, gen. Charles de Gaulle, który w młodości służył w Polsce, czy Maria Leszczyńska – królowa Francji, żona Ludwika XV. Współcześnie rolę tę pełnią np. reżyserzy Roman Polański i Krzysztof Kieślowski oraz Andrzej Seweryn – wybitny aktor, członek prestiżowego teatru Comedie-Francaise.

13.09.2026, niedziela – skoro świt 43-osobowa grupa członków i sympatyków SPH ruszyła ,,odkrywać dla siebie” Francję, poznawać jej historię i zabytki, a niekiedy także odczarować mity i stereotypy. Podekscytowani ruszamy w drogę.

,,Podróż, podróż, podróż. Start z Krakowa, meta (nocleg) w Bitburgu (Niemcy). Po drodze pogawędki zapoznawcze, nauka piosenki Les Champs Elysees wykonywanej przez Joe Dassina (…)” – z zapisków Druhny Ani Dudzik. To także czas na pierwsze informacje o Francji, słuchanie francuskich piosenek, oglądanie filmów o zabytkach Francji.

14.09.2026, poniedziałek – z zapisków Druhny Ani Dudzik: „Trasa z Bitburga, przez Luxemburg, Verdun, Reims, do Creteil pod Paryżem. W Luxemburgu przeszliśmy przez Most Adolfa ponad dolinką rzeczki Petrusse, na brzeg, gdzie ulokowany jest pałac książęcy Palais Grand Ducal. Na Placu Konstytucji widzieliśmy pomnik Gëlle Fra, poświęcony Luksemburczykom, którzy podczas I wojny światowej zgłosili się na ochotnika do służby w siłach zbrojnych mocarstw alianckich. Obelisk zwieńczony jest złotą statuą. Przeszliśmy przez katedrę Notre Dame (pierwszą na naszej trasie). Niektórzy widzieli jeszcze pomnik Wielkiej Księżnej, Plac Guillaume II z jego pomnikiem na koniu, pałac Wielkiego Księcia. Powrót do autokaru (…)

Luksemburg 2026

Luksemburg

Przejazd do Verdun. W samym miasteczku minęliśmy dwa cmentarze wojskowe, potem mauzoleum i przystanęliśmy przy gmachu ossuarum. Poniżej ulokowano rozległy cmentarz żołnierzy walczących na terenach wokół Verdun. Cmentarz podzielono na kwaterę chrześcijańską (krzyże), muzułmańską (stele) i obelisk poświęcony obrońcom  wyznania Mojżeszowego. Nad nimi góruje długi wąski budynek z centralną kaplicą i pomieszczeniami, gdzie zebrano fragmenty szkieletów odnalezione na terenach walk wokół Verdun. W walkach zginęło ponad 700 000 żołnierzy. Pozostawiono też kilka zniszczonych i wyludnionych wiosek, jako świadectwo barbarzyństwa wojny nastawionej na wyniszczenie ludzkich istnień. Na fasadzie Ossuarium Douaumont znajdują się herby miast, które sfinansowały jego budowę. Łącznie umieszczono tam 147 herbów, należących do 122 miast francuskich (m.in. Paryż, Lyon, Lille, Strasburg, Tuluza, Rochefort, Narbona czy Royan) oraz 18 miast zagranicznych (m.in. Filadelfii w USA czy prowincji Quebec w Kanadzie).

Wokół jest wiele podobnych cmentarzy, rozsianych w lasach pokrywających obecnie większość terenu walk. Gleba jest tu wciąż skażona arsenem i ciągle znajduje się tu niewypały.

Następny przystanek to Reims. Oglądamy katedrę z ,,podejrzanie” uśmiechniętym aniołem. Oczywiście jest to katedra Notre Dame. Była ona miejscem koronacji królów Francji.  To właśnie w niej odbyło się 25 koronacji. Pierwszym koronowanym i ochrzczonym w niej królem w 496 roku był Chlodwig. Niektórzy dobiegli też do bazyliki św. Remigiusza i na Plac Królewski. Zbiórka. Przejazd do hotelu Campanile pod Paryżem”.

Francja 2026 - Reims

15.09.2016, wtorek, Paryż – z zapisków Druhny Ani Dudzik:

,,Podjechaliśmy pod Panteon, zwiedzaliśmy miejsca z serialu Emily in Paris, przeszliśmy do Ogrodów Luxemburskich (toaleta), potem koło pałacu Marii Medycejskiej wyruszyliśmy w kierunku Dzielnicy Łacińskiej. Podeszliśmy pod Sorbonę, następnie pod rzeźbę karmiącej wilczycy i muzeum Średniowiecza oraz Termy rzymskie, potem przez kościół św. Seweryna, przeszliśmy na Plac św. Michała Archanioła i przez most weszliśmy na wyspę Cite. Przeszliśmy obok długiej kolejki do kaplicy Sainte Chapelle (Świętej Kaplicy), potem obok Pałacu Sprawiedliwości i Consierge. Weszliśmy na most, żeby podziwiać panoramę. Wróciliśmy na targ kwiatów i przeszliśmy drugim mostem na ląd, aby oglądać budynek Ratusza, a przed nim karuzelę. Wróciliśmy następnym mostem na wyspę Cite, przeszliśmy obok szpitala Dieu i dotarliśmy pod Katedrę Notre Dame. Zwiedziliśmy katedrę. Potem wróciliśmy przez most na ląd i z Placu św. Michała pojechaliśmy autokarem wzdłuż Sekwany na Pola Marsowe”.

Czekała już na nas Wieża Eiffla – symbol Paryża, z której podziwialiśmy widok. Dzięki Druhnie Ani Żurawel-Drwocie, która nam wszystko dokładnie objaśniała, wiedzieliśmy co widzimy. 

16.09.2026, środa, Paryż – z zapisków Druhny Ani Dudzik: ,,Zaczęliśmy od wyprawy autokarem południowym brzegiem Sekwany. Przejechaliśmy koło Ogrodu Botanicznego i Instytutu Kultury Arabskiej. Skręciliśmy na południowy zachód, aby okrążyć Les Invalides (kompleks budynków dla inwalidów wojennych), gdzie w kaplicy pod złotą kopułą pochowany jest Napoleon. Po lewej stronie w zaułku ukryta jest ambasada i konsulat polski. Przejechaliśmy pod Szkołę Wojskową, po prawej minęliśmy Pola Marsowe i okrążyliśmy wieżę Eiffla. Przejechaliśmy na północny brzeg Sekwany. Minęliśmy muzeum Palace de Tokyo, przystanęliśmy na Placu Trocadero, aby zrobić zdjęcia wieży Eiffla. Przejechaliśmy Aleją Kleber pod Łuk Tryumfalny. Chwila na zdjęcia i spojrzenie na nowy łuk w dzielnicy La Defense.

Przejechaliśmy Aleją Champs-Elysees do Placu Zgody (Place de la Concorde) z egipskim obeliskiem, objechaliśmy go od strony południowej, przejechaliśmy obok Ogrodów des Tuileries. Skręciliśmy na północ. Przejechaliśmy obok Comedia Francaise, a potem okrążyliśmy gmach Opery, spoglądając za nią na galerię La Fayette. Wróciliśmy przez Plac Vendomme, gdzie ulokowany jest Hotel Ritz oraz dom, w którym mieszkał i zmarł Chopin. Wróciliśmy pod Comedie Francaise. Czas wolny i wyprawa do Luwru przez wejście Carrosel de Louvre (...)”. Zwiedzanie Luwru.

Francja 2026 - Paryż

Francja 2026 - Luwr

17.09.2026, czwartek, Paryż – z zapisków Druhny Ani Dudzik: ,,Zaatakowaliśmy dziś Paryż od południowego zachodu (…).  Pokręciliśmy się wokół europejskiego szpitala Georgesa Pompidou i w okolicy wieży Eiffla. W porcie La Bourdonnais wsiedliśmy na stateczek. Popłynęliśmy wzdłuż Sekwany oglądając wielki i mały Pałac Wystawy Europejskiej, Luwr i okno w Muzeum Sztuki Nowoczesnej Miasta Paryża (Musée d'Art Moderne de la Ville de Paris), przez które dokonano zuchwałej kradzieży pięciu bezcennych obrazów czołowych artystów awangardowych XX wieku, wyspę Cite i katedrę Notre Dame, a także wyspę św. Ludwika. Zawróciliśmy, zobaczyliśmy Hotel Lambert, dom Camille Claudel, partnerki Rodina, potem galerię d’Orsay w budynku dworca kolejowego, parlament i wróciliśmy pod wieżę Eiffla.

Stąd autokarem przejechaliśmy pod Łuk Tryumfalny, a potem przez Plac Pigalle, koło słynnego kabaretu Moulin Rouge.  Tam wysiedliśmy i wdrapaliśmy się (albo wjechaliśmy kolejką funiculaire) na wzgórze Montmartre z bazyliką Sacre-Coeur. Zakupy, modlitwy, zdjęcia,

Potem zejście do autokaru i przejazd do Wersalu. Apartamenty króla, sala lustrzana, apartamenty królowej, sala koronacyjna Napoleona I, ogrody, fontanny… Powrót. Pakowanie.

Francja 2026 - Wersal

18.09. 2026, piątek – z zapisków Druhny Ani Dudzik: ,,Opuściliśmy Paryż. Pojechaliśmy na północ do Honfleur, gdzie Sekwana wpada do morza. Przejechaliśmy nad Sekwaną mostem wantowym Pont de Normandie, a zaraz po nim przejechaliśmy drugim mostem nad wielkim kanałem hawrskim. Po lewej widzieliśmy wielki port Le Havre. Przejechaliśmy wzdłuż brzegu morskiego aż do Etretat, znanego z obrazów Moneta. Urocze małe miasteczko nadmorskie z małym portem i klifami. Po zachodniej stronie klif podobny do słonia z trąbą. Po wschodniej klif, nad którym doszło do katastrofy lotniczej. Na pamiątkę ulokowano tam malutkie muzeum i zarys samolotu na ziemi. Jego kontury upamiętniają jedną z największych tajemnic w historii lotnictwa – zaginięcie samolotu L'Oiseau Blanc (Biały Ptak) pilotowanego przez francuskich pilotów Charlesa Nungessera oraz Françoisa Coli. Wystartowali 8 maja 1927 roku z paryskiego lotniska Le Bourget. Ich celem była pierwsza w historii próba nieprzerwanego lotu transatlantyckiego na trasie Paryż – Nowy Jork w celu zdobycia słynnej Nagrody Orteiga. Wrak L'Oiseau Blanc nigdy nie został odnaleziony, a dokładne miejsce katastrofy pozostaje nieznane.

Francja 2026 - Etretat

Widoki, zdjęcia, lokalna kuchnia, pamiątki, początek przypływu, muzeum Arsena Lupina i odjazd do Rouen. Wjazd do miasta przez most im. Gustawa Flauberta, który w razie potrzeby jest podnoszony, aby przepuścić np. wysokie żaglowce.

Błyskawiczne meldowanie w hotelu, aby zdążyć na wieczorny seans obrazów rzucanych na fasadę katedry w Rouen. Dwa seanse: Floraison Sauvage - japońskiej artystki Miky Ninagawy i Premiere Impression - nawiązujący do dzieł malarskich impresjonistów, głównie Moneta. Powrót do hotelu”.

19.09.2026, sobota  – z zapisków Druhny Ani Dudzik: ,,Ostatnie francuskie śniadanie. Zwiedzanie Rouen z przewodniczką wolontariuszką Dorotą, siostrzenicą Druhny Maryli.

Zaczynamy od placu koło katedry, gdzie zachowała się jedna z czterech hal magazynowych, służących kiedyś kupcom do przechowywania materiałów do szycia ubiorów. Były tam cztery hale wzdłuż każdego boku placu, które zostały zniszczone w trakcie Czerwonego Tygodnia poprzedzającego desant aliancki w Normandii (D-Day), kiedy bombardowania alianckie niszczyły mosty i inne ważne dla wojsk niemieckich obiekty. Ubocznym efektem było zniszczenie większości miasta.

Przeszliśmy obok portalu przeniesionego z Urzędu Celnego upamiętniającego ofiary wojny (…) i trafiliśmy na uliczkę Rue Malpalu oglądając typowe normandzkie domy, z kamienną podmurówką, murem pruskim i rozszerzającymi się ku górze piętrami.

Podeszliśmy pod kościół św. Maclou, niestety zamknięty, i przeszliśmy wąskimi uliczkami na teren średniowiecznego cmentarza utworzonego dla ofiar dżumy. Służył kilkukrotnie w ciągu wieków, bo zaraza wracała kilkoma falami. Początkowo otwarty teren został z czasem zabudowany, powstało tam, ossuarum, następnie szkoła dla chłopców z ubogich rodzin, a potem karczma. Na dziedzińcu zachowane kolumny z rzeźbami w stylu Dance macabre.

Wróciliśmy na Plac Rotomagus i rue Saint-Romain (patrona miasta), przeszliśmy na plac przed katedrą. Po drodze widzieliśmy zaułek kanoników po prawej i Pałac Biskupów po lewej, gdzie sądzono Joannę D’Arc). Na placu przed katedrą, w południowo-wschodnim rogu, znajduje się zabytkowa kamienica skąd odbywa się projekcja spektakli światło-dźwięk na fasadzie katedry. Monet wynajmował w niej miejsce przy oknie, z którego widział katedrę i malował cykl obrazów katedry.

Zwiedziliśmy katedrę. Schody księgarzy, witraż św. Juliana Szpitalnika, sarkofag z sercem Ryszarda Lwie Serce i sarkofag Rollo, pierwszego księcia Normandii, wikinga, który podbił tę krainę i przyjął chrzest. Jako wiking chyba nie jest całkiem zadowolony patrząc na swoje anielskie oblicze na sarkofagu. Południowa wieża katedry zwana jest wieżą maślaną, bo powstała z ofiary wiernych, odpokutowujących w ten sposób spożywanie nabiału w czasie postu.

Pobiegliśmy na zachód ulicą Rue du Gros Horloge, żeby podziwiać nad ulicą wielki zegar z jedną wskazówką. Kwadranse odmierzał dzwon. U góry widać fazę księżyca, a pod tarczą w okienku dni tygodnia wyobrażone powozami z różnymi postaciami z mitologii rzymskiej.

Potem spojrzenia na Pałac Sprawiedliwości i przez halę targową wyszliśmy na dawny główny plac miejski, gdzie spalono na stosie Joannę D’Arc. Obecnie część placu zajęta jest przez kościół pod jej wezwaniem.

Powrót do autokaru, spojrzenia na wzgórze św. Katarzyny z którego Monet malował panoramy Rouen i wyjazd do Kolonii.

Po drodze postój w Belgii i degustacja frytek (narodowa duma Belgów, zaraz obok piwa).

Francja 2026 - Rouen

Wieczór w Kolonii. Katedra inna niż francuskie bo z wyższymi wieżami ( szerokość do wysokości 1:4 zamiast standardu 1:3). Z ciemniejszego kamienia i mocno przybrudzona. Niestety, zamknięta już dla zwiedzających ale można było zajrzeć na kilka minut podczas całonocnej adoracji od 20:00. Obok katedry jest dworzec, gwar, ruch, wielonarodowościowy i wielorasowy tłum. Hotel, centrum handlowe, odpoczynek”.

20.09.2026, niedziela – z zapisków Druhny Ani Dudzik: „Poranny desant z hotelu, deszcz, przerwa, deszcz, droga, kilka przerw, deszcz, deszcz, droga… Kraków, parking, pożegnanie,  pora spać.
Mamy nadzieję na ponowne spotkanie. Marylko Dziękujemy”.

À bientôt, France! (Do zobaczenia Francjo)

PS

Wszystkim uczestnikom dziękuję za wspólną francuską wyprawę. Zobaczyliśmy co prawda bardzo dużo, ale to ciągle tylko Francja w pigułce, aby inspirować, kto to wie, do kolejnych podróży.

Bardzo dziękuję za programowe i organizacyjne wspieranie Druhnie Ani Żurawel-Drwocie, Druhnie Ani Chachulskiej i Druhnie Ani Dudzik. Podróż z trzema Aniami jest bezcenna! 

Tekst: hm. Maryla Kania

Zdjęcia: uczestnicy