100 lecie Harcerstwa

Impreza finałowa 100-lecia Harcerstwa i X-lecia SPH

100-lecie Harcerstwa i 10-lecie Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie - Impreza Galowa : 16 styczeń 2010 roku

Dokładnie 10 lat temu, 15 stycznia 2000 roku w Domu Harcerza w Krakowie odbyło się spotkanie 44 członków-założycieli Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Inicjatorem założenia Stowarzyszenia był ówczesny Komendant Krakowskiej Chorągwi ZHP, Druh hm Jerzy Klinik oraz Druhowie: hm Tadeusz Prokopiuk, hm Zbigniew Sabiński i hm Stanisław Spólnik.

Dla godnego uczczenia jubileuszu 10-lecia działalności SPH jak również przypadającej w tym roku rocznicy 100-lecia Harcerstwa Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie powołał Komitet Organizacyjny Obchodów na którego czele stanął V-ce Prezes Stowarzyszenia Druh hm Wiesław Wójcik. Po ponad półrocznej pracy Komitetu Organizacyjnego, w dniu 16 stycznia 2010 roku, została przeprowadzona Impreza Galowa składającą się z dwóch części: Koncertu Galowego i Spotkania po Latach.

KONCERT GALOWY

Odbył się w Sali Widowiskowej Nowohuckiego Centrum Kultury (dzięki życzliwości Dyrektora NCK, członka naszego Stowarzyszenia, Druha hm Ferdynanda Nawratila) z udziałem ok. 400 zaproszonych Gości (byłych i czynnych instruktorów ZHP oraz sympatyków Harcerstwa). Sygnałem do rozpoczęcia uroczystości była wykonana przez zespół „Małe Słowianki” harcerska piosenka „Idziemy w Jasną”, a w zasadzie po chwili śpiewali ją prawie wszyscy.

Uroczystość zaszczycili swoją obecnością przedstawiciele władz państwowych, władz miasta Krakowa oraz Głównej Kwatery ZHP i Chorągwi Krakowskiej ZHP.

Prezes Stowarzyszenia, Druhna hm Danuta Noszka-Leśniewska gorąco i serdecznie powitała m. inn. : Posłankę na Sejm RP, Panią Katarzynę Matusik-Lipiec , Senatora RP, Przewodniczącego ZHP, Druha hm Adama Massalskiego, Senatora RP, Pana Stanisława Bisztygę , Wojewodę Małopolskiego, Pana Stanisława Kracika, Prezydenta Miasta Krakowa Pana prof. Jacka Majchrowskiego, V-ce Prezydenta Miasta Krakowa Pana Tadeusza Trzmiela, Z-cę Naczelnika ZHP, Druha hm Krzysztofa Budzińskiego, Komendanta Chorągwi Krakowskiej ZHP, Druha hm Andrzeja Żugaja, Przedstawicieli Władz Samorządowych ( Wójta Gminy Mucharz, mgr Wacława Wądolnego i Wójta Gminy Zielonki, mgr Bogusława Króla) i innych przybyłych Gości (w tym dwóch byłych Kuratorów Oświaty, mgr Mieczysława Noworytę i mgr Jana Nowaka). Po krótkim przedstawieniu działalności Stowarzyszenia przez Panią Prezes głos zabrał Prezydent Miasta Krakowa, prof. Jacek Majchrowski, który w bardzo emocjonalnym wystąpieniu mówił o roli Harcerstwa w wychowaniu młodego pokolenia Polaków i jego znaczeniu w kształtowaniu naszej państwowości. Pan Prezydent w uznaniu zasług za pracę dla Miasta Krakowa i jego Mieszkańców wręczył na ręce Pani Prezes Stowarzyszenia, Druhny hm Danuty Noszka-Leśniewskiej Odznakę „Honoris Gratia” dla Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Odznaki indywidualne „Honoris Gratia z rąk Pana Prezydenta odebrali nasi członkowie, Druhowie i Druhny: hm Irena Bryła, hm Roman Byszewski, hm Władysława Francuz, hm Józef Lipiec, hm Zenon Morawiec, hm Ferdynand Nawratil, hm Wiesław Wójcik, hm Krystyna Wywiał, hm Andrzej Ziębliński, hm Antoni Weyssenhoff oraz mgr inż. Marian Kulig, były V-ce Prezydent Miasta Krakowa, członek naszego Stowarzyszenia. W imieniu odznaczonych Panu Prezydentowi podziękował Druh hm Ferdynand Nawratil.

W kolejnej części uroczystości uczestnicy mieli okazje wysłuchać gawędy przygotowanej i wygłoszonej przez Druha hm Józefa Lipca, członka Stowarzyszenia, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odpowiedni nastrój wprowadziła zmieniona scenografia i dwie harcerskie piosenki pięknie zaśpiewane przez zespól „Małe Słowianki”.
Oczarowani gawędą zebrani nagrodzili Druha hm Józefa Lipca gromkimi oklaskami

Następnie wystąpił zabrał Przewodniczący ZHP, Druh hm Adam Massalski, który podziękował kadrze instruktorskiej za lata pracy na rzecz Związku Harcerstwa Polskiego i odznaczył n/w członków Stowarzyszenia Krzyżami „Za Zasługi dla ZHP”. Złote Krzyże otrzymali Dh.Dh: hm Stanisław Piasecki, hm Krystyna Wywiał ,hm Andrzej Słowik, hm Ryszard Wójcik. Srebnymi Krzyżami zostali uhonorowani Druhowie: hm Krzysztof Poniedziałek phm Jacek Małota, hm Maciej Struś.

Z kolei Prezes SPH, Druhna hm Danuta Noszka-Leśniewska w dowód uznania i podziękowania za pomoc udzielaną od wielu lat krakowskiemu harcerstwu oraz Stowarzyszeniu wręczyła: Medale „Za Zasługi dla SPH” Prezydentowi Miasta Krakowa, Panu prof. Jackowi Majchrowskiemu, V-ce Prezydentowi Miasta Krakowa Panu mgr inż. Tadeuszowi Trzmielowi oraz Druhowi hm Stanisławowi Spólnikowi. Natomiast Odznaki „Zasłużony dla SPH” z rąk Pani Prezes odebrali: Komendant Chorągwi Krakowskiej ZHP, Druh hm Andrzej Żugaj, Druhna phm Karolina Kuczyńska-Świader (K.CH.), Pan mgr Wacław Wądolny, Wójt Gminy Mucharz oraz Pani Teresa Chmielarz-Bryndza z Urzędu Gminy Mucharz.

Zostały również wręczone po raz pierwszy Dyplomy Członków Wspierających. Odebrali je z rąk Pani Prezes SPH:
Prezes Krakowskiego Przedsiębiorstwa Hotelarsko-Turystycznego Sp. z o.o. w Krakowie, mgr Andrzej Krzyworzeka oraz Właściciel Firmy „Hymatik” w Krakowie, Pan Jacek Małota.

Po części oficjalnej wspaniały Koncert dał Zespół „Małe Słowianki”, który w tym roku obchodzi jubileusz 35-lecia działalności. Kierownikiem zespołu, nieprzerwanie od momentu jego powstania jest Druhna hm, dr inż. Władysława Francuz, członkini naszego Stowarzyszenia. Owacjom nie było końca.

Zakończenie było typowo harcerskie, prowadzący Koncert, Druh hm Jerzy Kujawski zaprosił na scenę byłych Komendantów Hufców, Druhów: hm Stanisława Spólnika, hm Zbigniewa Sabińskiego, hm Mariana Kowalskiego, hm Wiesława Wójcika oraz byłego Komendanta Chorągwi Druha hm Juliusza Langnera. Tworząc zastęp ”Luzik” druhowie dali pokaz sprawności i umiejętności z zakresu pionierki obozowej, tnąc piłą potężny kloc drewna. Poszło jak z płatka – tym bardziej że z widowni rozlegało się gromkie „Ziuuu!” „Ziuuu!.

Po Koncercie Galowym uczestnicy mogli obejrzeć Wystawę obrazującą dotychczasową działalność Hufca ZHP Kraków-Nowa Huta przygotowaną przez Zespół pod kierunkiem Druha hm Jerzego Kujawskiego.
Reasumując: było to wspaniałe spotkanie, którym godnie rozpoczęto w Krakowie rok Jubileuszu 100-lecia Harcerstwa a równocześnie zaakcentowano 10-lecie działalności Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie.

Zarząd Stowarzyszenia serdecznie dziękuje Dostojnym Gościom którzy naszą uroczystość zaszczycili swoja obecnością oraz wszystkim, którzy w przygotowanie i przeprowadzenie Koncertu Galowego włożyli wiele pracy i serca. Szczególnie serdeczne podziękowania składamy: Gospodarzowi Obiektu , Dh. hm Ferdynandowi Nawratilowi; prowadzącemu Koncert, Dh. hm Jerzemu Kujawskiemu; członkom Zespołu „Małe Słowianki” za wspaniały występ; Kierownikowi Zespołu, Dh. hm Władysławie Francuz; Dh. hm Józefowi Lipcowi za przygotowanie i wygłoszenie gawędy oraz całemu Zespołowi przygotowującemu Koncert.

Wniosek do Prezydenta m. Krakowa

Kraków, 9 października 2009 roku

                                                              Urząd Miasta Krakowa
                                                              Wydział Geodezji
                                                              31-526 Kraków
                                                              ul. Grunwaldzka 8
                                                              Pani Maria Kolińska

dotyczy:

Pisma z dnia 11.09.2009 nr GD-04-2.7412-37/09 w sprawie nadania ulicom, szkołom i obiektom użyteczności publicznej imion najwybitniejszych postaci z dziejów polskiego Harcerstwa.

Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie bardzo dziękuje Członkom Zespołu ds. Nazewnictwa Komisji Kultury, Promocji i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa za pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku. Po zasięgnięciu opinii Komisji Historycznej Krakowskiej Chorągwi ZHP przesyłamy nasze propozycje celem zaopiniowania ich przez Członków Zespołu ( w załączeniu szczegółowe życiorysy):

    1. Olga Małkowska
    2. hm. Władysław Szczygieł
    3. Jadwiga Wierzbiańska/Marian Wierzbiański
    4. hm. Zbigniew Trylski
    5. hm. Maria Łyczko
    6. Jerzy Grodyński
    7. Józef Grzesiak
    8. Kazimierz Lisiński
    9. hm. Wincenty Mucha
    10. hm. Maria Irena Mileska
    11. Władysław Wodniecki
    12. hm. Jadwiga Orłowiczówna
    13. Stanisław Okoń – komendant Krakowskiej Chorągwi Szarych Szeregów, zginął w czasie okupacji (jest w Krakowie taka ulica – boczna od ulicy Karola Bunscha, nie wiemy czy dotyczy tej Osoby)

                                         Łączymy harcerskie pozdrowienia

                                                              Czuwaj!

                                                                                      Prezes Zarządu Stowarzyszenia

                                                                                     hm. Danuta Noszka-Leśniewska

Gawęda Hm Józefa Lipca na 100-lecie Harcerstwa

Prof. dr hab. Józef Lipiec
Harcmistrz

NARODZINY

Był to zupełnie inny świat. Kiedy powstawało polskie harcerstwo nie było Polski, a tylko jej wspomnienie, podtrzymywane przez literaturę, historię i opowieści rodzinne. Nie było dzisiejszej Europy, która dopiero parę lat później rozpętała I światową wojnę, a później wkroczyła w najkrwawsze w dziejach doświadczenie II wojny. Nie było jeszcze wielkich rewolucji europejskich i azjatyckich, ani bolesnych lekcji eksperymentów totalitaryzmu. Zamiast 200 formalnie niepodległych państw mapę globu pokrywały wielkie imperia kolonialne. Nie było dzisiejszej rzeczywistości, zrodzonej przez początek udanego podboju kosmosu, przez rewolucję informatyczną, przez rozwój nowych technologii, medycyny i mediów Nie było świadomości ekologicznej, ani poczucia winy za rasizm i ksenofobię, ani ciężaru odpowiedzialności za ekonomiczne rozwarstwienie, za chaos demograficzny, za niepewne efekty eksperymentów genetycznych i społeczno-ustrojowych. Dopiero dzisiaj widać wyraźnie, jak olbrzymi skok wykonał nasz gatunek akurat w ciągu tamtego stulecia. Akt zawiązania harcerstwa był – to dziś widać wyraźnie - fragmentem większej, ale tamte, zamierzchłej i dziś już dawno przebrzmiałej konstrukcji pooświeceniowej XIX wieku, poszukującej ożywczych wizji, zdolnych wykorzystać ideały romantycznych wzlotów, ale i pozytywistyczny rozum do budowy nowego człowieka i nowego społeczeństwa. Młodzi, galicyjscy pasjonaci -tacy właśnie jak z Olga Drohonowska i Andrzej Małkowski postawili właśnie na przemianę generacyjną, upatrując w potędze odradzającej się młodości szansy dla przyszłości, z drugiej jednak strony – na zwrot ku tradycji, jeśli nie klasycznej, olimpijskiej, to rycerskiej, mocnej wzorcami personalnej perfekcji odwagi i służby. Na polskiej glebie, przesiąkniętej zresztą już wcześniej nie tylko krwią i potem, ale i wypełnionej wartościami literackich bohaterów - Konradów, Kordianów i Kmiciców - już wcześniej zresztą pojawiły się zalążki przyszłych, harcerskich koncepcji. Pracował na to cały XIX-wieczny, na ogół konspiracyjny ruch organizacji młodzieżowych (o których mądrze pisał w swych naukowych pracach profesor Aleksander Kamiński). Bez pośrednimi źródłami stały się wszelako po pierwsze, związki eleuzyjskie Wincentego Lutosławskiego, propagujące moralną nieskazitelność i wolność ducha od pokus fizycznych (od używek zwłaszcza, co stało się wyzwaniem wobec sarmackiego obyczaju). Po drugie, harcerstwo przejęło część tradycji sokolstwa polskiego oraz inne działania para- i kryptomilitarne z założenia, a sportowe z formy, organizujące młodzież do przyszłych realnych czynów. Inspiracją bezpośrednią stał się zaś ostatecznie, po trzecie, skauting, nowa niezmiernie interesująca, nowatorska koncepcja angielskiego generała sir Roberta Baden-Powella. Wniósł on, oczywiście, pewne ważne treści edukacyjne, nade wszystko jednak narzucił atrakcyjną formę organizacyjną, wzorowaną na wypróbowanych strukturach wojskowych, ale przełamujących jej schemat w postaci zwiększenia roli innych, dalekich od sztywnego, rozkazowego rygoryzmu przymiotów, mianowicie prymatu zasady rówieśnictwa, rangi przyjaźni i atmosfery zabawy. Wszystkie te czynniki miały niewątpliwy wpływ na kształt polskiej koncepcji harcerskiej, aczkolwiek to co oryginalne, wyłaniało się przez lata z własnych rodzimych doświadczeń. Jeśli skaut, to tylko zwiadowca, szperacz, formacja przednia, ale pomocnicza, to w słowie „harcerz” zmieściła się treść znacznie głębsza i bogatsza, mianowicie aktywne uczestnictwo w życiu ze wszystkimi jego i jasnymi i ciemnymi stronami, wymagającymi zaangażowania nie pozorowanego lecz autentycznego. Dominowały, co prawda działania raczej przygotowawcze, odpowiednie do dziecięcego i młodzieńczego wieku, ale szczere i bezpośrednie, przede wszystkim zaś określone personalnie – przez małą grupę (równieśniczy zastęp lub drużynę) albo zindywidualizowaną do poziomu odpowiedzialności jednostki. Harcerz to ktoś świadomie lepszy, eksponent wartości, których publiczne okazanie ma zapewnić przewagę etyczną, wiarę w siebie i dumę z osiągniętej sprawności.

LUDZIE I ZDARZENIA

Na stuletnie dzieje harcerstwa składają się rozmaite czynniki, nade wszystko jednak ludzie, wydarzenia i wartości.. Ludzie, to zarówno wielkie, historyczne postaci, decydujące o powstaniu, kierunkach rozwoju i kształcie ideowym ZHP, jak i instruktorzy nam osobiście najbliżsi, z naszej chorągwi, hufca, drużyny, a także koledzy – druhowie z tego samego szeregu, obozów i dnia co-dziennego. Ci pierwsi - to postacie na miarę Małkowskich, Aleksandra Kamińskiego, Stanisława Broniewskiego, bohaterów Szarych Szeregów z Bytnarem i Zawadzkim na czele, czy Marii Łyczko, twórczyni „Nieprzetartego Szlaku”. Ci drudzy, to harcmistrzowie naszej własnej młodości, tacy jakimi dla mnie byli sądeczanie i krakowianie Eugeniusz Pawłowski, Bronisława Szczepacówna, Zofia Żytkowicz, Eugeniusz Fik, Leon Dmytrowski, Zygmunt Jamroży, Bogusław Rybski. Trzecią grupę tworzą wszyscy nam bliscy towarzysze pracy harcerskiej (korzystając z prawa autora wspomnę moich przyjaciół, już niestety nieżyjących: Artura Habelę, Olę Wojnarowską , Gienka Stachurę i Zdziska Trylskiego). Każdy z nas może i powinien sporządzić swoją własną, osobistą listę najważniejszych dla siebie członków harcerskiej rodziny. Jeśliby nałożyć te wizerunki na siebie, to w ten sposób mógłby powstać zbiorowy portret polskiego harcerstwa, przedstawiony w sylwetkach dziesiątków i setek tysię-cy najznaczniejszych, najbardziej charakterystycznych, najlepiej zapamiętanych indywidualności całego ruchu.

Niektóre lata wydają się szczególnie ważne. Takim jest bez wątpienia okres II wojny światowej, kiedy to egzamin harcerskiej dojrzałości składały pierwsze pokolenia harcerzy. Czas służby przekształcił się w rzeczywistą, heroiczną walkę nie dlatego przecież, że posługa wojenna była z góry wpisana w harcerski etos. Każda wojna jest tragedią, ale czyn obronny staje się patriotycznym obowiązkiem w imię godności, honoru i bezpieczeństwa narodowego. Harcerstwo zdało wspaniale ten egzamin, ponosząc niewspółmiernie wielkie ofiary wobec innych generacji i względem równolatków z innych czasów. Wyróżniając młodzież II wojny, nie powinniśmy wszakże zapomnieć o ofiarności i żarliwości pierwszych harcerzy z okresu I wojny światowej. Nie wolno także nie pod-nieść wysoko rangi doświadczeń pokoleniowych i wszystkich pięknych kart czasów pokoju, zarówno z okresu II niepodległej Rzeczypospolitej, jak i PRL i III Rzeczypospolitej. Patriotyzm jest uczuciem i postawą niepodzielną w swej jakości, jest przywilejem i dobrem niezbywalnym każdego dziesiątka lat i każdej drużyny harcerskiej w każdych historycznych czasach, objawiając się w sposób swoisty, możliwy i właściwy względem zmiennych dziejowych warunków. Wielkie, spektakularne akcje, przełomy i zwroty oraz mniej widoczna, lecz bodaj najważniejsza, bo codzienna działalność hufców, szczepów, drużyn i zastępów nadawały specyficzny koloryt i sens całej pracy harcerskiej. Dorobek ten stanowi godne szacunku i pamięci bogactwo dokonań całego stulecia i wszystkich instruktorów, harcerzy i zuchów. Na pytanie „co było ważne i najważniejsze w stuleciu? możemy z czystym sumieniem odpowiedzieć: wszystko jest ważne, zwłaszcza to, co pozostawiło choćby cząstkę jakiegoś dobra i jasny ślad w naszej, wdzięcznej pamięci.

Są, oczywiście, wydarzenia specjalne, krokiem milowym odmierzające historię. Ważny był sam początek, pełen entuzjazmu i wiary w przyszłość. Ważny był czas organizowania struktury ruchu w odrodzonym państwie po I wojnie światowej. Potem istotna była praca nad metodyką harcerską, oryginalna poprzez połączenie uniwersalnej idei skautowej ze specyfiką polskiej tradycji. Później, w latach 30-tych okrzepła nowa, niezwykła całkowicie suwerenna w pomyśle forma wychowawcza, ukształtowana przez Aleksandra Kamińskiego. Chodzi, rzecz jasna, o ruch zuchowy., jeden z dwóch wielkich polskich wynalazków socjopedagogicznych czasów nowożytnych (drugim były wcześniejsze ogrody sportowe profesora Henryka Jordana). Niezwykle doniosłym faktem była praca harcerzy nad organizacja życia na Ziemiach Zachodnich po II wojnie światowej. Później zaś – poczynając od pamiętnego 1956 roku, roku odwilży październikowej i restytucji ZHP – liczne i często udane próby samodzielnej działalności na rzecz umacniania pamięci historycznej, budowania świadomości państwowej i moralnej, określania strategii pokoleniowej oraz żywej aktywności w sferze bezpośredniej służby krajowi. Wszystko to działo się poprzez wypełnianiu wzniosłych w treści zadań w spontanicznej, radosnej w formie zabawie. Hartownie charakterów dokonywało się poprzez sprawnościowy wysiłek i więź z przyrodą, tudzież umacnianie naturalnej dla młodego wieku postawy optymizmu i pogody ducha..

WARTOŚCI I IDEAŁY

Harcerstwo wykreowało specjalny, wyrazisty zestaw wartości. Z jednej strony sięgają one wyżyn intelektualnej i etycznej doskonałości, aż po bohaterstwo i wysublimowane poczucie moralnej rzetelności, ą z drugiej - promują specyficzne nastawienie do życia, oryginalny obyczaj i swoistą postawę zwaną niekiedy „harcerskim stylem życia”. Te pierwsze wartości – z wysokich szczebli hierarchii - opisane są dość jasno w prawie harcerskim (i w prawie zucha), żądając od harcerza odpowiedniego stosunku do siebie, do ludzi, do prawdy, cnót etycznych i natury. Harcerstwo zawsze wymagało od swych członków pewnego wyróżnika „w górę” drabiny wartości; Harcerz powinien starać się być lepszym, choć nie w znaczeniu rywalizacyjnym, lecz jak najbardziej perfekcyjnym (lepszym względem ideału i lepszym od siebie, dotychczasowego). Nastawiony altruistycznie, miał wyrabiać stałą dyspozycję do pomagania innym ludziom (zwłaszcza potrzebującym). Przyjazny i życzliwy, miał wykazywać gotowość do dobrych uczynków, wiążąc ich głęboki sens etyczny z adekwatnym wobec treści sposobem jego prezentacji , a więc z uprzejmością dżentelmena, nienaganną etykietą, i bezinteresownym stosunkiem do otoczenia (włącznie ze słynnymi przykładami prowadzenia staruszek przez ulicę czy działaniem „niewidzialnej ręki”). Harcerz musiał być zdyscyplinowany, solidny, prawdomówny, po prosu niezawodny. Nie tylko na jego słowach, ale i na uczynkach można było zawsze polegać i nigdy się nie zawieść. Choć trudno uznać, że ta właśnie etyczna lekcja harcerska zakończyła się pełnym sukcesem, to chyba warto był podejmować odpowiednie starania nawet dla częściowej poprawy kondycji społeczeństwa polskiego. Czy ogół harcerzy – i byłych harcerzy - rzeczywiście wyróżnia się na korzyść pośród innych? Potoczne doświadczenie podpowiada, że jest coś narzeczy.
Z osobowymi cnotami moralnymi wiązały się postulowane właściwości charakterologiczne i sprawnościowe. Skupiają się one przede wszystkim w pojęciu zaradności, a więc dyspozycji do samodzielnego radzenia sobie w rozmaitych, na ogół trudnych i niekonwencjonalnych warunkach. Tę cechę podkreślają wszyscy, nawet najbardziej sceptycznie nastawieni do harcerskiego modelu wy-chowania, Chodzi o to zwłaszcza, że harcerza poznać w różnych sytuacjach życiowych po tym mianowicie, że nie narzeka, nie rozkleja się bezradnie, nie boi się kłopotów, nie ucieka przed trudnościami, lecz przeciwnie, stawia im odważnie czoła, gdyż albo wprost jest przygotowany do przeróżnych działań (na przykład poprzez trening obozowych sprawności), albo wykazuje otwartość umysłu, inteligencję praktyczną, zawsze zaś pozytywne nastawienie do rozwiązywania problemów. Z tym wiąże się poczucie osobistej odpowiedzialności i swoiste zaufanie do siebie wobec podejmowanych zadań. Kiedyś były to głównie przedsięwzięcia związane z ekologizmem i naturalizmem czystym, jako szkoła przetrwania w symbiozie z przyrodą, później kierunek aktywności przeniósł się w inne rejony, podobne postawy i nastawienia rzutując na świat techniki i sprawności wyspecjalizowanych...

Powiada się często, że harcerstwo jest albo samo szkołą życia, przygotowującą do różnych, późniejszych działań i postaw także na etapie dorosłości, albo też stanowi uzupełnienie lub nawet konkurencję dla tradycyjnego sytemu szkolnego. Trudno wyrokować jak jest naprawdę; w każdym razie tę ostatnią hipotezę sprawdza od dawna samo środowisko nauczycielskie, silnie zaangażowane w pracę w ZHP, acz często w poczuciu swoistego rozdwojenia ról (być raczej druhem czy pa-nem nauczycielem?) Problem zasadniczy tkwi w tym wszelako, iż najbardziej solennym i wzniosłym wartościom obywatelskim i etycznym towarzyszy – i to niezmiennie od lat - zestaw oryginalnych walorów, preferowanych przez harcerską metodykę wychowawczą. Są one pozornie nieco lżejszego autoramentu, ale przecież równie ważnych, bo nadających smak i koloryt naszemu życiu. Chodzi o wartości towarzyskie, zdrowotne, poznawcze, sprawnościowe, estetyczne i ludyczne, wyrabiane i wyrażane zwłaszcza w zachowaniach zbiorowych, takich jak ogniska i kominki, jak gry terenowe, wędrówki turystyczne, techniczne majstrowanie i zdobnictwo oraz, oczywiście, cała sfera obrzędowości. Szczególną rolę odgrywa piosenka harcerska, swoisty znak firmowy całego ruchu. Chodzi tutaj przede wszystkim o sam fakt partycypacji artystycznej w zbiorowym śpiewaniu, ale także o coś znacznie ważniejszego: o zdolność tworzenia uczuć zbiorowych, ćwiczenie wrażliwości oraz – co może równie istotne – o przekaz tradycji historycznej i tworzenie tym samym narodowej ciągłości kulturowej. Brzmi to zapewne nieco patetycznie, ale nie ma co ukrywać, iż naprawdę to tylko harcerze kultywują sztukę zbiorowego śpiewania w szlachetnym, w pełni amatorskim wykonaniu i pewnie tylko od harcerzy można oczekiwać, zę w ogóle znają stare i nowe słowa i melodie, podtrzymujące ducha narodowego, stabilność treści i poziom uczuć patriotycznych. Piosenki harcerskie, podobnie jak wpisane w repertuar ludowe i staroszlacheckie, choć nie wolne czasem od naiwności, sentymentalizmu i nostalgii, wyróżniają się w ogólnym nastroju swym optymizmem, radością życia i nastawieniem mobilizacyjnym. Dotyczy to zarówno romantycznych pieśni wieczornych („Płonie ognisko i szumią knieje” czy „Pod żaglami Zawiszy”), zawadiackich kupletów powstańczych („Pałacyk Michla”), jak i licznych, dziarskich marszów w rodzaju „Jak dobrze nam zdobywać góry” czy „Z fabryk na pola”, albo zuchowych walczyków „W gromadzie ruch”.

W STRONĘ PRZYSZŁOŚCI

Nie ma, jak łatwo to wykazać, jednej, wybranej wartości ani nawet jednobarwnego ich bukiety, określającego bez reszty aksjologiczną strukturę harcerskiej osobowości. Przeciwnie, wzorzec harcerski wydaje się tym pełniejszy, im bardziej wielostronny, różnokolorowy i bogaty w rozmaite przymioty i znaczenia. Harcerz powinien być dzielny i twardy, to jasne, ale zarazem wrażliwy na cudze utrapienia, smutki i krzywdy. Powinien być wierny danemu słowu, ale swobodny i elastyczny w rozwiązywaniu niełatwych, nietypowych dylematów. Ma być zdyscyplinowany, wytrwały i uporządkowany wewnętrznie , ale zdecydowanie samodzielny i wolny w wyborach i czynach. Ma być poważny tam, gdzie tego wymaga ranga sprawy i nastrój chwili, ale radosny i uśmiechnięty w codziennym przebijaniu się przez życie.
Taka powinna być każda harcerka, każdy harcerz, każdy zuch. Czy byli? Czy są? Takim powinien być również cały Związek Harcerstwa Polskiego. Czy był i jest? Takim powinniśmy go w każdym razie widzieć i zapamiętać w jubileuszowe święto. Tego też powinniśmy życzyć sobie i następcom na następne stulecie.

Kraków, styczeń 2010

APEL Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie

Pamięć narodowa wymaga, aby do rejestru trwałych dokonań wpisać wszystkich, którzy chlubnie zasłużyli się sprawie państwa i społeczności, nie szczędząc sił i życia dla wspólnych wartości – godności, wolności i tożsamości narodowej. Taką rolę w ciągu prawie 100 lat swego istnienia ogrywało polskie Harcerstwo, jej twórcy i instruktorzy, wychowawcy wielu pokoleń dzieci i młodzieży , gorący patrioci, gotowi do pracy dla kraju i walki, jeśli zaszła dziejowa potrzeba. Harcerstwo było kuźnią obywatelskich postaw i moralnego ducha służby ojczyźnie i ludziom.

Nie zawsze w przeszłości istniał odpowiedni klimat społecznej aprobaty dla dokonań Związku Harcerstwa Polskiego i jego wybitnych postaci, a także dla mniej znanych na arenie krajowej, lecz wielce zasłużonych w wymiarze regionalnym i lokalnym osób i społecznych inicjatyw. Jesteśmy przekonani, iż nadszedł czas, aby w Polsce zaniedbania te naprawić, przywracając żywą obecność harcerzy w narodowej świadomości. Polska ma swoich harcerskich bohaterów, zaczynając od Olgi i Andrzeja Małkowskich –twórców i pierwszych przywódców polskiego skautingu, Stanisława Broniewskiego – komendanta Szarych Szeregów, czy Aleksandra Kamińskiego, wybitnego pedagoga, legendarnego autora „Kamieni Na Szaniec” i kreatora ruchu zuchowego, aż po setki wybitnych harcmistrzów, znanych i szanowanych za swoją pracę w swoich miastach i na swoich ziemiach w różnych okresach 20-wiecznej Polski. Dzieje harcerstwa to kształtowanie ludzi czynu heroicznego , kulminującego w dokonaniach batalionów z Powstania Warszawskiego, ale także cichej, organicznej pracy na rzecz swego miasta i wsi, pomocy ludziom potrzebującym opieki, zapewnienia bezpieczeństwa i szczęśliwego dzieciństwa tysiącom i milionom zuchów i harcerzy.

W przeddzień zbliżającego się 100 – lecia Harcerstwa zwracamy się z gorącym apelem do najwyższych władz Rzeczypospolitej o nadanie odpowiedniej, ogólnopaństwowej rangi przygotowaniom i samym obchodom Jubileuszu. Zarazem postulujemy, aby zachęcić już dziś władze centralne i samorządowe w całym kraju do nadania ulicom, placom, szkołom i obiektom użyteczności publicznej imion najwybitniejszym postaci z dziejów polskiego Harcerstwa, a także ustanowienia specjalnej Nagrody Państwowej im. Aleksandra Kamińskiego za szczególne zasługi na polu wychowania młodzieży.

Kierujemy ten apel w imieniu najstarszej generacji instruktorów harcerskich, z dawnej piastowskiej i jagiellońskiej stolicy państwa, gdzie w grupach Eleusis rodziły się pierwsze próby polskiej, oryginalnej myśli skautowej. Kierujemy ten apel na ręce Marszałków Sejmu i Senatu RP, z jednoczesnym powiadomieniem Panów Prezydenta i Premiera, a także odpowiednich Ministrów, odpowiedzialnych za sprawy edukacji, nauki, kultury i dziedzictwa narodowego. Jesteśmy przekonani, że spotka się on ze zrozumieniem i aprobatą, a jego treść zostanie przekazana wszystkim jednostkom samorządu terytorialnego i władzom regionalnym.

Kraków, lipiec 2009 roku
Zarząd Stowarzyszenia
Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie

100 lecie Harcerstwa w Prokocimiu

Obchody 100-Lecia Prokocimskiego Harcerstwa Czerwiec 2011


„16.11.1911 roku Stanisław Pigoń, działacz „Eleusis” , późniejszy profesor filologii polskiej uniwersytetu Jagiellońskiego zakłada jednodniówce Prokocimską Drużynę Skautową im ks. Stanisława Brzóski „.

„ Prokocim był zawsze jednym z najsilniejszych ośrodków ruchu harcerskiego w Podgórzu”. Tak napisano w wydanej przez Komendę Hufca Kraków-Podgórze w roku 1961 jednodniówce HARCERSTWO PODGÓRSKIE. Tak było przed rokiem 1961,a późniejsze lata dobitnie potwierdziły słuszność tego stwierdzenia.
Odkrywanie nieznanych dziejów harcerstwa na tym terenie, od powstania skautingu, było bardzo mocną stroną działalności Kręgu Seniorów 17 Drużyny Harcerzy. Krąg zorganizowany przy Towarzystwie Przyjaciół Prokocimia w latach 1995-2007 wydał 10 biuletynów „Na harcerskim szlaku”, w których znalazły się relacje dotyczące historii prokocimskiego harcerstwa. Autorami wspomnień byli działający tu w okresie przed i powojennym instruktorzy i harcerze. Po roku 1961 nastąpił znaczny wzrost aktywności harcerskiej na tym terenie. Należy uznać, że działające na tym terenie drużyny i szczepy są spadkobiercami tradycji sięgającej początków harcerstwa a ściślej ruchu skautingowego.
Obchody 100 Lecia Harcerstwa w 2010 roku, a przede wszystkim zorganizowany, z tej okazji, przez SPH wspaniały Koncert Galowy ,Jubileuszowy Zlot Harcerstwa na krakowskich Błoniach, dały impuls, który, rok później, zaowocował zorganizowaniem imprez jubileuszowych w Prokocimiu. Pomysłodawcą był Druh hm Andrzej Słowik, instruktor Szczepu „Gwieździstego”. Na spotkaniu Kręgu Instruktorskiego „Watra” pomysł „został kupiony”. Zaproszono do współpracy przedstawicieli harcerskich środowisk z tego terenu. Działających aktualnie- Kręgu Seniorów 17 DH, szczepów: Gwieździsty, Czwartacy, Preria, oraz już nie istniejących szczepów: Prokocimski, Promyto,  Wierchy, Wrzosy.  Powołany został Sztab Obchodów 100 lecia harcerstwa w Prokocimiu w podanym poniżej składzie:

1. hm Andrzej Słowik Szczep „Gwieździsty” - Szef Sztabu
2. hm Zbigniew Jaglarz Szczep „Gwieździsty”
3. hm Wiesław Wójcik  Szczep „Gwieździsty”
4. hm Helena Węgrzyn Szczep „Gwieździsty”
5.  hm Monika Wic     Szczep „Gwieździsty” (Komendant szczepu)
6. phm Patrycja Gołębiowska Drużynowa 45 DWędr.)
7. hm Stefan Schab Kręgu Seniorów 17 DH Przewodniczący
8. dh Kazimierz Balog dh Szczep „Promyto”
9. hm Małgorzata Słowik  Szczep „Promyto”
10 hm Jerzy Klinik   Szczep „Czwartacy”
11.  hm Barbara Strach  Szczep   „Wierchy


Ponadto podczas przygotowywania uroczystości ze sztabem współpracowali : hm Maria Trzmiel – szczep „Promyto”, dh Joanna Słowik – szczep „Gwieździsty” , pwd Adam Bałas - Komendant Szczepu „Preria”,Dh Lech - Komendantka Szczepu „Czwartacy” , pwd Jerzy Strach, pwd Ewa Kolebek-Musiał, pwd Renata Wajda-Stokłosa, pwd Renata Leśniak-Moskal pwd Jarosław Balog oraz harcerki z 45 D-ny Wędrowniczej działającej w Szczepie „Gwieździstym”.

Uroczystości z okazji Jubileuszu Harcerstwa w Prokocimiu zostały podzielone na dwie części. Ta skierowana głównie do byłych i aktualnie działających harcerzy i instruktorów, została przeprowadzona dniu 03.06.br. O godz. 18:00 uczestnicy uroczystości wzięli udział w uroczystej mszy świętej odprawionej w intencji prokocimskiego harcerstwa  w Kościele Parafialnym  Matki Bożej Dobrej Rady wzięli udział byli i aktualnie działający harcerze i instruktorzy.
Obecne były poczty sztandarowe: Kręgu Seniorów 17 DH, szczepów Gwieździstego, Czwartacy, Preria.Mszę świętą odprawiło trzech duchownych m.in: Prowincjał Zakonu św Augustyna Ojciec Jan Biernat.  W organizacji tej części uroczystości wspomagał nas ks. Jan Przybocki.

Po zakończeniu nabożeństwa uczestnicy uroczystości przeszli na teren gościnnego XV Liceum Ogólnokształcącego, gdzie kontynuowano Jubileusz. O godz. 19:00  rozpoczęło się okolicznościowe spotkaniu w sali teatralnej. Wzięło w nim udział ponad 120 osób, głownie byłych harcerzy i instruktorów. Swoją obecnością zaszczycili nas m.in:
Pan V-ce Prezydent Miasta Krakowa mgr Tadeusz Trzmiel – były instruktor szczepu „Promyto” w stopniu harcmistrza, Pani mgr Grażyna Fijałkowska – Radna Miasta Krakowa i Dzielnicy XII, Druh hm Paweł Grabka - Komendant Chorągwi Krakowskiej ZHP, Ojciec Jan Biernat Prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu św Augustyna, Pani mgr Beata Adamus – Dyrektor XV LO , Druhna phm Joanna Siekaniec – Komendantka Hufca  ZHP Kraków Podgórze, Pani mgr Teresa Grzybowska – Dyrektor MDK, Dyrektorzy SP  61, I Prywatnego Liceum i Gimnazjum, Druh hm Stanisław Piasecki v-ce Prezes SPH w Krakowie, oraz 5 członków Zarządu  tego Stowarzyszenia.
Po meldunku i odśpiewaniu hymnu harcerskiego, zebranych powitał Szef sztabu uroczystości Druh hm Andrzej Słowik.

Następnie zostały odczytane okolicznościowe rozkazy Komendantów Chorągwi i Hufca. Skierowano w nich słowa podziękowania za wieloletnią działalność na rzecz harcerstwa instruktorom oraz szkołom - niezawodnym sojusznikom harcerstwa. Druh Komendant Chorągwi wręczył Odznaczenia 100 Lecia Harcerstwa Chorągwi Krakowskiej. Otrzymali je: w stopniu srebrnym - Druh hm Maciej Kluza, w stopniu brązowym ; Krąg Seniorów Prokocimskich 17 DH oraz Druhna hm Helena Węgrzyn.

Najbardziej zasłużonym wręczono również medale lub dyplomy 100 Lecia Harcerstwa w Prokocimiu. Medale zbiorowe - otrzymały szkoły wspierające od wielu lat działające na ich terenie drużyny - XV Liceum Ogólnokształcące, Szkoły Podstawowe nr 61 i 123, I Prywatne Liceum, Gimnazjum i Szkoła Podstawowa, Gimnazjum nr 31, Zespół Szkół Integracyjnych nr 14. Medale indywidualne otrzymali: hm Stefan Schab, phm Zbigniew Onderka, Druh Władysław Bacz, Druh Kazimierz Balog, pwd Mieczysław Kłusak, hm Zbigniew Jaglarz, hm Wiesław Wójcik, hm Maciej Kluza, hm Maria Trzmiel, hm Jerzy Klinik, hm Aniela Dąbrowska, hm Barbara Strach, hm Paweł Grabka Druhna Halina Bączek-Leśniak, ponadto 30 instruktorom zostały wręczone okolicznościowe dyplomy. Komendant Chorągwi uhonorował Druha hm Andrzeja Słowika specjalnym dyplomem w dowód uznania za kierowanie przygotowaniami i organizacją uroczystości.

Po zakończeniu spotkania zebrani zgromadzili się przed salą nr 3, w której przygotowano okolicznościową wystawę. Otwarcia tejże dokonali Pan mgr Tadeusz Trzmiel V-ce Prezydent Miasta Krakowa i Pani mgr Beata Adamus Dyrektor XV LO .
Wystawa podzielona została na części: lata1911-1939r. , okres II Wojny Światowej, lata 1945 – 1949, lata 1956 – 1964, oraz wystawki szczepów „Gwieździsty”, „Promyto”, „Wierchy”, „Czwartacy”, „Preria”. Ekspozycja bardzo się podobała.

Szczególnie jej część najstarsza, przygotowana przez Druha hm Andrzeja Słowika. Prezentowano na niej zdjęcia obrazujące również nieznane dotychczas fakty z historii harcerstwa w Prokocimiu. Poza zdjęciami ukazano ciekawe materiały np. proporce zastępów, kroniki drużyn i obozów,  książeczki harcerskie z dawnych lat, rękopis scenariusza uroczystości z okazji urodzin Marszałka J. Piłsudzkiego dla drużyny zuchowej napisany przez jej drużynową Druhnę S. Lubojemską w roku 1931, elementy zdobnictwa obozowego, elementy wyposażenia harcerza lub obozu.

Każda z obecnych osób otrzymała ponad 200 stronicowe wydawnictwo NA HARCERSKIM SZLAKU , opracowane przez Druha hm Macieja Kluzę. Zebrano tu materiały wcześniej publikowane oddzielnie (np. we wspomnianych wcześniej biuletynach oraz kalendariach szczepów Gwieździsty i Czwartacy) oraz nowe przygotowane przez instruktorów na te okazję a dotyczące działalności harcerstwa w Prokocimiu głównie po roku 1964.  
Wspomnienia i rozmowy oraz harcerskie piosenki toczyły się długo w salach gdzie jak zwykle było przygotowane ciasto, paluszki, owoce oraz napoje zimne, kawa i herbata.
Koordynatorem tych działań była  Druhna hm Monika Wic. Niektórzy pokrzepieni już na duchu i ciele w harcówce szczepu jednoczyli się w piosence harcerskiej.
 Uroczystości należy ocenić jako bardzo udane. Wspaniała wystawa, bardzo dobre wydawnictwo, atmosfera jak zwykle znakomita. Organizatorzy serdecznie dziękują : Dyrektor XV LO Pani mgr Beacie Adamus i pracownikom liceum za życzliwość i pomoc w przygotowaniu wystawy i spotkania, a za udzielone wsparcie  Pani mgr Grażynie Fijałkowskiej  i Radzie Dzielnicy XII, Dyrektor MDK Pani mgr Teresie Grzybowskiej, Przewodniczącemu TPP Panu mgr Romanowi Rozlachowskiemu oraz członkom SPH Druhom hm Romanowi Byszewskiemu za ufundowanie medali i hm Krzysztofowi Poniedziałkowi za opracowanie projektu pięknego logo.

Kontynuacją rozpoczętych w dniu 03.06 br uroczystości był udział harcerzy w Dniach Prokocimia organizowanych 11 i 12.06.br.  W dniu 11.06.br. o godz. 19.00 Pani Grzybowska  Dyrektor MDK i Przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Prokocimia Pan mgr Roman Rozlachowski dokonali otwarcia, przeniesionej do Młodzieżowego Domu Kultury im. K. I. Gałczyńskiego przy ul. Na Wrzosach, wystawy 100 - lecia Harcerstwa w Prokocimiu. Wystawa została udostępniona społeczności Prokocimia w dniach 11-17.06. br. Odwiedziło ją wielu mieszkańców z tego i okolicznych osiedli. W dniu 12.06 wystawę zwiedziła goszcząca na prokocimskich uroczystościach Pani mgr Elżbieta Lęcznarowicz,  V-ce Prezydent Miasta Krakowa.
W dniu otwarcia ekspozycji tj 11.06, o godz. 19:30 na terenie MDK rozpoczęło się ognisko harcerskie. Rozpalili je: najstarszy i najmłodszy uczestnik ogniska, Szef Sztabu Uroczystości i Komendantka szczepu „Gwieździstego” ZHP.
Ognisko było głownie poświęcone wspomnieniom. Swoje harcerskie przeżycia wspominali zarówno najstarsi jak i najmłodsi jego uczestnicy, zebrani w liczbie około 70 osób, reprezentujący różne harcerskie środowiska z tego terenu. Wśród wielu bardzo ciekawych opowiadań dominowały te związane z obozami.
Śpiewano ulubione piosenki różnych harcerskich pokoleń, toteż bardzo pomocne okazały się przygotowane na tę okazje śpiewniczki. Całości dopełniły gry i zabawy oraz wznoszone gromko okrzyki. Jak zwykle przy ognisku czas płynął zbyt szybko. Po upływie dwóch godzin przyszedł czas na pożegnanie w kręgu. A tradycyjną „iskierkę” przesłał prowadzący ognisko Druh hm Maciej Kluza.
Była to ostatnia część obchodów 100 Lecia Harcerstwa w Prokocimiu.  

Należy jednak nadmienić, że w dniu następnym tj. 12 czerwca w ramach „Dni Prokocimia” harcerze byli współorganizatorami rodzinnego biegu sportowo –harcerskiego (równocześnie, swoje 90 lecie obchodził Klub Sportowy „Prokocim). Ponadto organizowali szereg konkursów i pokazów dla dzieci. A 45 Wędrownicza Drużyna Harcerska ze szczepu „Gwieździstego” w ramach występów artystycznych zaprezentowała kilka swoich ulubionych piosenek.  

Przybliżenie najmłodszym pokoleniom i społeczności osiągnięć prokocimskiego harcerstwa, dalsze integrowanie środowisk harcerskich, odszukanie nieznanych do tej pory faktów i udokumentowanie ich oraz przywołanie wspomnień u wielu, wielu osób – to wartości uniwersalne. Organizatorom uroczystości udało się więc osiągnąć to, co sobie założyli.