Rejsy morskie i obozy żeglarskie

Lato w mieście 2012

W dniu 23 lipca 2012 roku na Zalewie Bagry w Krakowie (Przystań Klubu Żeglarskiego "HORN") Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie (Organizacja Pożytku Publicznego) zorganizował dla dzieci uczestniczących w Półkolonii – Olszanica prowadzonej przez Młodzieżowy Dom Kultury Dom Harcerza przy ul. Reymonta w Krakowie mini szkolenie żeglarskie. Punktualnie o godzinie 10.00 na przystań przybyła grupa 36 dzieci w wieku 7-14 lat wraz z Kierownikiem Półkolonii, Panią Olą Staszewską i czterema Paniami Opiekunkami. W imieniu organizatorów uczestników i kadrę półkolonii powitał oraz przedstawił program zajęć Druh phm Andrzej Marcińczyk (Jachtowy Sternik Morski; Instruktor PZŻ).

Druh phm Andrzej Marcińczyk (Jachtowy Sternik Morski; Instruktor Żeglarstwa PZŻ) wita uczestników mini szkolenia

Druh phm Andrzej Marcińczyk (Jachtowy Sternik Morski; Instruktor Żeglarstwa PZŻ) wita uczestników "mini szkolenia"

Dzieci zostały podzielone na czteroosobowe grupy realizujące rotacyjnie przygotowany program. Każde z przygotowanych zajęć cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci, ale najbardziej oczekiwane było pływanie na łodziach żaglowych.

Do praktycznego pływania na Zalewie Bagry organizatorzy przygotowali trzy łodzie żaglowe, dwie „OMEGI oraz łódź kabinową. Łodzie prowadzili doświadczeni sternicy a każdy z nich miał do pomocy przeszkolonego żeglarza:

  • Łódź kabinowa – Druh hm Maciej Struś (Kapitan Jachtowy) ; do pomocy Druh Bartosz Buczek
  • OMEGA I – Druh phm Andrzej Marcińczyk (Jachtowy Sternik Morski); do pomocy Druh Adam Sowiński
  • OMEGA II – Druh Filip Kiszka (Żeglarz Jachtowy); do pomocy Druh Wojciech Koper.

Do każdej łodzi zostały przydzielone czteroosobowe grupy dzieci. Oczywiście, przed wypłynięciem sternicy zadbali o to, by każdy członek załogi miał prawidłowo dobrany i ubrany kapok, a przyszli „neofici wiedzieli jak poruszać się po pokładzie łodzi. Co godzinę następowała zmiana dziecięcych załóg.

Kapitan Jachtowy, Druh hm Maciej Struś (stoi po prawej na pomoście) sprawdza gotowość załogi do wypłynięcia

Kapitan Jachtowy, Druh hm Maciej Struś (stoi po prawej na pomoście) sprawdza gotowość załogi do wypłynięcia

Jachtowy Sternik Morski, Druh phm Andrzej Marcińczyk pomaga ubrać załodze kapoki

Jachtowy Sternik Morski, Druh phm Andrzej Marcińczyk pomaga ubrać załodze kapoki

Druh hm Maciej Struś (Kapitan Jachtowy) w trakcie praktycznego szkolenia

Druh hm Maciej Struś (Kapitan Jachtowy) w trakcie praktycznego szkolenia

Pozostała na lądzie grupa dzieci miała zajęcia praktyczno-teoretyczne: nauka prawidłowego założenia kamizelki ratunkowej, ćwiczenia w rzucaniu koła ratunkowego „osobie tonącej oraz wiązanie podstawowych węzłów żeglarskich: ratowniczy, cumowniczy, płaski, szotowy, ósemka żeglarska i wyblinka. Prowadzący te zajęcia, Druh Paweł Firlit (sternik jachtowy) oraz Druhna Urszula Firlit mieli ręce pełne roboty. W części teoretycznej Druh Paweł omówił budowę łodzi żaglowej, olinowanie i ożaglowanie oraz zasady bezpieczeństwa w czasie pływania.

Dzieciaki były bardzo zainteresowane i zadowolone ze swojego „żeglarskiego epizodu, a ponieważ pogoda była słoneczna i żeglarska (wiatr 3 do 4º B) wrażeń było co niemiara.

Za zorganizowanie bardzo atrakcyjnych dla dzieci zajęć na wodzie i przeprowadzenie szkolenia bardzo dziękujemy naszym żeglarzom – wolentariuszom. A byli to: hm Maciej Struś, phm Andrzej Marcińczyk, Paweł Firlit, Urszula Firlit, Wojciech Koper, Bartłomiej Buczek, Filip Kiszka, Adam Sowiński oraz hm Stanisław Piasecki który ponadto, nie szczędząc klawiatury komputera, to wydarzenie opisał.

Druh Paweł Firlit (Sternik Jachtowy) w trakcie nauki wiązania węzła ratowniczego

Druh Paweł Firlit (Sternik Jachtowy) w trakcie nauki wiązania węzła ratowniczego

Druhna Urszula Firlit sprawdza umiejętności Kursantów

Druhna Urszula Firlit sprawdza umiejętności „Kursantów.

Do następnego razu !!!!

Rejs morski Stowarzyszenia „BAŁTYK 2011”

Zarząd SPH zorganizował w roku bieżącym po raz pierwszy rejs morski po Morzu Bałtyckim

termin : 17 - 25 września 2011 roku

trasa: Świnoujście - Trzebież - Wolgast - Penemunde- Gager - opłynięcie Bornholmu - Świnoujście

załoga:

  • Kapitan - Andrzej Marcińczyk
  • I oficer - Ewelina Kaczanowska
  • II oficer - Filip Kiszka
  • III oficer - Adam Żołnierek
  • Marek Kiszka
  • Mikołaj Trąbka
  • Grzegorz Cholewa

W sumie 7 osób; Jacht żaglowy: Bavaria 35 ("Marika") - wypożyczona od armatora w Bregge "MOLA"
Rejs odbywał się w warunkach sztormowych : pływanie w wietrze od 1- 7 stop B, stan morza od 0 do 5
Rejs miał za zadanie przygotować uczestników do szkolenia na kolejny stopień żeglarski – stopień sternika jachtowego.

Rejs widziany oczami Druhny Eweliny Kaczanowskiej:

„Hej - ho ciągnij linę swą , żagli już nie widać za tą mgłą!
Po raz kolejny wiatry wezwały na służbę. 17 września 2011 roku brygada siedmiu żeglarzy wyruszyła na kolejną przygodę. Załoga w składzie: phm. Andrzej Marcińczyk (kapitan), Ewelina Kaczanowska (I oficer), Filip Kiszka (II oficer), Adam Żołnierek (III oficer), Marek Kiszka, Mikołaj Trąbka i Grzegorz Cholewa wyruszyła z portu w Świnoujściu. Nasza łajba „Marika” ( 33 stopy długości, 50 m2 żagla) służyła nam od Świnoujścia, przez Zalew Świnoujście, Trzebież, Rugię aż do Penemunde i Gager , a potem na pełnym morzu: opływając wokół Bornholm od zachodnich wybrzeży po wschodnie, i na południe ku wodom terytorialnym Polski, wzdłuż wybrzeża polskiego, aż do portu macierzystego w Świnoujściu. Wody śródlądowe przywitały nas spokojnie, lecz deszczowo, pozwalając nam nacieszyć się pięknem krajobrazu. Przekraczając granice polsko – niemiecką poznaliśmy trochę inny świat. Płynąc trasą Trzebież – Penemunde natknęliśmy się na dwa potężne mosty zwodzone w Zecheriner i w Wolgast. Przed tym pierwszym natknęliśmy się na niemiecką służbę celną, ale też czekając na jego podniesienie do 21.00 mogliśmy urządzić sobie klimatyczną rybną kolację o zachodzie słońca. Potem czekała nas pierwsza nocna żegluga, pierwszy sprawdzian naszych nawigacyjnych umiejętności i trzymanie wacht podczas cumowania na kotwicy. Żeglując po wodach śródlądowych nie zapomnieliśmy o historycznych walorach tego regionu. Naszym celem po 3 dniach żeglugi stało się Penemunde, i znajdujące się w starych budynkach fabryki, produkującej uzbrojenie dla wojsk niemieckich podczas II wojny światowej, muzeum techniki. Z Penemunde wiatry poniosły nas ku rybackiej wiosce Gager (na południowym wybrzeżu drugiej z wysp Rugii). Tam poczuliśmy już przedsmak morza, w uszach zaszumiało silniejszym wiatrem, a rybacy przynieśli o poranku zapach świeżo złowionych dorszy. Opuszczając to romantyczne miejsce, z południowo - zachodnim wiatrem ruszyliśmy na morze ku wyspie Bornholm. Dla większości z nas było to pierwsze powitanie z wodami morskimi, pierwsza prawdziwa morska przygoda. Władca wód przywitał nas łaskawie: pierwszego dnia pozwolił nam nacieszyć się szumem fal i muzyką graną przez wiatr. Nasze organizmy niestety nie były tak odporne i z wyjątkiem jednego członka załogi (Pana Marka Kiszki – którego wszyscy szczerze podziwiali J) wszystkich w różnym stopniu dopadła choroba morska. Każdy radził z nią sobie na swój sposób. Jedni jedli i zwracali, inni pościli nie wychodząc przez 3 dni z kajut, lub nie schodząc pod pokład, jeszcze inni funkcjonowali , choć z trudem zarówno pod , jak i na pokładzie, starając się jak najczęściej dostać w dłoń koło sterowe, gdzie było najbezpieczniej. Kolejne dni nie szczędziły nam przygód. Marzenie o wizycie na Bornholmie po pierwszej nocy pod żaglami zaprzepaścił ….. silnik, który jak na złość nie chciał odpalić, a wiatr 7° w skali Boeforta nie pozwolił na wejście do małych i trudno dostępnych zarówno zachodnich, jak i wschodnich portów. Opływając wyspę, patrzyliśmy na nią z sentymentem i z żalem. Bałtyk dał nas się jednak jeszcze we znaki – wiatr nie ustawał , a fala rosła. W dzień sprzyjało to żegludze, a fale skąpane w słońcu pozostaną długo w naszej pamięci, w nocy jednak żagle odmówiły posłuszeństwa – i jak bliźnięta zrobiły nam niewybredny żart – podarły się na strzępy….i fok, i grot. To była dłuuuuuuuuuuuuga i męcząca noc…. Ale po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój….. Morze dało nam szkołę twardą, ale kto wytrwał i nie zraził się powróci znów. Na zakończenie - 24 września – po trzech dnia samowolnego postu i 50 godzinach na nogach – sprawiliśmy sobie ucztę pasibrzucha.

Kiedy dopłyniemy to posiłek zjemy,
Hej ho ciągnij linę swą ! Żagli już nie widać za tą mgłą.
Ahoj przygodo ! „.

  • IMG_1818
  • IMG_1819
  • IMG_1820
  • IMG_1821
  • IMG_1822
  • IMG_1823
  • IMG_1824
  • IMG_1825
  • IMG_1826
  • IMG_1827
  • IMG_1828
  • IMG_1829
  • IMG_1830
  • IMG_1831
  • IMG_1832
  • IMG_1833
  • IMG_1834
  • IMG_1835
  • IMG_1836
  • IMG_1837
  • IMG_1838
  • IMG_1839
  • IMG_1840
  • IMG_1841
  • IMG_1842
  • IMG_1843
  • IMG_1844
  • IMG_1845
  • IMG_1846
  • IMG_1847


Zdjęcia z rejsu dostępne TUTAJ

Obóz Żeglarski Stowarzyszenia „MAZURY 2010”

Czas trwania:          17.07.2010       do         27.07.210       tj.  11 dni
Uczestnicy:             28 osób :  wiek od 14 do 60 lat podzieleni na 5 wacht :
                                                                        3- sześcioosobowe  i  2- pięcioosobowe
Organizacja Obozu to wspólne przedsięwzięcie SPH oraz Gminy Mucharz – podobnie jak w roku ubiegłym. Z Gminy Mucharz w Obozie wzięło udział 9 osób.

Kadra:          6 osób  
Komendant:                                                 hm. Krzysztof Poniedziałek
Kwatermistrz:                                              hm. Stanisław Piasecki
Kierownik Wyszkolenia Żeglarskiego:      hm. Andrzej Marcińczyk (sternik jachtowy, patent nr  1437/KR   ; instruktor PZŻ, patent nr 2012)
Uwaga: na kilka dni przed rozpoczęciem Obozu z udziału w nim zrezygnowały 3 osoby z Gminy Mucharz, w tym Pan Rafał Cyganek (Skarbnik Gminy Mucharz) który na Obozie miał pełnić funkcje Kwatermistrza. W tej sytuacji pełnienie funkcji Kwatermistrza Obozu zostało powierzone Druhowi hm. Stanisławowi Piaseckiemu.
Kadra Żeglarska:
Sternicy:             Ewelina Kaczanowska    (żeglarz jachtowy , patent nr K/199)
               Kuba Małota                    ( sternik jachtowy, patent nr K/8)
               Andrzej Marcińczyk         (sternik jachtowy, patent nr 1437/KR)
               Barbara Marcińczyk         (żeglarz jachtowy, patent nr K/25/duplikat)
               Stanisław Piasecki           (sternik jachtowy , patent nr PZŻ/316)

Wyczarterowane jachty:  5 szt.jachtów typu slup - Tango 730 (6-cio osobowe, szer.2.8m, długość 7,3 m  ; 25m² żagla)
                    (Galindia – Czarter Jachtów Edmund Grzymała Giżycko)

Cel obozu:  aktywny wypoczynek  uczestników (z elementami obozu harcerskiego) oraz praktyczne szkolenie żeglarskie  mające na celu przygotowanie do egzaminu państwowego na stopień Żeglarza Jachtowego.

Schemat ramowy:     - przed południem – szkolenie żeglarskie (ew. zwiedzanie okolicy)
                                    - po południu – szkolenie żeglarskie , zaj. Sportowe
                                    - wieczorem  - nauka piosenek, ognisko (jeżeli to możliwe)
Przebieg obozu:
17.07.2010r.  – rano wyjazd z Krakowa dojazd do Giżycka we własnym zakresie
                          Po południu – odbiór jachtów
                          Nocleg – przy kei w Pięknej Górze (Giżycko)
18.07.              – zaprowiantowanie, odpłyniecie z Pięknej Góry (J.Tajty) na J.Dobskie           (poprzez
                          J.Kisajno) nocleg przy brzegu na zawietrznej w Kącie Rajcocha.
                            (mocno wiało 5 w porywach 6)
19 ÷ 20.07.     – szkolenie na  J.Dobskim
21.07.             – odpłynięcie na J.Mamry  (poprzez L.Dargin)
                        - postój przy kei na J.Kirsajty – piesza wycieczka do Sztynortu
        - odpłynięcie na J.Mamry
        - nocleg przy brzegu w Mamerkach
22.07               - zwiedzanie bunkrów byłej kwatery Naczelnego Dowództwa Sił Lądowych OKH
                          „Mauerwald”
23.07    – c.d. szkolenia na  J.Mamry
24.07    - odpłynięcie na J.Święcajty (poprzez J.Mamry)
- nocleg przy kei w Ogonkach
25.07              - szkolenie żeglarskie, zwiedzanie Węgorzewa
26.07              - odpłynięcie na J.Kisajno (poprzez J.Święcajty, J.Kirsajty, J.Dargin)
                       - wieczorem chrzest neofitów
27.07              - odpłynięcie do Pięknej Góry
                       - zdanie jachtów
                       - apel kończący obóz.
                       - wyjazd do Krakowa we własnym zakresie.


Posumowanie:
 - obóz można uznać za bardzo udany, piękna słoneczna pogoda , dobry wiatr
 - szkolenie żeglarskie było intensywne : wniosek KWŻ – wskazane jest organizować obozy
    szkoleniowe dwutygodniowe, obecni uczestnicy powinni się doszkolić na Bagrach we  wrześniu  (chcący zdawać egzamin na stopień żeglarski)
 - planowane spotkanie poobozowe 11.09.2010r.przy  Szkole Podstawowej w Świnnej Porębie ( o godz. 16.00)  gdzie zobaczymy jak oceniają obóz uczestnicy
- należałoby przemyśleć sprawę zróżnicowania wiekowego uczestników
- cała Kadra pracowała na Obozie społecznie w tym z własnych środków pokrywała koszt dojazdu na Obóz i powrotu z Obozu
 
Obóz widziany oczami Druhny Eweliny Kaczanowskiej:

„Ahoj załogo , ahoj kapitanie !!! i od tego się zaczęła nasza żeglarska przygoda 18 lipca 2010 w Pięknej Górze k/ Giżycka. 28 mniej lub bardziej wprawionych uczestników zajęło swe koje, wyklarowało pokład i powitało z uśmiechem mazurskie wody. Wypłynęło 5 łodzi : „Kasia” pod dowództwem Kuby Małoty, „Ref” z Basią Marcińczyk na czele, „Galindia IV” z wprawionym żeglarzem Andrzejem Marcińczykiem na pokładzie, „Galindia V” pod  dowództwem p. Stanisława Piaseckiego i „Galindia VI” z Eweliną Kaczanowską za sterem. Cel mieliśmy jeden : wyszkolić na dobrych żeglarzy  Wody jezior mazurskich dały nam się we znaki i nauczyły pokory już pierwszego dnia. Płynąc z Pięknej Góry przez Jezioro Kisajno, Zatokę Łabap oraz Jezioro Dobskie dotarliśmy do Kąta Rajcocha. Dzień obfitował w przygody, słychać było groźnego wiatr śpiew, nieba osnuło się w szarości i granaty, a woda bielała od fali , jakby chciała powiedzieć: bójcie się i uczcie pokory, bo to Neptun jest Panem tych wód. Lecz nie zmęczył nas ten rejs i następnego dnia od samego rana , jak w piosence :
Pierwszy raz przy pełnym takielunku
Biorę ster i trzymam kurs na wiatr.
albo
- Hej tam, do zwrotu przez sztag!
Jakiś cel masz, jakiś ląd.
- Lewy wybierz i prawy daj luz!
I tak na szkoleniu, mijały nam dni, kierunek na wiatr , zwrot przez sztag, zwrot przez rufę …to były nasze początki, potem i boja, i człowiek za burtą … warunki były różne, raz wiało  jakby chciało nas porwać , innym razem flauta. Był też czas na odpoczynek , na kąpiele, na ogniska, tańce , szantowanie i wspomnienia . Każdy mógł czuć się w tym gronie jak brat. Opłynęliśmy Jezioro Dargin, Jezioro Kirsajty, Jezioro Mamry, Zatokę Przystań, Zatokę Bodma i Jezioro Święcajty z powrotem do Pięknej Góry. Żagle pchały nas wciąż do przodu, słońce smagało swoimi promieniami, czasem deszcz zmoczył, czasem grzmot przestraszył. 10 dni minęło jakby biczem trzasnąć, Mazury pokazały nam się pełnią blasku, Ci co pływali wcześniej po raz kolejny mogli w nim zakosztować , Ci co byli pierwszy raz , mogli się nim zachwycić. Dla tych ostatnich służebnice Neptuna przygotowały niespodziankę - Neofici przeżyli swój chrzest przedostatniego dnia, zostali umyci , zbadani, nakarmieni i napojeni (nie będziemy mówić czym:P) . Ci którzy pokazali żeglarskiego ducha ( a było ich aż 11 !!!), Neptun przyjął w grono żeglarzy i nadał im odpowiednie imiona. Pożegnaliśmy się 28.07 po wspólnym obiedzie i apelu , na którym druh komendant Krzysztof Poniedziałek rozdał dyplomy (wydrukowane na oryginalnej morskiej mapie)  i pamiątkowe medaliony z 100- lecia harcerstwa polskiego. Jeszcze parę zdjęć i rozjechaliśmy się do domu, z nadzieją , że gdzieś kiedyś spotkamy się znów. ( A najpewniej na egzaminie patentowym na Bagrach :p)”.

    Biorąc pod uwagę bardzo dobra organizację, wspaniałą atmosferę i zrealizowanie planów szkoleniowych, obóz został wysoko oceniony przez Zarząd SPH.
   Serdecznie gratulujemy i dziękujemy   Komendantowi Obozu hm Krzysztofowi Poniedziałkowi oraz pozostałym członkom kadry obozowej.
Spotkanie poobozowe odbyło się w dniu 11 września przy Szkole Podstawowej w Świnnej Porębie. Wzięło w nim udział 20 uczestników obozu. W programie była m.in. prezentacja komputerowa zdjęć obozowych, wspomnienia, wymiana zdjęć, szanty i grillowanie.  

Egzamin państwowy na stopień żeglarza jachtowego
Egzamin dobył się w dniu 2 października 2010 roku na zalewie Bagry w Krakowie. Stopień żeglarza jachtowego zdobyło 6 osób (uczestników Obozu) tj.: hm. Krzysztof Poniedziałek, Marcin Dzięgielewski, Maciej Trąbka, Filip Kiszka, Izabela Koper oraz Karol Wawrzkiewicz. Dla przypomnienia w roku ubiegłym patent żeglarza jachtowego zdobyły 4 osoby.
Gratulujemy i tak trzymać !!!!!

 


 

Zdjęcia z obozu

  • DSC_0001 kopia
  • DSC_0002 kopia
  • DSC_0004kopia
  • DSC_0006 kopia
  • DSC_0008 kopia
  • DSC_0010kopia
  • DSC_0012 kopia
  • DSC_0014 kopia
  • DSC_0016 kopia
  • DSC_0018kopia
  • DSC_0019kopia
  • DSC_0020kopia
  • DSC_0022 kopia
  • DSC_0024 kopia
  • DSC_0026kopia
  • DSC_0028kopia
  • DSC_0030 kopia
  • DSC_0032kopia
  • DSC_0034 kopia
  • DSC_0036kopia
  • DSC_0038 kopia
  • DSC_0040kopia
  • DSC_0042 kopia
  • DSC_0044 kopia
  • DSC_0046 kopia
  • DSC_0048kopia
  • DSC_0050 kopia
  • DSC_0052kopia2
  • DSC_0054 kopia
  • DSC_0056kopia

Więcej zdjęć TUTAJ

Obóz Żeglarski Stowarzyszenia „MAZURY 2011”

Już po raz trzeci Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie i Urząd Gminy Mucharz byli organizatorami Obozu Żeglarskiego na Mazurach.

Trasa Obozu: Giżycko, Port Piękna Góra – Jezioro Niegocin – Jezioro Tałty - Mikołajki – Jezioro Mikołajskie – Jezioro Bełdany – Ruciane Nida – Jezioro Nickie i powrót do Portu Piękna Góra w Giżycku.

Termin: 2 – 17 lipca 2011 roku.

Kadra Obozu:

  • Komendant - phm Andrzej Marcińczyk ( jachtowy sternik morski )
  • Oboźny – hm Krzysztof Poniedziałek
  • Kwatermistrz – mgr Teresa Chmielarz-Bryndza

Sprzęt pływający:

  • Cztery łodzie kabinowe: „TANGO 730”

Sternicy:

  • Jachtowy Sternik Morski , phm Andrzej Marcińczyk
  • Sternik Jachtowy, Paweł Firlej
  • Sternik Jachtowy, Kuba Małota
  • Żeglarz Jachtowy, Ewelina Kaczanowska

W obozie wzięło udział 26 osób w tym 9 z Gminy Mucharz.

Obóz miał charakter szkoleniowo-wypoczynkowy i była to praktyczna część kursu na stopień żeglarza jachtowego. Obóz bardzo udany, zarówno kadra jak i uczestnicy spisali się na medal.

Obóz widziany oczami Druhny Eweliny Kaczanowskiej:

„W tradycję naszego Stowarzyszenia wkradł się już na dobre zwyczaj łapania mazurskiego wiatru w żagle. W tym roku obraliśmy kierunek południowy. Dwudziestu czterech uczestników pod komendą phm. Andrzeja Marcińczyka i opieką sterników Pawła Firlita, Eweliny Kaczanowskiej, Jakuba Małoty i Andrzeja Marcińczyka 2 lipca wyruszyło z Giżycka – Pięknej Góry w rejs ku najdzikszym zakątkom mazurskim. Kwatermistrzowała nam i dbała o nasze żołądki Pani Teresa Bryndza , a groźnie pilnował harcerskich obyczajów oboźny hm. Krzysztof Poniedziałek.
Rejs łączył w sobie przyjemne – odkrywanie piękna polskich krajobrazów, z pożytecznym – szkoleniem i doskonaleniem umiejętności żeglarskich w ramach przygotowań do zdobycia uprawnień żeglarza jachtowego. Każdy uczestnik poznawał od podszewki marynarskie życie. Począwszy od poznania zwyczajów panujących na łodziach, klarowania jachtu , obsługi osprzętu przez manewry proste, manewry na silniku, meteorologię po manewry złożone , jak np. podejście do człowieka, czy manewry awaryjne.

Dni upływały nam szybko i intensywnie, wiatr pchał nasze łodzie wciąż do przodu przez jeziora: Niegocin, Boczne, Jagodne, Tałty, Mikołajskie aż po jezioro Bełdany, śluzę w Guziance, by zakończyć wędrówkę na południe na najdalszych krańcach jeziora Nidzkiego. W powrotnej żegludze jak przystało na prawdziwych żeglarzy zmierzyliśmy się w wodami jeziora Śniardwy.
Lecz rejs to nie tylko trasa. To przede wszystkim nowe, bezcenne doświadczenia i atmosfera, bycie z ludźmi, którzy na swój sposób ukochali żeglugę. Dlatego dni upływały nam szkoleniowo – poza manewrami i zajęciami praktycznymi uczyliśmy się węzłów, wykonywaliśmy rozmaite prace bosmańskie, poznawaliśmy podstawy pierwszej pomocy i wiele innych. Wieczory natomiast upływały nam na obrzędowych ogniskach, na śpiewaniu szant i piosenek dobrych dla starszego i młodszego pokolenia. Było też i poetycko, przy wierszach Gałczyńskiego i Staffa ( szczególnie w Praniu, po odwiedzeniu muzeum Gałczyńskiego), i historycznie, gdy „Wilki Morskie” opowiadały o swoich przygodach i zmaganiach z morzem.

Mazury okazały nam swoje najpiękniejszy zakamarki, piękną faunę i florę. O wschodzie budził nas śpiew ptaków, po burzy witała tęcza, a o zachodzie żegnały na horyzoncie barwne chmury i poświaty. Nie oszczędziły nas też deszcze. Ale przecież marynarz gotowy jest na każdą pogodę !

Gdy czas obozu dobiegał końca, i rozstania naszła już pora, w nagrodę za wysiłek, zaangażowanie i wytrwałość w nauce poprosiliśmy Neptuna o przyjęcie 12 neofitów do grona żeglarzy. Ponieważ władca wód i morskich przestworzy przychylił się do naszej prośmy, a neofici przeszli przygotowane przez mazurskie diabły próby „Chrzest Neofitów” zakończył się sukcesem. Dlatego 17 sierpnia do Krakowa wracało już nie 12 , a 24 żeglarzy.

Dziękujemy organizatorom, szczególnie Panu Wiceprezesowi SPH – Stanisławowi Piaseckiemu za przygotowanie i znalezienie sponsorów, kadrze za owocne i pełne poświęcenia szkolenie, a uczestnikom za zaangażowanie i wspólne stworzenie wspaniałej , niezapomnianej atmosfery. Do zobaczenia za rok ! Ahoj Marynarze!”

Spotkanie poobozowe

Komenda Obozu Żeglarskiego Stowarzyszenia „Mazury 2011” uprzejmie informuje, że w spotkaniu po obozowym, które odbyło się w dniu 1 października 2011 roku (tj. sobota) o godz. 16.00 przy Szkole Podstawowej w Świnnej Porębie wzięły udział 23 osoby:
Program Spotkania:

  1. Grilowanie (odp. Roman Bryndza)
  2. Komputerowa projekcja zdjęć z obozu na Mazurach i z rejsu po Bałtyku (odp. Marek Kiszka)
  3. Wspomnienia poobozowe, wymiana zdjęć
  4. Zakończenie spotkania

Spotkanie odbyło się w specjalnym miejscu do grillowania (obok Szkoły) - na szczęście pogoda dopisała. Zakończyło się o godz. 21.00 ( równe 5 godzin) i program został w całości zrealizowany. Było super !!!!!!.
Bardzo serdecznie dziękuję:

  • Pani Teresie za zaangażowanie i wspaniałą organizację spotkania
  • Romanowi za pyszną „wyżerkę”
  • Markowi za wspaniałą prezentację komputerową

Łączymy żeglarskie pozdrowienia A-HOJ !!!!

W październiku do egzaminu państwowego na stopień żeglarza jachtowego przystąpiło kilku uczestników Obozu i kolejnych pięć osób zdobyło patent żeglarza jachtowego (Teresa Bryndza, Ewa Suknarowska, Daniel Jakubas, Leszek Malczyk oraz Józef Ogiegło) – gratulujemy.

 


 

  • IMG_3138
  • IMG_3140
  • IMG_3141
  • IMG_3142
  • IMG_3143
  • IMG_3144
  • IMG_3148
  • IMG_3149
  • IMG_3150
  • IMG_3151
  • IMG_3152
  • IMG_3153
  • IMG_3154
  • IMG_3155
  • IMG_3156
  • IMG_3157
  • IMG_3158
  • IMG_3159
  • IMG_3160
  • IMG_3161
  • IMG_3162
  • IMG_3163
  • IMG_3164
  • IMG_3165
  • IMG_3166
  • IMG_3167
  • IMG_3168
  • IMG_3169
  • IMG_3170
  • IMG_3171

Więcej zdjęć TUTAJ

  • P7191392
  • P7191393
  • P7191394
  • P7191395
  • P7191396
  • P7191397
  • P7191398
  • P7191399
  • P7191400
  • P7191401
  • P7191402
  • P7201414
  • P7201415
  • P7211420
  • P7211421
  • P7211422
  • P7211423
  • P7211424
  • P7211425
  • P7211426
  • P7211427
  • P7211428
  • P7211430
  • P7211435
  • P7211437
  • P7211438
  • P7211440
  • P7211442
  • P7211443
  • P7211444

Obóz Żeglarski Stowarzyszenia „MAZURY 2009”

Po raz pierwszy Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie było organizatorem obozu dla swoich członków i sympatyków.  Był to Obóz Żeglarski na trasie: Giżycko – Ryn – Mikołajki – Jezioro Śniadrwy – Jezioro Sekty – Mikołajki – Giżycko. Termin: 18 – 26 lipca  2009 roku.
Kadra Obozu:
Komendant - hm Stanisław Piasecki (sternik jachtowy)
Oboźny – hm Krzysztof Poniedziałek
Kwatermistrz – mgr Teresa Chmielarz-Bryndza
Sprzęt pływający:
Cztery łodzie kabinowe:  „TANGO 730” (3 sztuki) i „TANGO 780” (1sztuka)
Sternicy:
Kapitan jachtowy , phm Jacek Małota
Sternik Jachtowy, hm Andrzej Marcińczyk
Sternik Jachtowy, Kuba Małota
Żeglarz Jachtowy, Barbara Marcińczyk
W obozie wzięło udział 25 osób w tym 9 z Gminy Mucharz.
Obóz miał charakter szkoleniowo-wypoczynkowy i była to praktyczna część kursu na stopień żeglarza jachtowego. Obóz bardzo udany, zarówno kadra jak i uczestnicy spisali się na medal.
W dniu 5 września 2009 roku uczestnicy Obozu Żeglarskiego spotkali się na Spotkaniu Poobozowym  w Świnnej Porębie (specjalne miejsce do grillowania przy Szkole Podstawowej). Program spotkania, to: prezentacja komputerowa „Mazury 2009” przygotowana przez Druha phm Jacka Małotę, wizja lokalna w Brańkówce, gdzie planowana jest budowa Ośrodka Szkoleniowego SPH, wspólne grillowanie, wspomnienia obozowe i oczywiście piosenki żeglarskie (szanty). W spotkaniu wzięło udział 17 osób – wielkie dzięki dla naszych nowych Przyjaciół z Gminy Mucharz, a w szczególności dla: Teresy Chmielarz-Bryndzy, Romana Bryndzy, Moniki i Ewy Suknarowskiej, Dawida Pająka oraz Artura Wiechcia za wspaniałe przygotowanie Spotkania. Również podziękowania dla Doroty Zięciny i Jerzego Szydłowskiego za przygotowanie i wydrukowanie okolicznościowego Śpiewnika.
Egzamin państwowy na stopień żeglarza jachtowego.
Egzamin odbył się na Zalewie Bagry w Krakowie w dniu 27 września 2009 roku. Patenty żeglarza jachtowego zdobyli n/w członkowie naszego Stowarzyszenia:
Jerzy Szydłowski          -  Kraków
Roman Bryndza            -  Mucharz
Artur Wiecheć               -  Mucharz
Dawid Pająk                  -  Mucharz
Gratulujemy i tak trzymać !!!!!

Obóz widziany oczyma Druhny Eweliny Kaczanowskiej:

„Mazury są jednym z najniesamowitszych miejsc w Polsce, zapraszają nie tylko swoim pięknem ale i atrakcjami wodnymi. Jeziora roją się od jachtów i zapalonych żeglarzy.  Dlatego trudno było by nie zrozumieć członków Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa, którzy zapaleni miłością do przygody 18.07.2009 wyruszyli na Mazury, tym samym rozpoczynając obóz żeglarski pod komendą hm Stanisłąwa Piaseckiego oraz kwatermistrzostwem p. Teresy Chmielarz – Bryndzy.
Tegoż właśnie dnia  wyruszyły z Giżycka ( Piękna Góra ) 4 jachty – tanga – „Nadrowia” sternikiem  Basia Marcińczyk, „Kasia” sternikiem  Andrzej Marcińczyk , „Fryta” sternikiem Jacek  Małota, „Wallhalla” sternikiem Kuba Małota. To właśnie ich załogi ( 25 osób) przez tydzień zmagały się z wiatrami mazurskich jezior na trasie Giżycko- Ryn – Mikołajki – Giżycko.
Chociaż uczestników obozu różniło bardzo wiele ( wiek od 7 do 59 lat , doświadczenie żeglarskie – od neofitów przez żeglarzy jachtowych po sterników morskich , miejsce zamieszkania – Kraków, Mucharz, Katowice ), połączyła nas chęć wspólnego przeżywania żeglugi i poznawania się nawzajem. Wspaniałą atmosferę obozu, jakiej doświadczyliśmy podczas tego tygodnia na mazurach tworzyło wiele elementów. Byli to po pierwsze ludzie , po drugie żegluga; codzienne zmaganie się z wiatrem lub jego brakiem, deszczem i słońcem, nauka podstaw żeglowania.  Po trzecie wieczorne spotkania przy ognisku; morskie opowieści „starych” i doświadczonych żeglarzy, śpiewogranie, wspólne pieczenie kiełbasy, czy pogadanka pokoleń o tym co szkodzi ( czyli różne spojrzenia różnych ludzi na dwie te same sprawy – alkoholizm i narkotyki we współczesnym świecie i naszym środowisku). Po czwarte magia Mazur, które zachwycają wschodami i zachodami słońca, śpiewem ptaków, głębią jezior. Na obozie nie brakło harcerskich akcentów : ognisk, pogadanek, apeli, wspólnych kręgów i harcerskiej piosenki, czyli tego co najbardziej nas jednoczyło”.

 


 

  • P7191392
  • P7191393
  • P7191394
  • P7191395
  • P7191396
  • P7191397
  • P7191398
  • P7191399
  • P7191400
  • P7191401
  • P7191402
  • P7201414
  • P7201415
  • P7211420
  • P7211421
  • P7211422
  • P7211423
  • P7211424
  • P7211425
  • P7211426
  • P7211427
  • P7211428
  • P7211430
  • P7211435
  • P7211437
  • P7211438
  • P7211440
  • P7211442
  • P7211443
  • P7211444

Więcej zdjęć z rejsu TUTAJ