Odeszliście nam z oczu, ale nigdy z serc…
Co roku, na przełomie października i listopada wracamy myślami do tych, których już z nami nie ma, do tych, którzy odeszli na wieczny spoczynek. Wciąż żywa jest pamięć o osobach, które zmarły w bieżącym roku: Marianie Kuligu, Bogdanie Marcu, Irenie Bryle, Stefanie Schabie…
Już od początku października, w swoich środowiskach, członkowie Zarządu i Komisji Rewizyjnej SPH zachęcali do wzięcia udziału w tradycyjnej akcji stowarzyszenia pn. Harcerskie Zaduszki SPH 2025. Celem akcji były wizyty nie tylko na wszystkich krakowskich nekropoliach, ale także na wielu poza Krakowem – w których historia i tradycja splata się ze współczesnością. Na indywidualnych i zbiorowych mogiłach harcerzy, instruktorów i osób zasłużonych dla harcerstwa, m.in. członków Szarych Szeregów, żołnierzy konspiracji, poległych na różnych frontach, zapalano znicze pamięci oraz umieszczano okolicznościowe chorągiewki Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie i Komisji Historycznej Komendy Chorągwi Krakowskiej ZHP.
Każdorazowa wizyta na Cmentarzu Rakowickim, najstarszym w Krakowie, staje się żywą lekcją historii. Tu spoczywają zwykli obywatele Krakowa oraz zasłużeni twórcy kultury, naukowcy, przedstawiciele znanych rodów, działacze niepodległościowi, polityczni i społeczni, uczestnicy powstań oraz obu wojen światowych. Tu także znajdują się liczne groby z lilijką lub harcerskim krzyżem Druhen i Druhów, kontynuatorów harcerskiej tradycji, tych których znaliśmy osobiście, tych, o których słuchaliśmy w gawędach, a nawet tych, których przywołujemy nieświadomie w pieśni ,,Płonie ognisko i szumią knieje, drużynowy jest wśród nas…”. Ten drużynowy to Władysław Wodniecki, zwany ,,Druhem Bajdałą”. Tu także spoczywa dominikanin o. Adam Studziński, generał, kapelan spod Monte Cassino, harcmistrz, który w latach 80. wyremontował kościółek św. Idziego w Krakowie i rozpoczął tam działania duszpasterstwa harcerskiego. Tu także spoczywają liczni członkowie Puszczańskiego Kręgu Instruktorskiego Czarnego Dębu, a także liczni instruktorzy harcerscy, zarówno ci znani, jak i, niestety, ci, których groby zarastają mchem. I to już nasza rola, aby przekazywać pamięć o nich i pamiętać o ich grobach nie tylko 1 listopada.
Przy harcerskich mogiłach odżywały także osobiste wspomnienia. O tych, którzy odeszli, ale utkwili w naszej pamięci i sercach opowiadali Ci, którzy często znali ich za życia. Cennym źródłem informacji były także biogramy zmarłych instruktorów opracowane w poszczególnych środowiskach oraz wydawnictwo Komisji Historycznej KCh Krakowskiej pt. „Groby harcerskie na cmentarzach krakowskich: cmentarze Rakowicki, Podgórski i Salwatorski”, którego autorami są Janusz i Krzysztof Wojtycza, Jadwiga Skiba oraz Marek Bieżanowski.
Szczególny charakter miał spacer po nowym cmentarzu Podgórskim w którym uczestniczył p. Andrzej Zdybalski, członek Zarządu Stowarzyszenia PODGORZE.PL (phm., instruktor szczepu „Albatrosy” im. Powstańców Śląskich). Z zadowoleniem przyjęliśmy jego zaproszenie do ponownego udziału w tzw. „spacerze cmentarnym” (na przełomie maja i czerwca) połączonego z poznawaniem zapomnianych historii z dziejów Cmentarzy Podgórskich – starego i nowego, a także życiorysów niezwykłych osób, które na nich spoczywają. Stowarzyszenie PODGORZE.PL pragnie również w ten sposób utrwalić pamięć o postaciach zasłużonych dla harcerstwa.
Od kilku lat nad przebiegiem akcji Harcerskie Zaduszki SPH czuwa hm. Tadeusz Kubas wspierany, przez liczną grupę instruktorów wywodzących się m.in. z hufców ZHP: Kraków-Nowa Huta, Kraków-Podgórze, Kraków-Śródmieście oraz Chrzanów, Jaworzno, Krzeszowice i Wadowice. Jednym z zadań związanych z akcją jest uzupełnianie spisów miejsc pochówku naszych instruktorów. Smuci nas tempo w jakim w ciągu ostatnich lat rośnie lista osób, które pożegnaliśmy na zawsze.
Harcerskie Zaduszki SPH’2025, bez względu na pogodę, trwały kilka dni. Cieszy nas udział grup młodych harcerzy. Akcją objęto ponad 150 grobów.
Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom Harcerskich Zaduszek SPH’2025. Już dzisiaj zapraszamy do udziału w naszej akcji w roku przyszłym.
Druhny i Druhowie,
Parafrazując znaną pieśń, nie pozwólmy, aby przyjaźń i pamięć o tych, którzy już na wiecznej warcie, starł nieubłagany czas. Pamiętajmy, w miarę możliwości, o nich i o ich grobach nie tylko od święta.