Pomysłodawcą powołania stowarzyszenia, wspomagającego harcerstwo był ówczesny komendant chorągwi hm. Jerzy Klinik. Przygotowania, które wspólnie z hm. Tadeuszem Prokopiukiem i ŚP hm. Stanisławem Spólnikiem poczynili w grudniu 1999 roku, stały się faktem. Już 15 stycznia 2000 roku odbyło się zebranie założycielskie Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie.

Całością trwających ponad rok przygotowań do obchodów 15 lecia Stowarzyszenia kierował Szef Komitetu Organizacyjnego hm. Stanisław Piasecki. Zgodnie z podaną przez Niego koncepcją zasadniczymi kierunkami działania była: Akcja Proporzec, opracowanie Monografii Stowarzyszenia a zwieńczeniem wysiłków - zaplanowane na styczeń 2015 roku uroczyste spotkanie.

Piętnaście lat po założeniu Stowarzyszenia, w dniu 17 stycznia 2015 roku, aby godnie uczcić Jego Jubileusz, spotkaliśmy się, dzięki życzliwości dyrekcji Międzynarodowego Centrum Kultury, w przepięknej Sali w Kamienicy Pod Kruki Rynek Główny 25.

Prowadzący spotkanie hm. Małgorzata Komorowska i hm. Andrzej Gaczorek

Prowadzący spotkanie hm. Małgorzata Komorowska i hm. Andrzej Gaczorek

Tuż po godzinie 11:00 prowadzący spotkanie hm. Małgorzata Komorowska i hm. Andrzej Gaczorek, zaprosili do zajęcia miejsc i powitali zebranych. Przypomnieli, że spotkanie jest ważnym, finalnym wydarzeniem obchodów Jubileuszu 15-lecia naszego Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Ważnym, bo właśnie w tym dniu Stowarzyszenie stanie się prawnym właścicielem Proporca. Będzie też udostępniona monografia. Następnie Prowadzący przypomnieli program spotkania. Oficjalnym rozpoczęciem spotkania był zaśpiewany hymn Związku Harcerstwa Polskiego.

Po jego zakończeniu Prezes Stowarzyszenia, hm. Danuta Noszka-Leśniewska w swoim wystąpieniu, krótko nawiązała do minionych 15 lat działalności SPH i dzisiejszej uroczystości oraz powitała wszystkich zebranych.

Prezes SPH hm. Danuta Noszka - Leśniewska - zagajenie i powitanie uczestników uroczystości

Prezes SPH hm. Danuta Noszka - Leśniewska - zagajenie i powitanie uczestników uroczystości

W imieniu własnym i członków Stowarzyszenia bardzo serdecznie powitała licznie przybyłych na naszą uroczystość Gości:

  • Prof. Jacka Majchrowskiego Prezydenta Miasta Krakowa
  • I Zastępcę Prezydenta hm. Tadeusza Trzmiela i byłych zastępców: Jana Nowaka, Mariana Kuliga

 

Uczestnicy uroczystości. Po środku Prezydent M. Krakowa prof. Jacek Majchrowski, dalej w prawo Prezes SPH hm. Danuta Noszka - Leśniewska, I Wiceprzydent Miasta Krakowa hm. Tadeusz Trzmiel, prof. hm Andrzej Ziębliński, hm. Magdalena Mazińska, hm. Stanisław Puchała

Uczestnicy uroczystości. Po środku Prezydent M. Krakowa prof. Jacek Majchrowski, dalej w prawo Prezes SPH hm. Danuta Noszka - Leśniewska, I Wiceprzydent Miasta Krakowa hm. Tadeusz Trzmiel, prof. hm Andrzej Ziębliński, hm. Magdalena Mazińska, hm. Stanisław Puchała

15 lecie

  • Wójta Gminy Mucharz mgr Wacława Wądolnego
  • płk. pil. Czesława Kurczynę z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego
  • hm. Annę Gawron Wicedyrektora Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie
  • Aleksandrę Grodecką Dyrektora i Alicję Szydło b. Dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury "Dom Harcerza" w Krakowie

foto 05

  • liczne grono b. instruktorów harcerskich, profesorów uczelni krakowskich z prof. hm. Adamem Jelonkiem z UJ i prof. hm. Andrzejem Zięblińskim z ASP w Krakowie
  • Franciszka Gałuszkę Kanclerza Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie
  • hm. Władysławę Marię Francuz, założycielkę i kierownika od 40 lat Zespołu Pieśni i Tańca "Małe Słowianki" w Krakowie, wieloletnią Dyrektor Centrum Pedagogiki i Psychologii Politechniki Krakowskiej, Profesora Oświaty

15. Lecie SPH Kraków

  • hm. Teresę Tarkowską z Głównej Kwatery ZHP w Warszawie
  • hm. Magdalenę Mazińską z Zespołu Organizacyjnego Ogólnopolskich Harcerskich Spotkań "Po Latach", b. Kierownika Wydziału Zagranicznego GK ZHP, b.Dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Oświaty
  • hm. Stanisława Puchałę, byłego zastępcę Naczelnika ZHP, b. dyrektora Gabinetu Ministra Oświaty i Autora Pocztu Harcmistrzyń i Harcmistrzów
  • Kierownictwo Krakowskiej Chorągwi ZHP: Komendanta Chorągwi hm. Mariusza Siudka, Z-ców hm. Annę Nowak i phm. Bartosza Zawiszę
  • byłych Komendantów Chorągwi: hm. Władysława Pancerza, hm. Tadeusza Prokopiuka, hm. Andrzeja Krzyworzekę, hm. Jarosława Balona, hm. Jerzego Klinika, hm. Pawła Grabkę, Zastępców hm. Ferdynanda Nawratila, hm. Leszka Sułka
  • byłych i aktualnych komendantów Hufców i jednostek harcerskich z Przewodniczącym Komisji Historycznej Chorągwi hm. Januszem Wojtyczą
  • Instruktorów- Jubilatów SPH 2014 r.: phm. Tadeusza Norka i phm. Aleksandra Tippe
  • Delegację Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa Łomżyńskiego z Przewodniczącą hm. Dorotą Górską

15. Lecie SPH Kraków

 

15. Lecie SPH Kraków

  • przedstawicieli Rady Krakowskich Seniorów w osobach W-ce Przewodniczącej Barbary Płaszewskiej i Rzecznika Mariana Krzewińskiego
  • Panią Martę Wyderkę-członka Zarządu Krakowskiego Forum Organizacji Społecznych KraFOS
  • Panią Agnieszkę Wycichowską ze Wspólnoty Roboczej Związków Organizacji Socjalnych WRZOS w Warszawie
  • przedstawicieli mediów ,panią Agata Jędrzejczyk-Dyląg z TVP Kraków

oraz poinformowała zebranych o serdecznych gratulacjach, które z okazji Jubileuszu SPH, nie mogąc przybyć, nadesłali:

  • Marszałek Małopolski pan Marek Sowa,
  • Naczelniczka ZHP druhna hm. Małgorzata Sinica
  • Poseł na Sejm Jerzy Fedorowicz
  • prof. hm. Józef Lipiec
  • hm. Jan Graczkowski, Przewodniczący SPH w Bydgoszczy
  • hm. Ryszard Kruk
  • hm. Andrzej Bohosiewicz

Okolicznościową gawędę napisał i miał wygłosić hm. Józef Lipiec. Niezawodny Autor przygotował i przesłał tekst "Gawędy na15 lecie SPH". Tuż przed terminem spotkania, niestety, okazało się że, ze względów zdrowotnych nie będzie mógł wziąć udziału w spotkaniu. W tej sytuacji fragmenty Jego gawędy odczytali Prowadzący spotkanie. Zebrani wysłuchali ich z dużym zainteresowaniem, jednak wszyscy żałowali że nie mógł być z nami i jej wygłosić sam Autor, prof. hm. Józef Lipiec - doskonały gawędziarz.

Druh hm. Józef Lipiec, w ten oto sposób, był razem z nami podczas odczytywania fragmentów Jego gawędy

Druh hm. Józef Lipiec, w ten oto sposób, był razem z nami podczas odczytywania fragmentów Jego gawędy

A oto jej pełny tekst.

GAWĘDA NA 15-LECIE STOWARZYSZENIA PRZYJACIÓŁ HARCERSTWA

ZARANIE

Każda idea, pomysł i projekt musi mieć swych twórców. Na początku było ich trzech: Tadeusz Prokopiuk, Stanisław Spólnik i Jerzy Klinik, ówczesny komendant Krakowskiej Chorągwi. Potem pojawili się następni, tak aby w magicznej, Mickiewiczowskiej liczbie 44 członków - założycieli powołać Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa. Rzecz jasna, od razu z wielką, statutową ambicją objęcia zakresem działania całego świata, Europy i Polski, ale faktycznie z realistycznym nastawieniem przede wszystkim na Kraków i ziemie przyległe. Stało się to 15 stycznia 2000 roku w Domu Harcerza przy Parku Jordana, a pierwszym prezesem został Andrzej Krzyworzeka. Nie trzeba dodawać, iż wszyscy wymienieni, tudzież większość założycieli to harcmistrzowie zasłużeni w wieloletniej pracy w ZHP, uznający zatem swój nowy status "przyjaciół harcerstwa" za oczywistą kontynuację własnych życiorysów, pamięci o młodzieńczych emocjach i pragnieniu ekspresji wciąż żywych harcerskich cech osobowości.

WSPÓLNOTY I ZRZESZENIA

Są dwa rodzaje grup społecznych. Jeden to wspólnota (community, Gemeinschaft), Jej się nie wybiera, bo tworzy zastaną przez jednostkę naturalną strukturę zbiorową. Wspólnotą jest rodzina, społeczność lokalna oraz naród. Drugi rodzaj to zrzeszenie (asociation, Gesellschaft). Sens zrzeszenia polega na dobrowolności skupienia się ludzi wedle określonych podobieństw cech, zainteresowań, wspólnych celów lub zuniformizowanych stylu życia. Wspólnota jest wyrazem konieczności. Człowiek musi żyć w danej wspólnocie, jeśli nie w przyrodzonej, narzuconej urodzeniem, to w innej, podobnej). Zrzeszenia są natomiast ekspresją wolności. Przystępuje się do nich, bo się chce, choć nie musi, a nie chcąc należeć - po prostu występuje się z danej lub każdej organizacji, związku czy stowarzyszenia.

ŚWIAT STOWARZYSZEŃ

Przypomnienie tego klasycznego podziału prowadzi do konstatacji, że świat Stowarzyszeń - choć zanurzony z zasady w naturalne wspólnoty lokalne i narodowe - niemal w całości należy do rzeczywistości zrzeszeniowej, a więc z istoty wolnościowej, wspartej na swobodnej woli podmiotów. Pytając o sens i przeznaczenie poszczególnych Stowarzyszeń, najciekawsza wydaje się kwestia przyczyn ich zawiązania z jednej strony, celu zaś z drugiej. Chodzi zatem o podstawowe przesłanki obiektywnych uwarunkowań oraz subiektywnych motywów, wspomagających decyzje ludzkie. Dlaczego chcemy trzymać się razem i po co się zrzeszamy? Jedne stowarzyszenia, nazwijmy je dla siebie" za główny powód i przeznaczenie przyjmują zwyczajne dążenie do spotkania i gromadnego przebywania z sobą, po prostu. Stowarzyszenia takie skoncentrowane są tedy na programie wewnętrznej aktywności przyjacielsko-towarzyskiej, skąd inąd wielce potrzebnej ogółowi członków. Inne organizacje i związki są zaś zrzeszeniami "dla czegoś", zwrócone mianowicie ku osiąganiu wspólnych celów zewnętrznych, zapewne łatwiejszych do realizacji w stowarzyszonej grupie

RÓŻNICE I WARTOŚCI

Nie należy zbyt pochopnie i ad hoc wartościować obu rodzajów stowarzyszeń, bo każdy stawia przed sobą różne zadania. W pierwszym przypadku, na pytanie "po co idziesz na spotkanie?", odpowiadamy uczciwie: "bo tam są osoby, które lubię i z którymi dobrze się czuję, mamy poza tym podobne zamiłowania, obyczaje i wrażliwość". Czy taka odpowiedź jest wystarczająca? Najzupełniej, oczywiście. Oby powstawało jak najwięcej skupisk jednoczących ludzi, którzy pragną być z sobą razem, gdyż to wzmacnia ich siły życiowe i dostarcza wielu radości. W drugim przypadku, na to samo pytanie "po co?", odpowiadamy równie szczerze: "po to, by urzeczywistnić jakiś istotny dla nas wszystkich zamiar, z reguły przekraczający granice naszej grupy". Ten to właśnie intencjonalny przedmiot dążeń, bądź cały cykl projektów, stanowi główny powód, a zarazem spoiwo spotkań i kolektywnego działania. Nie przesądzając oceny walorów realizowanych zamysłów, wypada zgodzić się z poglądem, iż stowarzyszenia są zróżnicowane. Niektóre wyznaczają zadania standardowe (lub nawet dość trywialne, a czasem i poniżej normy), inne natomiast sięgają wyżyn wartości szlachetniejszego gatunku, z przymiotami "wyższej użyteczności publicznej" włącznie.

DLA SIEBIE I DLA INNYCH

Czy jest możliwe połączenie obu modeli ("dla siebie" i "dla czegoś") w jeden, zintegrowany układ celów? Jak najbardziej. Wtedy też stowarzyszenie osiąga poziom dojrzałości, pewności sensu swej pozycji, zarazem więc organicznej jedności. Są wszyscy ze sobą, bo jest im razem raźniej, przyjemniej i bezpieczniej, ale równocześnie są razem po to, by podjąć i urzeczywistnić jakieś wspólne zadania. Trzeba zwrócić też uwagę na równie interesującą okoliczność, że w obydwu kierunkach przebiegają związki przyczynowo-skutkowe. W jednym wariancie skupiamy się, aby w ramach stowarzyszenia być razem, ale w tej to towarzysko-emocjonalnej atmosferze rodzą się pomysły i dyspozycje wyjścia na zewnątrz. W wariancie drugim, odwrotnie, to zbiorowa aktywność wtórnie powoduje powstanie i umacnianie zwykłych, międzyludzkich więzi i poczucie, że jest nam dobrze razem, a nawet jeszcze lepiej, gdy udatnie spełnimy obowiązki, celem określone.

KONSTRUKCJA I REKONSTRUKCJA

Szczególnym rodzajem stowarzyszeń są te, które na plan pierwszy wysuwają cechy rekonstrukcyjne. Ich celem nie jest ani przede wszystkim, ani wyłącznie mobilizacyjny zwrot ku przyszłości, ale przeciwnie, właśnie próba zatrzymania czasu, niekiedy zaś nawet jego wyobrażonego cofnięcia. Mamy wtedy do czynienia ze swoistą repetycją stanów wcześniej przeżywanych. Fundamentem jest, rzecz jasna, pamięć indywidualna i zbiorowa, choć także idealizacja wyobrażeń oraz projekcja wiecznego powrotu. Ten gatunek skupienia dominuje w stowarzyszeniach historycznych, kombatanckich, absolwenckich, emigracyjnych oraz wszelkich quasi-rodzinnych form integracji uczestników określonych wydarzeń politycznych i kulturalnych. Wiele opracowań poświęcono związkom dzieci i młodzieży, nastawionym na rozbudzanie i programowanie rówieśniczych żywiołów, budujących przyszłość generacji. Znacznie rzadziej poświęca się uwagę stowarzyszeniom "drugiego" i "trzeciego wieku". Ich rola wydaje się wszelako trudna do przecenia. Po pierwsze, chodzi o zdrową konserwację starych, dobrych wzorców społecznych. Po wtóre, o inicjatywę powrotu weteranów - wtedy i tam, kiedy i gdzie pojawiają się szczególne kłopoty i zagrożenia. Jeśli zadanie "wzięcia spraw we własne ręce" zdaje się przerastać możliwości pokoleń wchodzących w życie, to odpowiedzialność - a dokładniej: współodpowiedzialność - przenosi się wtedy ponownie ku rękom, które są sprawdzone. Weterani - poza obecnością - zgłaszają zarazem swe prawa do powtórnej, odświeżonej młodości.

HARCERZ I PRZYJACIEL HARCERSTWA

To co się rzekło powyżej, odnosi się wprost lub między wierszami do Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa. Polski ruch skautowy obchodził niedawno okrągłą rocznicę 100-lecia. 15 lat SPH jest więc ledwie skromnym ułamkiem ponad wiekowej historii. Z innej jednak perspektywy patrząc, każdych 5 czy 10 lat to również dystans niemały, zwłaszcza, że dotyczy ludzi i pokoleń, którym się czas bynajmniej nie dłuży (jak osobom młodym), przeciwnie, mknie coraz szybciej. Dość przypomnieć, że spośród grupy członków - założycieli, a także i później wstępujących, nie ma wśród żywych wcale sporej gromadki. Tak czy inaczej trzeba rozstrzygnąć wcale nie abstrakcyjny problem klasyfikacyjny: czy SPH to z istoty swej zgrupowanie starszych harcerzy i harcerek, dokładniej: instruktorów (z przewagą harcmistrzów), czy też jest to krąg miłośników harcerstwa jako takiego, czyli jego przyjaciół, niekoniecznie kiedykolwiek z nim formalnie związanych? Statut daje w tej kwestii pełną swobodę, choć praktyka życia pokazała, iż łatwiej zostać przyjacielem harcerstwa, jeśli się wcześniej weszło z nim w zażyłe, intymne związki, trudniej zaś, kiedy od przyjaźni się zaczyna. Dlatego nikogo nie dziwi fakt, że zdecydowaną przewagę ilościową, potwierdzoną nadto wysokim poziomem zaangażowania mają w SPH wcale nie nowi, bezinteresowni miłośnicy, lecz najbardziej kiedyś czynni przywódcy chorągwi, hufców i najlepszych drużyn. Przyjaźń jest tworzona zatem na kanwie wcześniejszej miłości, która, jak się po latach okazuje, wcale jakoś nie rdzewieje.

WIELKI POWRÓT

Samoistnie i spontanicznie wyłaniają się rewitalizacyjne skojarzenia i szereg odpowiednich pojęć, takich jak: rekonstrukcja, repetycja, rewaloryzacja i oczywiście, wielki powrót pokoleniowy. Zdecydowana większość, bo przecież nie wszyscy, to dawni instruktorzy harcerscy i zuchowi, nota bene z przewagą królewskiego miasta Krakowa (a w nim Podgórza), z przewagą Małopolski nad innymi regionami, z przewagą adresów krajowych nad pojedynczymi zza granic, czasem bardzo odległych. Byli, a raczej: dziś nieczynni instruktorzy tworzą zresztą w ogóle osobną, ciekawą kategorię. Niektórych zmógł najzwyczajniej wiek biologiczny. Dotyczy to zwłaszcza harcerzy z międzywojnia, teraz chętnie obchodzących godne jubileusze 80- i 90-lecia (100-latka jeszcze nie było). Inni wstąpili kiedyś na różne, pozaharcerskie szlaki - zawodowe, naukowe i społeczne. Jeszcze innych odsunęły od aktywnej służby perturbacje organizacyjne w samym Związku. Częste przyczyny to także rozmaite przeszkody indywidualne (rodzinne, zdrowotne, towarzyskie etc.). Czy można jednak przestać być harcerzem, czy da się definitywnie zamknąć rozdział instruktorski? Trudno wszak zapomnieć o kolorowym świecie pięknych, młodych lat, o pierwszych instruktorskich sukcesach, o harcerskich melodiach przy ognisku. Poziom sentymentu był zapewne zróżnicowany, ale w większości przypadków objawił się stałym natężeniem nostalgii za romantyczną - obozową i ogniskową przygodą przeszłości. W niejednym umyśle pojawił się przebłysk myśli śmiałej, że może by tak kiedyś spróbować powrócić do tamtych lat. Nie w pełni, nie na zawsze, raczej od święta niż na co dzień, ale w jakiejś formie zastępczej, choć autentycznej pod względem sensu i uczuciowego napięcia, ze zbiórkami nie cotygodniowymi, ale niechby co kwartał, albo i raz na rok. Czy źródeł SPH nie należy aby szukać w krajobrazach pamięci, uczucia i tęsknoty?

RACJE MORALNE

Motyw sentymentalny okazał się kołem zamachowym procesu tworzenia SPH. Paliwem - ciekawa i ofiarna praca kolejnych zarządów, z prezesami: Andrzejem Krzyworzeką, Stefanem Salamonem i Danutą Noszką - Leśniewską, z niestrudzonym wiceprezesem kilku kadencji Stanisławem Piaseckim, a także z wielkimi animatorami: Tadeuszem Prokopiukiem, Jerzym Klinikiem i Stanisławem Spólnikiem (wymieniam tu niektóre nazwiska dla słusznego przykładu, choć sprawiedliwość wymaga, by ciepło wspomnieć jeszcze kilkadziesiąt). Rolę zapłonu odegrała jednak niewątpliwie racja moralna. Stowarzyszenie powstało bowiem nie gwoli zabawy li-tylko, lecz w porywie głosu powinności i obowiązku. Gdyby decydował wyłącznie czynnik ludyczno-sentymentalny, to doszłoby, owszem, do skupienia instr uktorskiej braci w kolejnej postaci starszo harcerskiego kręgu z programem "dla siebie", najlepsza zaś działalność zarządów zamknęłaby się w zestawie powtórek z historii, okraszonych sezonowym uczestnictwem w obozach i Andrzejkach (też ważnych skądinąd). Dominującym impulsem okazał się tedy moralny nacisk idei pomocy międzygeneracyjnej, mianowicie uruchomienie sił wsparcia przez instruktorów dawnego, złotego wieku harcerskiego - harcerstwu dzisiejszemu, przeżywającemu, niestety, okres kryzysu programowego, organizacyjnego i finansowego, jak się zdaje, także personalnego w skali kraju. Chodzi nie tylko o rozwojowy plan maksimum (z powrotem do Związku wielomian owego), lecz też o skromniejszą pomoc, przede wszystkim w oporze przeciwko spychaniu harcerstwa na pobocza współczesnej kultury i edukacji (w erze postmodernizmu, informatyzacji i globalizacji). Diagnoza dla harcerstwa (na dodatek bezsensownie rozdwojonego) była z początkiem 21 wieku raczej niewesoła, toteż zranionemu i osłabionemu ruchowi należało koniecznie pośpieszyć z pomocą. Kto zaś miał tego dokonać, jeśli nie dawni, wybitni instruktorzy? Kto powinien wziąć współodpowiedzialność za odnowę i przebudowę, jeśli nie prawdziwi przyjaciele (których poznaje się w biedzie)? Tak oto, ze skromnych dyskusji prywatnych zrodził się projekt, by powołać - obok struktur Związku - osobne, niezależne Stowarzyszenie, które spróbuje harcerstwo wesprzeć, pomóc, poradzić, podpowiedzieć i zachęcić.

MIĘDZYPOKOLENIOWE WIĘZI

Do spektakularnych osiągnięć SPH należy niewątpliwie systematyczna akcja promocyjna i organizacyjna, związana z żeglarstwem i szerzej: ze sportami wodnymi. Wizytówkę tej sfery aktywności stanowią z jednej strony, przygotowania do otwarcia ośrodka nad Jeziorem Mucharskim. Z drugiej - adriatyckie obozy na chorwackich wyspach. SPH stało się również promotorem nowoczesności, organizując udatnie kursy komputerowe. Szczególną rolę odgrywa bezpośrednia współpraca z drużynami, w tym fundowanie dorocznej nagrody dla najlepszego drużynowego Chorągwi. Na uwagę zasługuje ożywiona działalność kulturalna, związana zwłaszcza ze współorganizacją Muzeum Harcerstwa oraz aktywność edytorska, na przykład w zakresie wydawania śpiewników i pamiętników). Specjalnego znaczenia nabrało włączenie się Stowarzyszenia do przygotowań i przebiegu obchodów 100 - lecia polskiego harcerstwa. Niezależnie od wielkiego wkładu Głównej Kwatery ZHP i Krakowskiej Komendy Chorągwi, trzeba powiedzieć z satysfakcją, że członkowie SPH odegrali ważną rolę zarówno w organizacji Zlotu Instruktorskiego (zasługi Juliusza Langnera i jego sztabu są bezsporne), jak i w nadaniu określonego kierunku refleksji na dorobkiem stulecia i budową programu przyszłości. Osiągnięciem dyskusji, wystąpień i publikacji stało się powszechnie akceptowane stanowisko, iż polskie harcerstwo dobrze przysłużyło się Ojczyźnie i w każdym okresie stulecia potrafiło z godnością realizować program wychowawczy spod znaku Krzyża Harcerskiego i zasad Harcerskiego Prawa. Tej idei jedności tradycji SPH stara się być wierne, kierując się wzorcem neutralności i tolerancji polityczno-światopoglądowej, ale też jedności etycznej i symboliczne harcerstwa. Rzecz jasna, wzmacniając wciąż zdrową więź międzypokoleniową, czyniącą harcerstwo organizacją zrzeszającą ludzi pierwszego drugiego i trzeciego wieku.

CO DALEJ ?

Powiada się czasem, że najważniejszą cechą realnego świata jest zdolność do przetrwania. Jest to zapewne rozsądny punkt widzenia. Efemerydy rodzą się i eksplodują niekiedy efektownymi fajerwerkami, ale potem rozpadają się tuż po rozbłyśnięciu, nie pozostawiając z reguły nawet śladu po sobie (takich zjawisk, inicjatyw i organizacji niemało przewinęło się w ostatnim ćwierćwieczu). Cóż więc rzec o stowarzyszeniu, które istnieje - dopiero i aż - 15 lat? Pierwszy egzamin SPH już zdało pozytywnie, bo potrafiło przebyć wcale długą drogę, dodajmy, w niełatwym czasie, na pewno zaś w dobrej kondycji, a nawet z niesłabnącym animuszem. Jak na obiektywnie krótki staż (względem dziejów harcerstwa, nie mówić o historii państwa polskiego) - 15 lat to zupełnie niezłe osiągnięcie. Jak na przeciętną wieku członków, potencjał energii i perspektywę przyszłościową - to ocena musi być prawie celująca. Zagwarantowany jest też dopływ nowych członków, co zresztą widać po rosnącym zaciągu wciąż nowych roczników instruktorskich. SPH jest dotąd przede wszystkim skupiskiem krakowskim, rezerwy kadrowe są więc olbrzymie. Czy uda się jednak zgromadzić siły z innych województw? Byłby to wielki, przełomowy krok, gdyby pojawiły się podobne struktury w kilku, a może wszystkich regionach. Czy to możliwe? Czy potrzebne? Czy harcerstwu jest niezbędny drugi, równoległy ruch, zmierzający wprost ku "Harcerstwu Trzeciego Wieku"? Albo - bardziej realistycznie - w stronę Ogólnopolskiego Ruchu Klubów Instruktorskich? W takich i podobnych wizjach widać wiele zalet, ale zapewne także sporo naiwnych, ambicjonalnych przerostów. Czas pokaże, która koncepcja zyska zwolenników. Zasadnicze uwarunkowaniem przyszłości ruchu przyjaciół - to niewątpliwie sytuacja w samym harcerstwie (dziecięco-młodzieżowym). Chodzi oczywiście o kwestię potrzeby lub konieczności podtrzymywania idei przyjacielskiej pomocy. Jeśli będzie trzeba, SPH musi się nadal wywiązywać ze swych powinności. Jeżeli harcerstwo potrafi obyć się bez nadzwyczajnego wsparcia, to zmieni się też rola Stowarzyszeń przyjacielskich, najpewniej poprzez rozbudowanie funkcji zrzeszeń "dla siebie". Problemy te rozwiązywać będą zresztą zapewne kolejne pokolenia przyjaciół, którym życzyć wypada co najmniej dziesięciu takich jubileuszy 15-lecia. Przede wszystkim w dobrym zdrowiu i z piosenką harcerską na ustach.

Autor tekstu: hm. Józef Lipiec

Jeszcze słowa gawędy skłaniały do refleksji a już nadszedł czas na następny, atrakcyjny punkt programu. Było to pierwsze publiczne wykonanie piosenki dla Stowarzyszenia, pt. "Nikt nam nie zabierze", której słowa i melodię napisał hm. Jarosław Balon. Zaśpiewali ją zebranym Jolanta i Jarosław Balonowie. Na gitarze grał oczywiście sam Autor. Wkrótce do śpiewu dołączyli się zebrani. Piękne słowa i melodia bardzo podobały się zebranym, czego wyrazem były długo nie milknące gorące oklaski.

Jolanta i Jarosław Balonowie śpiewają piosenkę dla Stowarzyszenia pt."Nikt nam nie zabierze"

Jolanta i Jarosław Balonowie śpiewają piosenkę dla Stowarzyszenia pt."Nikt nam nie zabierze"

Odczytane fragmenty gawędy oraz piosenka wytworzyły atmosferę oczekiwania na ważne wydarzenie. Chwilę później rozpoczął się najważniejszy moment dzisiejszej uroczystości. Prowadzący poprosili Prezydenta Miasta Krakowa o przekazanie Proporca. Prof. Jacek Majchrowski najpierw odczytał akt nadania Proporca dla Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Następnie wziął ze stolika Proporzec i po zaprezentowaniu, przekazał Go druhnie Prezes hm. Danucie Noszce - Leśniewskiej która przejmując Proporzec powiedziała:

Przyjmując prawo posiadania Proporca wyrażam serdeczne podziękowanie za tak cenny dar. Pragnę zapewnić, że jest on symbolem wartości, które są i będą fundamentem działalności naszego Stowarzyszenia.

Poczet sztandarowy w składzie: hm. Władysław Dobosz, hm. Marek Dobosz i hm. Andrzej Słowik, podszedł do druhny Prezes, która przekazała Proporzec ze słowami:

"Przekazuję pod Waszą straż i opiekę ten cenny symbol. Strzeżcie Go dla nas i potomnych".

W odpowiedzi sztandarowy, hm. Marek Dobosz zapewnił :

"Przyrzekamy Go strzec".

Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie stało się Jego prawnym właścicielem

15. Lecie SPH Kraków

Prezydent Miasta Krakowa, Prof.Jacek Majchrowski prezentuje Proporzec

Prezydent Miasta Krakowa, Prof.Jacek Majchrowski prezentuje Proporzec

Moment przekazania Proporca

Moment przekazania Proporca

Prezes SPH w Krakowie hm. Danuta Noszka-Leśniewska prezentuje Proporzec

Prezes SPH w Krakowie hm. Danuta Noszka-Leśniewska prezentuje Proporzec

Poczet w składzie (od lewej): hm. Władysław Dobosz, hm. Marek Dobosz, hm. Andrzej Słowik, odbierze Proporzec z rąk Druhny Prezes

Poczet w składzie (od lewej): hm. Władysław Dobosz, hm. Marek Dobosz, hm. Andrzej Słowik, odbierze Proporzec z rąk Druhny Prezes

W dowód uznania dla wieloletniej działalności instruktorskiej oraz osiągnięć w pracy zawodowej na terenie miasta Krakowa Prezydent Jacek Majchrowski wręczył Odznaki "Honoris Gratia" Jubilatom SPH roku 2014: phm. Tadeuszowi Norkowi, phm. Aleksandrowi Tippe z kręgu harcerstwa borkowskiego "Stara Brać".

Druhowie: phm. Aleksander Tippe i phm. Tadeusz Norek, wyróżnieni przez Prezydenta Miasta Krakowa odznakami Honoris Gratia

Druhowie: phm. Aleksander Tippe i phm. Tadeusz Norek, wyróżnieni przez Prezydenta Miasta Krakowa odznakami Honoris Gratia

Komendant Chorągwi hm. Mariusz Siudek, na podstawie pisemnego upoważnienia druhny Naczelnik ZHP wręczył krzyże "Za zasługi dla ZHP" grupie zasłużonych instruktorów aktywnych członków Stowarzyszenia. Otrzymali je: w stopniu Złotym hm. Krzysztof Poniedziałek, w stopniu Srebrnym: hm. Małgorzata Słowik, hm. Małgorzata Twardowska -Białek, hm. Maria Wójcik. Również Srebrnym krzyżem "Za Zasługi dla ZHP" został odznaczony, wspierający od wielu lat wysiłki Stowarzyszenia mgr Wacław Wądolny -Wójt Gminy Mucharz.

Po wręczeniu odznaczeń hm. Mariusz Siudek odczytał okolicznościowy adres od Naczelnika ZHP oraz złożył członkom stowarzyszenia serdeczne gratulacje, podziękowania za dotychczasową współpracę, zapewnił, że komenda chorągwi bardzo sobie ją ceni oraz wyraził nadzieję że będzie ona kontynuowana. Odpowiadając druhna hm. Danuta Noszka-Leśniewska bardzo serdecznie podziękowała za tak mile słowa i zapewniła że Stowarzyszenie bardzo liczy na dalszą jeszcze bardziej owocną współpracę na rzecz dzieci, młodzieży i seniorów zrzeszonych w jednostkach organizacyjnych Chorągwi krakowskiej ZHP.

Wystąpienie Komendanta ZHP Chorągwi Krakowskiej hm. Mariusza Siudka

Wystąpienie Komendanta ZHP Chorągwi Krakowskiej hm. Mariusza Siudka

Odznaczeni Krzyżami "Za Zasługi dla ZHP" (od lewej): Złotym, hm. Krzysztof Poniedziałek, oraz Srebrnymi mgr Wacław Wądolny, hm. Małgorzata Twardowska - Białek, hm. Maria Wójcik, hm. Małgorzata Słowik - w zastępstwie odznaczenie odbiera mąż Andrzej

Odznaczeni Krzyżami "Za Zasługi dla ZHP" (od lewej): Złotym, hm. Krzysztof Poniedziałek, oraz Srebrnymi mgr Wacław Wądolny, hm. Małgorzata Twardowska - Białek, hm. Maria Wójcik, hm. Małgorzata Słowik - w zastępstwie odznaczenie odbiera mąż Andrzej

Prezes SPH hm. Danuta Noszka -Leśniewska przyznała najwyższe wyróżnienie

Tytuł "Kawalera Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie" wręczając akty nadania tytułu oraz pamiątkowe sygnety:

  • hm. Tadeuszowi Trzmielowi - Wiceprezydentowi Miasta Krakowa niezawodnemu przyjacielowi krakowskiego harcerstwa oraz Stowarzyszenia, Członkowi Honorowemu naszego Stowarzyszenia
  • oraz hm. Jerzemu Klinikowi - który pełniąc funkcję Komendanta Chorągwi był pomysłodawcą i aktywnie uczestniczył w powołaniu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie, następnie przez wiele lat aktywnie działającemu instruktorowi ZHP i członkowi zarządu SPH.

Następnie druhna Prezes wręczyła:

  • Medale "Za Zasługi dla SPH" które otrzymali: mgr Wacław Wądolny - Wójt Gminy Mucharz, hm. Małgorzata Twardowska-Białek, hm. Andrzej Gaczorek, hm. Małgorzata Słowik.
  • Odznaki "Zasłużony dla SPH" które otrzymali : Anna Tomal, Waldemar Prabucki, Ewa Głuszcz, Zbigniew Dymowski, Krystyna Burda, płk. pil. Czesław Kurczyna, hm. Agnieszka Nawrocka

Kawalerowie SPH w Krakowie roku 2015, druhowie: hm. Tadeusz Trzmiel (po środku), hm. Jerzy Klinik oraz hm. Danuta Noszka - Leśniewska

Kawalerowie SPH w Krakowie roku 2015, druhowie: hm. Tadeusz Trzmiel (po środku), hm. Jerzy Klinik oraz hm. Danuta Noszka - Leśniewska

Druhna Prezes wręcza Medale "Za Zasługi dla SPH", wyróżnieni zostali: mgr Wacław Wądolny, hm. Andrzej Gaczorek, hm. Małgorzata Twardowska - Białek , hm. Małgorzata Słowik (odbiera mąż Andrzej)

Druhna Prezes wręcza Medale "Za Zasługi dla SPH", wyróżnieni zostali: mgr Wacław Wądolny, hm. Andrzej Gaczorek, hm. Małgorzata Twardowska - Białek , hm. Małgorzata Słowik (odbiera mąż Andrzej)

Wyróżnieni odznakami "Zasłużony dla SPH" (od lewej) : hm. Agnieszka Nawrocka, Krystyna Burda, Anna Tomal, Waldemar Prabucki , płk. pil. Czesław Kurczyna,

Wyróżnieni odznakami "Zasłużony dla SPH" (od lewej) : hm. Agnieszka Nawrocka, Krystyna Burda, Anna Tomal, Waldemar Prabucki , płk. pil. Czesław Kurczyna,

W imieniu odznaczonych i wyróżnionych, za docenienie pełnionej przez wiele lat służby instruktorskiej oraz działalności w Stowarzyszeniu na rzecz dzieci i młodzieży oraz Seniorów miasta Krakowa, władzom Miasta, Związku Harcerstwa Polskiego oraz SPH, podziękował hm. Jerzy Klinik. Równocześnie jako jeden z Trzech założycieli Stowarzyszenia w roku 2000. W krótkiej refleksji wspomniał zasługi Druhów: hm. Tadeusza Prokopiuka oraz nie żyjącego już hm. Stanisława Spólnika. Przypomniał bardzo trudne dla harcerstwa lata w których pełniąc obowiązki komendanta chorągwi, zawsze i niezawodnie mógł liczyć na pomoc dh. dh.: hm. Tadeusza Prokopiuka, hm. Ferdynanda Nawratila, hm. Andrzeja Krzyworzeki, hm Romana Byszewskiego, hm. Danuty Noszki-Leśniewskiej, hm. Zbigniewa Sabińskiego hm. Władysławy Marii Francuz czy Śp hm. Antoniego Weyssenhoffa.

Wspomniał także o Zlocie 90-lecia Harcerstwa Krakowskiego w dniach 14-16.09.2001 roku na Błoniach, którego współorganizatorem było SPH wymieniając kilku instruktorów, którzy włożyli ogromny wkład w jego przygotowanie: hm. Romana Byszewskiego, hm. Andrzeja Woźniczki, hm. Tadeusza Cyankiewicza, phm. Jacka Małoty, phm. Andrzeja Marcińczyka.

Hm. Jerzy Klinik- podziękowanie za odznaczenia i wyróżnienia oraz wspomnienie początków SPH

Hm. Jerzy Klinik- podziękowanie za odznaczenia i wyróżnienia oraz wspomnienie początków SPH

W swoim wystąpieniu hm. Stanisław Puchała były z-ca Naczelnika ZHP, pogratulował członkom SPH osiągnięć w 15 letniej, aktywnej działalności oraz z okazji dzisiejszej uroczystości. Życzył wielu dalszych lat owocnej i bardzo potrzebnej działalności Stowarzyszenia. Później przekazał aktualną informację o opracowanym Poczcie Harcmistrzyń i Harcmistrzów którego jest autorem oraz zaprosił do udziału w opracowaniu jej drugiego wydania, szczególnie tych których biogramy w wydanej księdze nie zostały zamieszczone lub były zamieszczone ale wymagają uzupełnienia.

Równie serdeczne gratulacje i życzenia dalszej tak dobrej i satysfakcjonującej działalności na rzecz zuchów , harcerzy i Seniorów w imieniu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Łomży złożyła, obecna na naszej uroczystości, jego Przewodnicząca hm. Dorota Górska. Wyraziła również gotowość do współpracy. Przekazała dla Stowarzyszenia pięknie wydane opracowania o działalności ich Stowarzyszenia i harcerstwa w Łomży.

foto 23

Druh hm. Stanisław Puchała

Druhna hm. Dorota Górska Prezes SPH w Łomży

Druhna hm. Dorota Górska Prezes SPH w Łomży

Pani Aleksandra Grodecka - aktualny i pani Alicja Szydło - były dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury "Dom Harcerza" przy ul. Reymonta 18, przekazały gratulacje oraz życzenia dalszej owocnej działalności Stowarzyszenia oraz co było niespodziewanym, ale miłym akcentem, wręczyły grupie zasłużonych przedstawicieli SPH sympatyczne podarunki. Między innymi odebrali je ( zdjęcia poniżej):

hm. Tadeusz Prokopiuk, jeden z trzech inicjatorów powstania SPH. Obok Pani Alicja Szydło, po prawej Pani Aleksandra Grodecka

hm. Tadeusz Prokopiuk, jeden z trzech inicjatorów powstania SPH. Obok Pani Alicja Szydło, po prawej Pani Aleksandra Grodecka

hm. Andrzej Krzyworzeka, Prezes Stowarzyszenia w latach 2000 - 2004. Po lewej Panie Dyrektor: Aleksandra Grodecka i Alicja Szydło

hm. Andrzej Krzyworzeka, Prezes Stowarzyszenia w latach 2000 - 2004. Po lewej Panie Dyrektor: Aleksandra Grodecka i Alicja Szydło

foto 27

Serdeczne podziękowania w imieniu Zarządu Komisji Rewizyjnej oraz członków Stowarzyszenia Druhnie Danucie Noszce -Leśniewskiej za: prowadzenie od roku 2008 Stowarzyszenia, lata bardzo owocnej, pełnej imprez od stycznia do grudnia każdego roku, działalności Stowarzyszenia, wymagającej, szczególnie od Druhny Prezesa , ogromnego zaangażowania i pasji, zjednywanie sojuszników dla Stowarzyszenia, złożyli hm. Stanisław Piasecki i hm. Andrzej Gaczorek.

Podziękowania dla Wspaniałej Druhny Prezes, hm. Danuty Noszki - Leśniewskiej

Podziękowania dla Wspaniałej Druhny Prezes, hm. Danuty Noszki - Leśniewskiej

Hm. Stanisław Piasecki prezentuje Monografię Stowarzyszenia

Hm. Stanisław Piasecki prezentuje Monografię Stowarzyszenia

Monografię "SPH 2000 - 2015" wydaną z okazji Jubileuszu 15 lecia działalności Stowarzyszenia, zaprezentował zebranym Szef Komitetu Organizacyjnego hm. Stanisław Piasecki. Podziękował wszystkim którzy przyczynili się do jej napisania i wydania. Tym bardziej że ciężka i żmudna praca wielu osób wspaniale zaowocowała . Przypomnijmy zatem że autorami większości tekstów są hm. Andrzej Gaczorek, hm. Stanisław Piasecki, hm. Wiesław Wójcik. Zamieszczone są również: dwie gawędy hm. Józefa Lipca, teksty hm. Jerzego Klinika, hm. Andrzeja Krzyworzeki, piosenka dla stowarzyszenia, której autorem tekstu i melodii jest hm. Jarosław Balon. Projekt okładki i konsultację graficzną zawdzięczamy hm. Andrzejowi Zięblińskiemu. Korektę zapewniła hm. Małgorzata Słowik. Edytorem było Wydawnictwo FALL. Reasumując: Monografię SPH po prostu - należy i wypada mieć!

Od lewej: hm. Andrzej Gaczorek, prof. hm Andrzej Ziębliński, hm. Małgorzata Komorowska, hm. Stanisław Piasecki, hm. Wiesław Wójcik

Od lewej: hm. Andrzej Gaczorek, prof. hm Andrzej Ziębliński, hm. Małgorzata Komorowska, hm. Stanisław Piasecki, hm. Wiesław Wójcik

Druhna Prezes hm. Danuta Noszka - Leśniewska przed zaproszeniem zebranych na ostatni, bardzo atrakcyjny punkt programu, serdecznie i gorąco podziękowała:

  • Panu Prezydentowi, który był zawsze z nami, doceniał i honorował SPH i jego Członków,
  • Tak wielu przyjaciołom i sympatykom za ogromną życzliwość i wspieranie naszych działań,
  • za możliwość przeprowadzenia Uroczystości w tym pięknym miejscu, w sercu Krakowa, która nie mogłaby się odbyć bez pomocy druhny hm. Anny Gawron, Wicedyrektora Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie,
  • za oprawę artystyczną, zapewnioną nam przez Zespół Pieśni i Tańca "Małe Słowianki", obchodzący w tym roku 40 lecie pracy artystycznej, pod niezmiennym kierownictwem hm. Władysławy Marii Francuz, która wraz z Mężem hm. Januszem Francuzem założyła i do dziś prowadzi niestrudzenie, liczący 300 osób zespół pieśni i tańca, będący chlubą Krakowa,
  • Komitetowi Organizacyjnemu Jubileuszu 15 lecia SPH z jego przewodniczącym hm. Stanisławem Piaseckim,
  • druhowi hm. Krzysztofowi Poniedziałkowi za przygotowanie pięknej, jubileuszowej Wystawy obrazującej działalność SPH,
  • Zespołowi Redakcyjnemu Monografii SPH w osobach: pomysłodawcy hm. Stanisława Piaseckiego, hm. Wiesława Wójcika i hm. Andrzeja Gaczorka, oraz wydawcy pana doktora Jarosława Falla. Prowadzącym: hm. Małgorzacie Komorowskiej i hm. Andrzejowi Gaczorkowi,
  • całemu Zarządowi i Komisji Rewizyjnej SPH;

oraz zaprosiła do zwiedzania wystawy, do stoiska z wydawnictwami harcerskimi, jak zawsze zorganizowanego dzięki druhowi hm. Krzysztofowi Wojtyczy oraz do dokonywania wpisów w Księdze Pamiątkowej.

Fragment wystawy obrazujące działalność Stowarzyszenia. Plansze opracował hm. Krzysztof Poniedziałek

Fragment wystawy obrazujące działalność Stowarzyszenia. Plansze opracował hm. Krzysztof Poniedziałek

Następnie Prowadzący zaprosili do wysłuchania występu Zespołu Pieśn i Tańca "Małe Słowianki" , kończącego nasze spotkanie. Kierownik zespołu hm. Władysława Maria Francuz przedstawiła najważniejsze informacje o zespole , program występu i salę wypełniły pięknie śpiewane piosenki harcerskie, ludowe, nie tylko polskie. Razem z zespołem śpiewali je zebrani. Wytworzyła się wspaniała atmosfera, tak wspaniała, że podczas śpiewania Pieśni Pożegnalnej wszyscy obecni zawiązali wspólny, przyjacielski krąg.

Ze swoim zespołem druhna hm. Władysława Maria Francuz - która założyła i od 40 lat prowadzi Zespół Pieśni i Tańca "Małe Słowianki"

Ze swoim zespołem druhna hm. Władysława Maria Francuz - która założyła i od 40 lat prowadzi Zespół Pieśni i Tańca "Małe Słowianki"

Piękny i wzruszający występ zespołu "Małe Słowianki"

Piękny i wzruszający występ zespołu "Małe Słowianki"

Piękny i wzruszający występ zespołu "Małe Słowianki"

Tak więc, 17 stycznia 2015 roku zapisze się w historii naszego Stowarzyszenia, jako jeden z najważniejszych dni w okresie minionych piętnastu lat działalności.

PS. Ekipa TVP Kraków, przygotowała krótką informację o naszej uroczystości i wręczeniu Proporca. Została ona wyemitowana, wraz przeprowadzonymi wywiadami z Prezesem SPH hm. Danutą Noszką-Leśniewską i Komendantem Chorągwi Krakowskiej ZHP hm. Mariuszem Siudkiem, w popołudniowych wydaniach Kroniki Krakowskiej w dniu 17.01.2015r.