Druhny i Druhowie

To nasze 21 spotkanie ze zdrowiem. 21 to „oczko” kto pamięta tę grę – „szapo ba” i kapelusz z głowy. Czas mija, tak więc porozmawiajmy o pamięci.

Zastanawialiście się czasem czemu pamiętamy jedne zdarzenia a zapominamy o innych? Bywa, że chcemy o czymś zapomnieć, ale nam się nie udaje... Dlaczego?

Postaram się Wam to wyjaśnić.

Pamięć to jedna z największych zagadek naszego mózgu. Obie jego półkule specjalizują się w różnych aspektach pamięci: lewa półkula odpowiada za pamięć słów, liczb, sekwencji i logiczne zapamiętywanie (pamięć sekwencyjna), podczas gdy prawa półkula dominuje w pamięci symultanicznej, związanej z obrazami, emocjami i całościowym postrzeganiem. Pamięć jako złożony proces, zawsze wymaga współpracy obu półkul, które razem tworzą pełne wspomnienia

U jednych ta pamięć działa lepiej u innych gorzej.

Dlatego zastanówmy się jak możemy wystymulować pamięć? Czym, jesteśmy w stanie sobie pomóc? Pomagamy pamięci rejestrując obrazy aparatem fotograficznym, czy smartfonem. Obliczono, że na całym świecie w samym tylko 2025 roku wykonano ok 2 bilionów zdjęć. Te relacje obrazów pomagały nam pamiętać o wydarzeniach z przeszłości. A co z pamięcią autobiograficzną – tą odpowiadającą za ludzkie wspomnienia bez pomocy aparatu, pamiętnika itd? Znamy jej ułomności, gdyż ona nie jest wierna – dlatego zdjęcia, opisy zdarzeń pomagają nam weryfikować pamięć.

Niemniej nie da się ukryć, że oddanie tej części pamięci urządzeniu rejestrującemu zmniejsza poznawczy wysiłek związany z zapamiętywaniem. Mało tego to ono zaczyna decydować, które zdarzenia pamiętamy. Pisząc o tym dla Was myślę sobie, że mam pamięć zewnętrzną – fotograficzną. Jak często do niej zaglądam? Za rzadko. Powinienem ją bardziej pielęgnować, wiedząc, że technologia jest nietrwała a sprzęty zawodzą. Nie mogę pozwolić sobie na utratę tych wspomnień.

Dzisiaj mamy umysł rozszerzony o notesy, dzienniki kalendarze, telefony. Strata telefonu lub awaria to jakby zabrano nam część umysłu. Dramat! Nasza pamięć to nie tylko zapamiętywanie, ale też umiejętność zapominania – tak jak w smartfonach skasowanie wiadomości, Potocznie dobrą pamięć przypisujemy mądralom a zapominanie ludziom roztargnionym. Nic bardziej mylnego. Nasz umysł zaczyna zapominać w tym samym momencie, w którym zaczynamy coś zapamiętywać. To jest fascynujące, gdyż chroni nas to przed zmagazynowaniem bezużytecznych informacji. Tylko my mamy kontrole nad siłą zapamiętywania, a zapominanie można wyćwiczyć.

Ćwiczenie „myśl – nie myśl” jest niesłychanie istotne dla zachowania zdrowia psychicznego. Nasza pamięć zyskuje elastyczność dzięki zapominaniu. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej korzystać ze wspomnień.

Co w tym pomaga? Zmysły! W miejscowości Muszyna, na jednym z otaczających ją wzgórz znajduje się przepiękny ogród zmysłów. Jeśli się tam wybierzecie, odsłoni on przed Wami wrażliwość i rozwinie Waszą podświadomość, która jest powiązana z pamięcią.

W ogrodzie zmysłów użyjecie zmysłów takich jak:

wzrok – widzicie, analizujecie i przelewacie myśli na papier, czyli zapamiętujecie.

zapach – związany z emocjami i uczeniem się (kora węchowa w mózgu znajduje się w miejscu styku jadra modzelowatego i hiopkampa, to ten obszar mający istotne znaczenie w uczeniu się i pamięci). Trening węchowy wzmacnia wspomnienia.

pamięć słuchowa – jest ona słabsza niż wzrokowa. To subiektywne przetwarzanie informacji. Osoby z łagodnym ubytkiem słuchu mogą poprawić pamięć roboczą wymagając od siebie większego skupienia i uwagi. To męczy, ale jednocześnie silniej ubarwia wspomnienia.

zmysły smaku - dają Wam zdolność zapamiętywania określonego wrażenia. Musicie skupić się na smaku jedzenia, które czujecie w ustach. Powoli przeżuwajcie owoce, opisując ich smak w myślach słowami. Po wszystkim wypłuczcie usta winem niczym soimalier.

pamięć dotykowa - badanie MRI mózgu wykazało, że dotyk wzmaga obszary mózgu odpowiedzialne za pamięć wzrokową.

Zapamiętajcie, że aktywowanie wszystkich tych zmysłów i trenowanie ich wzmacnia wagę zapamiętywanego wspomnienia.

Co ciekawe możecie sobie pomóc stwarzając tak zwany szlak pamięci. Stwórzcie w myślach mapę dobrze znanego miejsca i połączcie je np. z konkretnymi lokalizacjami. Stworzycie tym samym tak zwany „pałac pamięci”. Robiąc to wykorzystujecie tym samym swoje naturalne umiejętności w zakresie orientacji przestrzennej i pamięci wzrokowej. Umiejętności, które udoskonalane były przez całe pokolenia.

Jak jeszcze warto pomóc sobie w zapamiętywaniu? Jak trenować pamięć?

Podam Wam kilka sprawdzonych przeze mnie przykładów:

  • W zimowe wieczory proponuje ciekawe gry. W większym gronie dobrym rozwiązaniem są szachy, warcaby i inne mniej popularne, ale bardzo ciekawe planszówki. Z wnukami gram w popularną grę karcianą UNO, planszową „Wsiąść do pociągu. Europa” albo strategiczną „Splendor”. W pojedynkę polecam rozwiązywanie rebusów i krzyżówek. Każda z tych opcji ćwiczy pamięć i dostarcza rozrywki oraz dużo śmiechu.

nasze zdrowie 21 02

  • Warto zainteresować się również grą w skojarzenia, tzw. technikami mnemotechnicznymi.
  • Czytajcie książki i koniecznie opowiadajcie sobie nawzajem co Was zainteresowało.
  • Podczas posiłku opisujcie sobie w myślach doznane smaki.
  • Informujcie siebie o czynnościach, które chcecie wykonać.
  • Uczcie się języków. Można poszerzyć wiedze z języka, którego się uczyliśmy lub rozpocząć naukę zupełnie nowego.,
  • Wykonując prace fizyczne improwizujcie zmieniając utarte nawyki, schematy. To uaktywnia lewą stronę mózgu.
  • Ważna dla naszego mózgu jest również szeroko pojęta aktywność fizyczna codzienne spacery np. nordic walking, pływanie joga.

Reasumując: istotny jest kontakt z ludźmi, rozmowy, wymiana informacji. Chcąc lepiej zapamiętać istotne szczegóły, prowadźcie dzienniczek refleksji a chcąc urozmaicić sobie dzień zmieniajcie przyzwyczajenia.

Każda taka zmiana schematu postępowania czy perspektywy zaowocuje tym, że będziecie zmuszeni wytężyć umysł, uważnie wykonywać swoje zadania – i na czym Wam zależy – trenować pamięć.

Na koniec dodam, że nie możecie zapomnieć o odpowiedniej diecie bogatej w magnez, wit. B, kwasy omega 3 oraz żelazo.

Wiele z tych informacji pewnie znacie, często się jednak o nich zapomina... Mnie zainspirował artykuł w National Geographic. Uzupełniłem go doniesieniami medialnymi oraz własnymi przemyśleniami. Poszperajcie w zakamarkach Waszej pamięci i dobierzcie aktywność odpowiednią dla siebie, ciesząc się tym pięknym i kolorowym okresem naszego senioralnego, fantastycznego życia.

Opracował: lekarz Stowarzyszenia Bogdan Dudkowski hm