1. Setne urodziny Druhny hm Zofii Sułek (01.10.2016)

26 września 2016r. Druhna harcmistrz Zofia Sułek, Kawaler Orderu Uśmiechu, współtwórczyni Nieprzetartego Szlaku, skończyła 100 lat. Jest to instruktorka o szczególnych zasługach. W latach 1958 – 1986 , wraz Druhną hm. Marią Łyczko organizowała liczne kursy dla instruktorów harcerskich pracujących z dziećmi niepełnosprawnymi i niedostosowanymi społecznie. W latach 1976−1981 kierowała Wydziałem Nieprzetartego Szlaku Chorągwi Krakowskiej, a w latach 1991−1997 była członkiem Rady Programowej Nieprzetartego Szlaku przy GK ZHP.

W związku z tak wspaniałym jubileuszem instruktorzy Referatu Nieprzetartego Szlaku Chorągwi Krakowskiej ZHP postanowili w szczególny sposób uhonorować Druhnę Zosię.

W przeddzień urodzin odprawiona została Msza św. w intencji Jubilatki w Kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła. W uroczystości uczestniczyli harcerze i instruktorzy Chorągwi Krakowskiej, wielu seniorów NS, przyjaciół Druhny, a także poczty sztandarowe.

Tydzień później (1 października 2016 roku), w Dworku Białoprądnickim w Krakowie, uroczystość była kontynuowana. We wspaniałej scenerii rozbrzmiewały harcerskie piosenki. Życzeń i serdeczności nie było końca. Na spotkanie przyjechali instruktorzy Nieprzetartego Szlaku z całej Polski. Druhna Zosia została uhonorowana Medalem „Honoris Gratia” za zasługi dla Miasta Krakowa i jego mieszkańców, o który wystąpiło Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Odznaczenie wręczyła Pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds.Rodziny, Pani Marzena Paszkot. Przedstawiciel USC, Pani Małgorzata Zawadzka, wręczyła Jubilatce list gratulacyjny od Premiera RP, Pani Beaty Szydło. W imieniu naszego Stowarzyszenia list gratulacyjny wręczył Jubilatce Druh hm Jerzy Klinik, a życzenia i wiązankę czerwonych róż Druh hm Ferdynand Nawratil.

Druhna Zosia otrzymała naręcze kwiatów i mnóstwo prezentów.

Urodziny Druhny Zosi były bardzo uroczyste. Wiele osób miało w tym swój udział:

  • Dyrektor Dworku Białoprądnickiego, Pani Renata Lisowska udostępniła salę na uroczystość,

  • Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie złożyło wniosek o przyznanie Medalu „Honoris Gratia” ,

  • Komenda Chorągwi Krakowskiej ufundowała wspaniały tort,

  • Instruktorzy – seniorzy opracowali i przygotowali śpiewnik z piosenkami kursów NS,

  • Przedstawicielka Komisji Historycznej ChK , Druhna pwd Marta Szymańska opracowała prezentację z życiorysem Druhny Zosi,

  • Instruktorzy Referatu Nieprzetartego Szlaku Chorągwi Krakowskiej zorganizowali i poprowadzili uroczystość.

Druhna harcmistrz Zofia Sułek jest żywą kartą historii, skarbnicą wiedzy , a przede wszystkim źródłem drogocennych doświadczeń, wskazówek i rad dla młodszych pokoleń instruktorów Nieprzetartego Szlaku. Dzięki Niej instruktorzy NS mają siłę i inspirację do działania. To Ona motywuje, stale zachęca do działania, jest niedoścignionym wzorem, dlatego organizacja uroczystości była dla wszystkich wielkim zaszczytem.

  1. VI Jesienna Wycieczka Stowarzyszenia - Małe Ciche 2016 ( 14-16.10.2016

W dniach poprzedzających wyjazd na wycieczkę, pogoda wcale do takowego nie zachęcała. Jednak nie był to ważki argument i w piątek 14 października w domu „U Zośki i Jaśka” zameldowało się 30 uczestników VI Jesiennej Wycieczki Stowarzyszenia. Przyjeżdżających witali organizatorzy wycieczki : Małgorzata i Andrzej Słowikowie- sprawnie działająca komenda wycieczki . W tym dniu aura była już bardzo łaskawa, toteż uczestnicy, którzy przyjechali wcześniej spacerowali po uroczym Małym Cichym. Po wspólnej kolacji rozpoczęło się kominkowe spotkanie z piosenką .

Oficjalnie przywitał wszystkich komendant wycieczki hm. Andrzej Słowik oraz v-ce prezes SPH hm. Stanisław Piasecki. Przekazał on miłą informację: „ w dniu dzisiejszym 6 członków SPH otrzymało Medale Komisji Edukacji Narodowej”. Mogliśmy bardzo serdecznie pogratulować odznaczonym, uczestniczącym w wycieczce, hm. Małgorzacie Słowik i hm. Władysławowi Doboszowi. Później przy akompaniamencie gitarowym w świetnym wykonaniu hm. Andrzeja Łanuszki śpiewaliśmy piosenki, korzystając z dwóch śpiewniczków, przygotowanych niezależnie od siebie przez Andrzeja Łanuszkę oraz Małgorzatę i Andrzeja Słowików.

Każdy miał możliwość, w krótkiej wypowiedzi, podzielenia się informacjami o zmianach w swoim życiu prywatnym, rodzinnym oraz zaproponowania swojej ulubionej piosenki.

Sobota 15 października powitała nas rewelacyjną pogodą. Po śniadaniu nastąpił podział na grupy realizujące program według zainteresowań i aktualnych możliwości. Czujący się na siłach miłośnicy pieszych wędrówek wybrali się na trasę: Małe Ciche – Zazadnia - Wiktorówki -Polana Rusinowa - Polana Białczańska - przejazd busem na Zgorzelisko - zejście do miejsca zakwaterowania. Niektórzy wybrali się do Zakopanego na spacer po mieście inni łączyli go z wędrówką po dolinie Jaworzynki. Pozostali spacerowali po Małym Cichym, okolicznych górkach, np. weszli na Tarasówkę. Wszyscy mieli możliwość oglądania , różnych w zależności od miejsca pobytu, ale przepięknych panoram Tatr.

Wieczorem biesiada i kolejne, trwające do północy, spotkanie z piosenką pod kierunkiem hm. Andrzeja Łanuszki.

Ale za to niedziela! Niedziela, chodzi oczywiście o pogodę, była dla nas nieprzyjemna -deszcz i zimno.

Przy śniadaniu wszyscy uczestnicy wycieczki spotkali się razem po raz ostatni podczas tej wycieczki. Później, zbieraliśmy się (od dłuższego czasu) do wspólnego zdjęcia, ale w międzyczasie nadarzyła się, wykorzystana skwapliwie przez wielu , okazja do zaopatrzenia się w oscypki, bunce lub bundze, bryndzę owczą. „ Nieco później niż później” , ustawieni na schodach poddaliśmy się zabiegom hm. Krzysztofa Poniedziałka i hm. Stanisława Piaseckiego i wspólne zdjęcie się ziściło!

Znowu nastąpił podział uczestników na grupki . Jedni udawali się do basenów termalnych w Bukowinie Tarzańskiej, kościoła w Małym Cichym, do dawnego harcerskiego ośrodka „Głodówce” . Niektórzy wyjeżdżali bezpośrednio do Krakowa lub planując wcześniej pobyty w kościele Na Bachledówce, w Sanktuarium w Ludżmierzu, w Nowym Targu. Do wspólnego, pożegnalnego obiadu zasiadło 19 osób. Później kawa lub herbata i … komu w drogę- temu czas. Najpóźniej wyjechali Małgorzata i Andrzej Słowikowie. Uczestnicy wycieczki „zabrali ze sobą” udział w dwóch wspaniałych spotkaniach z piosenką, sobotnie, jakże słoneczne wędrówki i znakomitą koleżeńską atmosferę. Ponadto należy podkreślić bardzo dobre warunki zakwaterowania, dbającą o uczestników Gaździnę Zofię i rekordową ilość osób uczestniczących w jesiennej wycieczce SPH.

A wzięli w niej udział:

Krystyna Burda, Leopold Burda, Teresa Dobosz, Władysław Dobosz, Krystyna Gaik, Aldona Jach, Krzysztof Jach, Barbara Kmiecik, Andrzej Kmiecik, Małgorzata Komorowska, Ewa Kubas, Tadeusz Kubas, Hanna Łanuszka, Andrzej Łanuszka, Barbara Maciejewska, Ewa Małota, Jacek Małota, Anna Piasecka, Stanisław Piasecki, Bogumiła Podmokły, Artur Podmokły, Krzysztof Poniedziałek, Małgorzata Słowik, Andrzej Słowik, Grażyna Tekiela, Małgorzata Twardowska-Białek, Andrzej Wójcik, Maria Wójcik, Wiesław Wójcik, Krystyna Wywiał,

Zarząd Stowarzyszenia dziękuje za:

  • bardzo dobre przygotowanie i przeprowadzenie wycieczki jej Komendantowi, hm. Andrzejowi Słowikowi i Kwatermistrzyni, hm. Małgorzacie Słowik,

  • znakomite przeprowadzenie spotkań z piosenką, hm. Andrzejowi Łanuszce,

  • opracowanie ciekawej trasy wycieczkowej, hm. Władysławowi Doboszowi,

  • bardzo aktywny udział w rekrutacji uczestników wycieczki ,hm. Stanisławowi Piaseckiemu,

  • udostępnienie zdjęć hm. Krzysztofowi Poniedziałkowi, hm. Małgorzacie Komorowskiej, hm. Stanisławowi Piaseckiemu, hm. Ewie Małocie, hm Andrzejowi Słowikowi, hm. Wiesławowi Wójcikowi,

  • za stworzenie wspaniałej atmosfery – uczestnikom wycieczki.

Zapraszamy do udziału w następnej VII Jesiennej Wycieczce – za rok!

  1. Dzień Nauczyciela – Medale KEN (14.10.2016)

14 października - polskie święto oświaty i szkolnictwa wyższego jest obchodzone jako Dzień Edukacji Narodowej. Potocznie, dzień ten nadal jest nazywany Dniem Nauczyciela. W roku bieżącym, 14 października w przepięknej Auli Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego odbyła się uroczystość wręczenia nagród i odznaczeń wyróżniającym się nauczycielom, wychowawcom, pracownikom oświaty. Była wśród nich grupa instruktorów harcerskich, zasłużonych w wieloletniej działalności na rzecz dzieci i młodzieży.

Uroczystość rozpoczęła się zaśpiewanym przez wszystkich hymnem państwowym a później wystąpił chór i solistka z IV Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie. Po zakończonym , krótkim występie chóru, wszystkich zebranych powitała Małopolska Kurator Oświaty Barbara Nowak. Zwracając się do nauczyciel podziękowała im za codzienną, pełną zaangażowania pracę , życząc satysfakcji i odwzajemnianego na co dzień uśmiechu od uczniów. Serdecznie pogratulowała odznaczonym Medalem Komisji Edukacji Narodowej i tym którzy otrzymali nagrody Kuratora i Ministra. Następnie życzenia i gratulacje nauczycielom m.in. złożyli: JM Rektor UJ prof. dr hab. Wojciech Nowak, Wicewojewoda Małopolski Piotr Ćwik. Odczytano również okolicznościowe adresy skierowane do nauczycieli przez: Prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło i Ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka. Po zakończeniu tej części prowadząca spotkanie odczytała akt nadania medali Komisji Edukacji Narodowej. Następnie wymieniała grupami nazwiska odznaczonych a Pani Barbara Nowak, Małopolski Kurator Oświaty w asyście pana Piotra Ćwika Wicewojewody Małopolskiego, wręczała Im Medale. Otrzymała je również liczna grupa zasłużonych instruktorów i członków Stowarzyszenia. Na wniosek Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie Medalami KEN odznaczeni zostali: hm. Władysław Dobosz, hm. Marek Dobosz, mgr Aleksandra Grodecka, hm. Mariusz Siudek, hm. Małgorzata Słowik, hm. Leszek Sułek. Na wniosek Komendy Chorągwi Krakowskiej ZHP Medale KEN otrzymali: hm. Anna Nowak, hm. Tadeusz Cyankiewicz, hm. Magdalena Furmańska, hm Roman Hajduk, hm. Ewa Ptasznik, hm. Beata Uczkiewicz - Majkut , hm Joanna Zubel, phm. Urszula Kurzyk,

Zarząd i Członkowie Stowarzyszenia serdecznie gratulują Odznaczonym i życzą Im wiele satysfakcji z dalszej owocnej działalności na rzecz dzieci i młodzieży oraz zdrowia i wszelkiej pomyślności.

 

  1. Jubileusz Hufca ZHP Jordanów (22.10.2016)

W dniu 18 października1981roku w Jordanowie odbyła się uroczystość wręczenia sztandaru i nadania imienia hm. Aleksandra Kamińskiego tamtejszemu hufcowi ZHP. Hufiec Jordanów jest miejsko-gminnym hufcem najdalej na zachód położonym w Chorągwi Nowosądeckiej. Działa w nim 19 drużyn zuchowych, 17 harcerskich i 5 starszoharcerskich.”

(fragment lokalnej gazety, 1981r.)

Z tej okazji, 35 lat później, dnia 22 października 2016 , delegacja naszego Stowarzyszenia w składzie hm. Danuta Noszka –Leśniewska, hm. Magdalena Migacz, hm. Jerzy Klinik, hm. Wiesław Wójcik wzięła udział w uroczystości zorganizowanej przez Hufiec ZHP Jordanów. Dzięki Druhnie hm. Władysławie Marii Francuz mieliśmy możliwość podróżować, tam i z powrotem, w towarzystwie Kierownictwa i członków znanego Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”.

Zgodnie z programem uroczystości, po mszy świętej w Kościele Trójcy Przenajświętszej w Jordanowie, razem z kolumną Hufca przeszliśmy na rynek. Tam w obecności przedstawicieli władz : Głównej Kwatery i Komendanta Chorągwi Krakowskiej Związku Harcerstwa Polskiego, Gminy Jordanów, powiatu suskiego i okolicznych gmin, przedstawicieli placówek oświatowych i jednostek harcerskich z całej Polski noszących imię Aleksandra Kamińskiego,
zaproszonych gości oraz mieszkańców Jordanowa został przeprowadzony uroczysty apel.

Wśród zaproszonych gości był, witany bardzo gorąco, były zastępca Naczelnika ZHP hm. Piotr Łapa , który 35 lat temu nadawał hufcowi imię hm. Aleksandra Kamińskiego. Przybyłych na uroczystość powitał Komendant Hufca hm. Emanuel Merz. Następnie raport drużynowych i Komendant Uroczystości składa meldunek Wiceprzewodniczącemu Rady Naczelnej ZHP hm. Marianowi Antonikowi. List od Naczelnika ZHP hm. Małgorzaty Sinicy odczytał naczelny Kapelan ZHP Ks. hm. Wojciech Jurkowski. W swoim wystąpieniu hm. Mariusz Siudek Komendant Chorągwi Krakowskiej ZHP złożył gratulacje i życzenia zuchom, harcerzom i Kadrze Hufca Jordanów i przekazał Komendantowi Hufca okolicznościowy adres. Po części harcerskiej zabierali głos przedstawiciele miejscowych Władz Gminy i Miasta Jordanów, przedstawiciele harcerstwa i zaprzyjaźnionych organizacji. Wśród wielu innych Medal „Zasłużony dla Hufca ZHP Jordanów” otrzymali m.in. hm. Danuta Noszka – Leśniewska i hm. Jerzy Klinik.

W tej części Prezes SPH, hm. Danuta Noszka - Leśniewska przekazała na ręce Komendanta gratulacje za liczne osiągnięcia w 35 letniej działalności hufca, serdecznie i gorąco życzyła zuchom, harcerzom i instruktorom, wielu dalszych osiągnięć. W swoim wystąpieniu podkreśliła znaczenie znakomitej kadry instruktorskiej hufca , a szczególnie bardzo zaangażowanych instruktorów nauczycieli oraz podziękowała władzom samorządowym i dyrektorom szkół za wsparcie udzielane w pracy organizacyjnej i wychowawczej jednostek Hufca. Po zakończeniu apelu rozpoczęła się część artystyczna. Najpierw montaż słowno-muzyczny „Jaki jesteś Kamyku?” i rekonstrukcja historyczna „Akcja pod Arsenałem” z udziałem Towarzystwa Historyczno Rekonstrukcyjnego „Barwa i Broń-Wczoraj i Dziś”. Grupy Rekonstrukcji Historycznej : „78 Sturm Division” oraz „Powstaniec Śląski”.

Następnie punktem programu był koncert piosenek harcerskich pt.: „Harcerstwo ukryte w piosence” w wykonaniu zespołów : „Małe Słowianki” z Krakowa i „Słoneczni” z Katowic oraz lokalnych zespołów harcerskich.

W ustawionym obok sceny namiocie można było obejrzeć interesujące wystawy , ukazujące działalność Hufca Jordanów, historię Krzyża Harcerskiego , stanicę A. Kamińskiego. Funkcjonowało również stoisko Poczty Harcerskiej z pamiątkowymi kopertami , znaczkami ,prowadzone przez hm. Marka Bieżanowskiego.

Była to bardzo sympatyczna, przeprowadzona z rozmachem i pobudzająca do refleksji uroczystość. Niestety, nie mogliśmy wziąć udziału we wszystkich jej częściach. Nieubłagalny czas „wołał nas do powrotu”. Jeszcze krótkie i ciepłe, pożegnalne spotkanie z hm. Emanuelem Merz. Wzajemne przyjacielskie gesty. My, podziękowaliśmy Gospodarzowi Uroczystości za zaproszenie, pogratulowaliśmy bardzo udanych uroczystości. Druh Komendant Hufca podziękował za wsparcie finansowe otrzymane od Stowarzyszenia. Życząc sobie wzajemnie wszelkiej pomyślności, pożegnaliśmy się naszym harcerskim CZUWAJ !

  1. Spotkanie z Pieśnią Patriotyczną (09.11.2016)

W bieżącym roku mija 98 lat od historycznej daty – 11 listopada 1918 roku, przełomowego momentu w dziejach Europy, a przede wszystkim w dziejach Polski. Po 123 latach zaborów i powstańczych zrywów wolnościowych Polska odzyskała niepodległość. 11 listopada jest jednym z najważniejszych świąt obchodzonych przez Polaków w kraju i poza jego granicami.

W ramach obchodów Święta Niepodległości Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa zaprosił naszych członków, ich Rodziny i Sympatyków, Instruktorów i Harcerzy Chorągwi Krakowskiej ZHP, mieszkańców Krakowa i Małopolski do wspólnego przeżywania 98. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w dwóch imprezach: „Spotkaniu z pieśnią patriotyczną” i tradycyjnym XIII Marszu Niepodległości – „Szlakiem Dwóch Kopców”.

W środowe popołudnie 9 listopada 2016 roku członkowie naszego Stowarzyszenia spotkali się z uczestnikami zajęć Miejskiego Dziennego Domu Pomocy Społecznej Nr 4 (MDDPS) w Krakowie przy ul. Sudolskiej 7a(Czerwony Prądnik). Okazję do sympatycznego spotkania stanowiły obchody Święta Niepodległości 11 listopada.

Spotkanie otworzyła dh. Małgorzata Komorowska wierszem Jana Sztaudyngera „Kocham Kraków”, a później wspólnie śpiewaliśmy piosenki, które wszyscy znają m.in. „Przybyli ułani pod okienko”, „Pierwszą Brygadę”, „Piechotę”, „Wojenko, wojenko”, „O  mój rozmarynie”. Niezapomnianą lekcję śpiewu – pieśni i piosenek patriotycznych zakończyło odśpiewanie „Roty” – tekstu, napisanego przez Marię Konopnicką z muzyką Feliksa Nowowiejskiego. Całość ubarwił akompaniament Pani Marii Kowalczyk, kierowniczki MDDPS Nr 4, harcmistrz, członkini naszego Stowarzyszenia. Wszyscy uczestnicy otrzymali przygotowane na tę okazję śpiewniki z tekstami 34 pieśni i piosenek patriotycznych.

Niezwykle udane spotkanie zakończyło się wspólnym zdjęciem, rozmowami przy kawie, herbacie i pysznym torcie ufundowanym przez Druha Dyrektora Antoniego Wiatra. Zaprosiliśmy również naszych gospodarzy do wspólnego udziału w XIII Marszu Niepodległości – „Szlakiem Dwóch Kopców” z członkami i sympatykami SPH w Krakowie.

 

  1. XIII Marsz Niepodległości – 11 listopada 2016 roku

Jedną z najbardziej efektywnych form przywracających dobre samopoczucie są piesze wędrówki. Są dobre dla wszystkich dla ducha, ciała i umysłu – i nie tylko dla wprawionych piechurów. Marsz Niepodległości, tradycyjna impreza instruktorów Hufca ZHP Kraków Podgórze, zainicjowany w roku 2004 przez dh-ów Władysława i Marka Doboszów, znakomicie wpisuje się w cykl imprez rekreacyjno-towarzyskich Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Postanowiono, że tegoroczny marsz (dla chętnych) będzie „dłuższym spacerem” i za jednym razem zobaczymy nie tylko Kopiec Piłsudskiego, ale i Kopiec Kościuszki. Podjęto decyzję, że jego uczestnicy pokonają „Szlak Dwóch Kopców”, czyli trasę Aleja Wędrowników – Kopiec Piłsudskiego – pod bramę ZOO – Przełęcz Przegorzały – Kopiec Tadeusza Kościuszki – Salwator. Patronami XIII Marszu Niepodległości ustanowieni zostali: Tadeusz Kościuszko i Józef Piłsudski – niezłomni bojownicy walk o wolność i niezawisłość Polaków. Zgodzie z wieloletnią tradycją uczestnicy marszu przynieśli biało-czerwone flagi, a do swoich ubrań przypięli symbole narodowe np. orzełki, biało-czerwone kokardy i kotyliony, chusty.

W tym roku oprócz stałych punktów przy wsparciu Wydziału Promocji i Turystyki UMK rozdawane były okolicznościowe śpiewniczki (z tekstami 34 pieśni i piosenek patriotycznych), paniom wręczono gustowne białe parasolki. W piątkowe przedpołudnie do apelu stanęło 60-ciu uczestników, w tym najmłodsza 18-miesięczna Emilka i senior, osiemdziesięcioletni dh. phm. Bogdan Marzec oraz dwuosobowa reprezentacja Miejskiego Dziennego Domu Pomocy Społecznej Nr 4 w Krakowie z ul. Sudolskiej (skorzystali z naszego zaproszenia). Po sprawdzeniu stanu osobowego, przyjęciu meldunku od hm. Marka Dobosza zebranych powitał Komendant Marszu hm. Władysław Dobosz. Jego krótką gawędę nt. Święta Niepodległości zakończyła wspólnie odśpiewana pieśń „Marsz Polonia” i komenda: „Idziemy”.

Przebijające się spomiędzy chmur słońce zachęcało do marszu. Na drodze spotykaliśmy rowerzystów, spacerowiczów i trenujących biegaczy. Wprawdzie nikt nie forsował tempa, ale wkrótce wesoła kompania podzieliła się na większe lub mniejsze grupki. Sprzyjały temu pofałdowana trasa, chęć podziwiania zmieniających pejzaży, utrwalenia na zdjęciach uroków jesieni, jak i prowadzone rozmowy. Wszyscy w dobrej kondycji i humorach pokonali trasę i weszli na wierzchołek kopca Piłsudskiego. Wprawdzie wiejący wiatr nie zachęcał do dłuższego pobytu na szczycie, ale nic nie ograniczało możliwości podziwiania rysujących się na horyzoncie wzgórz pokrytych lasami w jesiennych barwach, czy panoramy naszego miasta. Po chwili odpoczynku, nadeszła pora na najbardziej podniosłą część wyprawy. Ustawieni w kręgu wokół granitowej płyty z wyrytym na niej krzyżem legionowym uczestnicy marszu odśpiewali „Marsz I Brygady” i inne piosenki związane ze świętem Niepodległości. Najmłodszych uczestników marszu spotkała miła niespodzianka – zostali obdarowani kieszonkowymi notatnikami z krakowskim smokiem. Po zejściu ze szczytu Kopca u jego podnóża na kamiennych schodach zostało wykonane pamiątkowe zdjęcie całej grupy. Następnie – zgodnie z programem – leśnymi ścieżkami pokrytymi dywanem różnokolorowych liści dotarliśmy do bufetu znajdującego się obok ogrodu zoologicznego. Tutaj przyszedł czas na krótki odpoczynek, wypicie serwowanych napoi i konsumpcję.

Ruszających na drugi etap marszu – w kierunku Kopca Kościuszki i wracających do domów pożegnali dh. hm. Danuta Noszka-Leśniewska i dh. Władysław Dobosz. Dziękując za udział w tegorocznym spotkaniu jednocześnie zaprosili wszystkich do udziału w przyszłorocznym Marszu Niepodległości – trzeba utrzymać tradycję wędrowania.

  1. Zabawa Andrzejkowa 2016 (26.11.2016)

Na tradycyjnych Andrzejkach (wieczorach wróżb i hucznych zabaw, znanych też jako Jędrzejki lub Jędrzejówki) co roku spotykają się miliony Polaków. Korzystając z tak miłej okazji, Zarząd Stowarzyszenia po raz szósty zaprosił swoich członków i sympatyków na spotkanie w gronie przyjaciół oraz do udziału we wspólnej zabawie. Z upoważnienia Zarządu jej organizatorem był Druh Andrzej Krzyworzeka. Uczestnicy zabawy Andrzejkowej- spotkali się w dniu 26 listopada 2016 roku (sobota) w Restauracji Hotelu „Krakus” w Krakowie. Punktualnie o godz. 19:00, V-ce Prezes Zarządu Stowarzyszenia, Druh hm Stanisław Piasecki powitał przybyłych Gości, życzył udanej zabawy, złożył serdeczne życzenia imieninowe jutrzejszym Solenizantom i zaprosił wszystkich do pierwszego wspólnego tańca. Rozpoczęła sie VI Zabawa Andrzejkowa Stowarzyszenia.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że organizator zabawy, Druh Andrzej Krzyworzeka w latach 2000 – 2004 pełnił funkcje Prezesa Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie oraz, że Krakowskie Przedsiębiorstwo Hotelarsko – Turystyczne, któremu Prezesuje jest Członkiem Wspierającym naszego Stowarzyszenia.

Świetna muzyka, tańce, konkursy i zabawy andrzejkowe stworzyły bardzo miłą atmosferę. A gdy muzyka „odpoczywała”, stwarzała wspaniałą i wykorzystaną okazję do wspólnego śpiewania piosenek. Ponadto był to najlepszy czas do korzystania z serwowanych w ofercie (za jedyne 55,- zł od osoby): gorącego posiłku, zimnej płyty, gorących i zimnych napojów. Pozostały bardzo miłe wspomnienia. Na szczególne podkreślenie zasługują wspaniałe kreacje Pań, piękny wystrój sal, porywająca do tańca muzyka oraz serwowane jak zwykle bardzo dobre i smaczne posiłki. Zabawa była wspaniała i trwała bardzo , bardzo długo – choć zdaniem jej uczestników jak zwykle była zbyt krótka. W zabawie wzięło udział 46 osób, czyli co roku bijemy rekord frekwencji. A więc do następnego razu.

  1. Świąteczne Spotkanie Zarządu (28.12.2016)

Do tradycji Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie należy świąteczno-noworoczne spotkanie członków Zarządu i Komisji Rewizyjnej. W ubiegłym (już) roku, spotkanie to odbyło się 28 grudnia 2016 r., w odświętnie przygotowanej sali restauracyjnej hotelu „Krakus”, należącego do Krakowskiego Przedsiębiorstwa Hotelarsko - Turystycznego. Wszystkich przybyłych serdecznie powitali: hm. Andrzej Krzyworzeka – Prezes Zarządu KPT-H i hm. Stanisław Piasecki – V-ce Prezes Zarządu Stowarzyszenia, w zastępstwie Druhny hm. Danuty Noszki-Leśniewskiej, nieobecnej z powodu choroby. Przekazał również pozdrowienia dla zebranych od osób które z powodów zdrowotnych nie mogli przybyć na spotkanie. Po powitaniach, zaśpiewana pod kierunkiem i przy akompaniamencie hm. Jarosława Balona kolęda, podkreśliła podniosły nastój spotkania. Następnie hm. Stanisław Piasecki w krótkim wystąpieniu podsumował mijający rok, który choć nie był łatwy dla Stowarzyszenia, to jednak obfitował w ważne dla SPH wydarzenia. Po kolejnej kolędzie druh Stanisław przedstawił zamierzenia na rok 2017, zwracając szczególną uwagę na bardzo istotne wydarzenie jakim będzie Walne Zebranie Sprawozdawczo Wyborcze Stowarzyszenia zaplanowane na 18 marca. Okres świąteczny i nadchodzący tuż po nim Nowy Rok, sprzyja nie tylko radosnym spotkaniom w gronie najbliższych, ale również skłania do wspomnień i refleksji. Z ogromnym zainteresowaniem zebrani wysłuchali krótkich wypowiedzi zawierających wiele spostrzeżeń, przemyśleń lub wspomnień, którymi podzieli się z nami m.in. dh. dh.: Andrzej Krzyworzeka, Adam Jelonek, Jarosław Balon, Władysława M. Francuz i Ferdynand Nawratil. Nie zabrakło również serdecznych noworocznych życzeń, starych, polskich kolęd i piosenek o tematyce świątecznej, które uczestnicy spotkania śpiewali (niezmiennie) przy akompaniamencie hm. Jarosława Balona i pysznych, świątecznych potraw. Na zakończenie spotkania wszyscy przybyli otrzymali gwiazdkowy upominek – kalendarz na Nowy 2017 Rok. W spotkaniu wzięli udział: hm Andrzej Krzyworzeka, phm Anna Piasecka, hm Stanisław Piasecki, hm Magdalena Migacz, hm Krystyna Wywiał, hm Jerzy Klinik, hm Ferdynand Nawratil, hm Andrzej Gaczorek, mgr Jolanta Balon, hm Jarosław Balon, phm Andrzej Marcińczyk, hm Adam Jelonek, hm Władysław Dobosz, hm Marek Dobosz, hm Krzysztof Poniedziałek, hm Władysława Francuz, hm Tadeusz Kubas, phm jacek Małota, hm Małgorzata Mączka i hm Wiesław Wójcik.

  1. XII Spotkanie „Po Latach” (14.01.2017)

14 stycznia 2017 roku przed godziną 11-tą członkowie SPH i zaproszeni goście stopniowo zapełniali wnętrze sali konferencyjno-restauracyjnej hotelu „Krakus” – miejsce tradycyjnych noworocznych spotkań – „Po Latach”.

Oczekiwanie na rozpoczęcie oficjalnej części spotkania skracały m.in. załatwianie spraw formalnych (rejestracja, opłata składek członkowskich), zapoznanie się z wydawnictwami Chorągwianej Komisji Historycznej, rozmowy z przyjaciółmi i znajomymi oraz słodki poczęstunek.

Punktualnie o godz. 11.30 odśpiewano Hymn Harcerski. Następnie Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa – dh. hm. Danuta Noszka-Leśniewska oraz Prezes Zarządu Krakowskiego Przedsiębiorstwa Hotelarsko-Turystycznego dh hm. Andrzej Krzyworzeka serdecznie przywitali wszystkich przybyłych. Szczególnie ciepło powitani zostali: Pani Renata Kloryga - Sekretarz Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Dzieci (TPD), Oddział Małopolski; dh. hm. Henryk Chrobak - Przewodniczący Rady Chorągwi Krakowskiej ZHP; byli Komendanci Chorągwi Krakowskiej ZHP: hm. Juliusz Langner, hm. Władysław Pancerz, hm. Jarosław Balon, hm. Jerzy Klinik i ich zastępcy: hm. Ferdynand Nawratil, hm. Leszek Sułek; byli i aktualni komendanci Hufców i jednostek harcerskich: hm. Andrzej Blum, hm. Stanisław Baranowski, hm. Adam Kamiński, hm. Marian Kowalski, hm. Jerzy Kujawski, hm. Adam Micek, hm. Zbigniew Sabiński; Przewodniczący Komisji Historycznej Chorągwi Krakowskiej hm. Janusz Wojtycza.

Następnie dh-na Prezes przekazała serdeczne pozdrowienia od osób, którym stan zdrowia lub przyczyny losowe uniemożliwiły udział w spotkaniu. Tradycyjną minutą ciszy uczczono pamięć tych, którzy w ubiegłym 2016 roku odeszli na wieczną wartę, m.in. byłych wieloletnich komendantów Hufców ZHP: hm. Teresy Bołoz w Wieliczce, hm. Józefa Bidzińskiego w Myślenicach, hm.Tadeusza Gawła Kraków Zwierzyniec i Igołomia-Wawrzeńczyce oraz zasłużonych instruktorów i wychowawców: hm. Zofii Sułek, phm.Tadeusza Norka oraz Anny Tomal bardzo zaangażowanej w działalność naszego Stowarzyszenia.

Kolejnym miłym akcentem spotkania było wręczenie odznaczeń i wyróżnień przyznanych przez Przewodniczącego Związku Harcerstwa Polskiego, Zarząd Wojewódzki Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie.

Złotym Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP” w uznaniu wybitnych zasług dla ZHP, długoletnią i aktywną służbę, znaczące osiągnięcia wychowawcze i organizacyjne odznaczona została hm. Barbara Kucharska. Z upoważnienia Przewodniczącego ZHP odznaczenie wręczył dh hm. Henryk Chrobak - Przewodniczący Rady Chorągwi Krakowskiej ZHP.

Następnie za długoletnią i aktywną działalność społeczną na rzecz dzieci i młodzieży Medalem im. dr. Henryka Jordana zostali odznaczeni: hm. Stanisław Piasecki, hm. Wiesław Wójcik i hm. Jerzy Klinik; Odznaką „Przyjaciel Dziecka” uhonorowano hm. Magdalenę Migacz, hm. Krystynę Wywiał i hm. Andrzeja Gaczorka. Odznaczenia wręczyła Pani Renata Kloryga – Sekretarz Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Dzieci (TPD).

Wyrazem uznania dla grupy instruktorów za Ich wieloletnią aktywną działalność na rzecz harcerstwa, oraz przy realizacji zadań statutowych Stowarzyszenia były odznaczenia przyznane przez Zarząd SPH, które wręczyła wyróżnionym Prezes SPH hm. Danuta Noszka –Leśniewska. Medale „Za Zasługi dla SPH” otrzymali druhny i druhowie: hm. Małgorzata Komorowska, hm. Marek Dobosz, hm. Władysław Dobosz i hm. Tadeusz Kubas. Odznakami „Zasłużony dla SPH”, wyróżniono druhny i druhów: Aldonę Jach, Ewę Małota, hm. Bogdana Dudkowskiego, hm. Leszka Sułka, hm. Marka Valentę.

Kolejne piosenki śpiewane pod przewodnictwem niezastąpionego duetu: Jola i Jarek Balon były świetnym uzupełnieniem tej części spotkania.

Podniosłym punktem uroczystości było wręczenie okolicznościowych adresów: byłemu Komendantowi Krakowskiej Chorągwi ZHP, członkowi założycielowi i wieloletniemu Przewodniczącemu Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie, Druhowi hm. Władysławowi Pancerzowi, który ukończył 90 rok życia oraz obchodzącemu jubileusz 50-cio lecia pracy pedagogicznej wieloletniemu Komendantowi Hufca Kraków Zwierzyniec i Kraków Krowodrza, związanego z harcerstwem od „zawsze” Druhowi hm. Zbigniewowi Sabińskiemu. Długotrwałe i gromkie oklaski uczestników spotkania oraz piosenka „Świetlany Krzyż” były wyrazem wielkiej sympatii, uznania i podziękowania dla Tych, który odcisnęli trwały ślad w historii krakowskiego harcerstwa. W imieniu odznaczonych i wyróżnionych, za docenienie pełnionej przez wiele lat służby instruktorskiej oraz działalności w Stowarzyszeniu na rzecz dzieci i młodzieży oraz Seniorów miasta Krakowa podziękował dh hm. Jerzy Klinik.

Piosenka instruktorska” wprowadziła nas w kolejny punkt programu i wspomnień z cyklu zapoczątkowanego przez dh. hm. Andrzeja Krzyworzekę 14 stycznia 2014 roku: „Ludzie i Zdarzenia. Chorągiew Krakowska w latach…”. Tym razem okres 1989 – 1998 wspominał ówczesny komendant Chorągwi hm. Jarosław Balon. Po krótkim wprowadzeniu dh. hm. Janusza Wojtyczy w syntetyczny sposób przedstawił On wybrane najbardziej istotne problemy i zjawiska z jakimi musiał się zmierzyć w okresie zachodzących w Polsce zmian społeczno-politycznych i gospodarczych. Braku doświadczenia, rozwiązywaniu problemów których nie mieli jego poprzednicy np. zmiana zasad finansowania, drastyczne ograniczenia finansowania działalności, ograniczeń etatowych i odchodzeniu doświadczonych instruktorów, likwidacji ośrodków w Gołkowicach czy Korzkwi. Podejmowanych rozwiązaniach w pozyskiwaniu kadry instruktorskiej ze środowiska studenckiego i pobudzaniu ich aktywności. W ciepłych słowach wspomniał swoje „dobre duchy” – dh. hm. Barbarę Panaś i dh. hm. Zbigniewa Trembacza.

Oficjalne spotkanie zakończył tradycyjny harcerski krąg i piosenka „Bratnie Słowo”, które zaśpiewaliśmy pod kierunkiem hm. Jarosław Balona. Następnie rozpoczęła się ostatnia – towarzyska część spotkania.

Było to naprawdę udane spotkanie. Na jego organizację, sprawny przebieg znaczący wpływ miały zaangażowanie organizatorów: Gospodarza miejsca spotkania hm. Andrzeja Krzyworzeki, hm. Danuty Noszki-Leśniewskiej, hm. Stanisława Piaseckiego, hm. Magdaleny Migacz, hm. Krystyny Wywiał, hm. Małgorzaty Twardowskiej-Białek, hm. Wiesława Wójcika, hm. Tadeusza Kubasa. Organizatorzy serdeczne dziękują: hm. Januszowi Wojtyczy i hm. Krzysztofowi Wojtyczy za zorganizowanie stoiska z wydawnictwami Komisji Historycznej, Druhnie Jolancie i hm. Jarosławowi Balon za muzyczno-wokalne przewodnictwo, Pani Agnieszce Gaczorek i hm. Henrykowi Czechowskiemu za dokumentację fotograficzną. Wielkie słowa uznania i podziękowania kierujemy również do wszystkich uczestników XII Spotkań Po Latach. Mamy nadzieję, że za rok będzie nas więcej.

Dodać należy, że za sprawą hm. Jurka Kujawskiego „Szpinaka”, który od wielu lat kieruje „encekowskim” Sztabem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, także uczestnicy spotkania „Po Latach” włączyli się czynnie w zbiórkę funduszy na rzecz Orkiestry. Pewnie jak co roku znów padnie rekord i będziemy mieli swój skromny udział.

hm. Andrzej Gaczorek

  1. Spotkanie byłych harcerzy z Ludwinowa (20.01.2017)

Dnia 17 stycznia 1957 roku na terenie Ludwinowa a dokładnie w Szkole Podstawowej nr 40 przy ul. Czackiego 11 została reaktywowana działalność harcerska. Reaktywacji po okresie zawieszenia działalności podjął się dh Adam Jelonek, który pełnił funkcję drużynowego w latach 1947 – 1949. Działalność rozpoczęła się poprzez zorganizowanie jednego zastępu, jako członu kadrowego dla dalszej działalności 7 Drużyny Harcerzy im. Wł. Jagiełły.

Dlatego okazją do spotkania była 60-ta rocznica wznowienia działalności harcerskiej na terenie Ludwinowa była okazją do zorganizowania kolejnego „Spotkania Wspomnień”. Odbyło się ono w dniu 20.01.2017 r., w budynku XXVIII Liceum Ogólnokształcącego im. W. Bednarskiego przy ul. Czackiego 11 w Krakowie, dawnej Szkole Podstawowej Nr 40. Było to 14-te spotkanie Instruktorów, harcerek i harcerzy, byłych członków 7 Drużyny Harcerzy im. Wł. Jagiełły, „Zielonego Szczepu Ludwinów”, Szczepu „Neptuna”. Pierwsze z nich odbyło się w 1983 a następne w latach 1995-2010,natomiast od 2011 r. spotkania odbywają się corocznie. Na trenie Szkoły spotkaliśmy się po raz drugi, poprzednio się 5 lat temu.

Spotkanie zostało zorganizowane przez druha hm. Tadeusza Kubasa we współpracy z druhną pwd. Barbarą Planta oraz druhami phm. Jackiem Małotą i pwd. Stanisławem Turkiem.

Rozpoczęło się odśpiewaniem piosenki „Harcerski krzyż”, która była hymnem drużyny a później Szczepu.

Prowadzący spotkanie dh hm Tadeusz Kubas gorąco powitał wszystkich zebranych a w szczególności :

  • p. mgr Zuzannę Dziuba – Dyrektora XXVIII Liceum

  • dh hm. prof. Adama Jelonka wraz Małżonką

  • druhów: -hm. Stanisława Piaseckiego i hm. Wiesława Wójcika– vice przewodniczących SPH

  • hm. Magdalenę Migacz – sekretarza SPH

  • hm. Jerzego Klinika – drużynowego Kręgu Seniorów i Starszyzny Hufca Kraków, Podgórze,

byłego Komendanta Chorągwi Krakowskiej

  • hm. Andrzeja Gaczorka – sekretarza Komisji Rewizyjnej SPH

Następnie Prowadzący wyraził gorące podziękowanie Gospodarzowi obiektu, Dyrektorowi XXVIII L.O. p. mgr Zuzannie Dziuba, za umożliwienie zorganizowania spotkania w murach szkolnych tak bliskich z młodych lat wszystkim jej uczestnikom. Jednocześnie, w związku z przypadającym w br. 10-leciem pełnienia tej zaszczytnej funkcji, życzył pani Dyrektor dalszej równie owocnej pracy na tym stanowisku.

Dla podkreślenia wdzięczności dla p. Dyrektor, przedstawiciele instruktorów z druhem hm. Adamem Jelonkiem na czele wręczyli Jej bukiet kwiatów wraz z adresem okolicznościowym podpisanym przez wszystkich uczestników spotkania, oraz zdjęciem grupowym uczestników spotkania z 2012 r.

Następnie dh hm. Stanisław Piasecki w gorących słowach powitał wszystkich zebranych oraz Panią Dyrektor wręczając Jej barwną Monografię, wydaną z okazji 15-lecia działalności Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie.

Po odśpiewaniu kolejnej piosenki „Dalej wesoło” dh Tadeusz Kubas w krótkiej gawędzie przypomniał zebranym początki działalności harcerstwa na terenie Ludwinowa z okresu lat 1945 – 1950. Szczególną uwagę zwrócił na mijającą w styczniu bieżącego roku 70 –tą rocznicę objęcia przez d-ha A. Jelonka funkcji p.o. drużynowego 7 Drużyny Harcerzy, wówczas ucznia III klasy liceum, w stopniu młodzika.

Następnie głos zabrał nestor harcerstwa na Ludwinowie dh hm. Adam Jelonek, przypominając okoliczności zorganizowania zbiórki pierwszego zastępu na kanwie uczniów klas VII-ch. Ponieważ było to w połowie roku szkolnego, ograniczył organizację do jednego zastępu aby z początkiem roku szkolnego na jego zrębach organizować szerszą działalność. Na spotkaniu był obecny jeden z uczestników tej zbiórki, dh Ryszard Szczęśniak, który w bieżącym roku będzie obchodził swoje 75 urodziny. Życzymy zdrowia i tradycyjnych 100 lat! W roku szkolnym 1957/58 działała już drużyna składająca się z trzech zastępów. Jednocześnie dh Adam przypomniał spotkanie z ówczesnym Kierownikiem Szkoły p. Michałem Kukulskim, który przekazał mu klucze do magazynku zlokalizowanego na poddaszu szkoły, gdzie był schowany sprzęt harcerski (namioty, wyposażenie kuchenne) z okresu przed zawieszeniem działalności. Sprzęt ten stał się nieodzowny w organizowaniu obozów letnich. Podstawową działalnością drużyny z czasem stała się specjalność wodna, a dh Adam przekazał na potrzeby działalności drużyny własny kajak i łódź typu „Kaczuszka”.

Kolejne gawędy wygłosili byli Instruktorzy 7 Drużyny Harcerzy i Zielonego Szczepu „Neptuna”. Dh pwd. Zbigniew Stefański przypomniał przygody uczestników obozu w Pilchowicach z jednocześnie opowiedział o obecnym stanie zapory i jeziora, na podstawie informacji które uzyskał podczas wycieczki w tamte rejony, na którą pojechał w ubiegłym roku.

Dh pwd. Antoni Wincenciak krótko, ale bardzo ciekawie przedstawił swoje przejścia związane z oddelegowanie do go pracy instruktorskiej w Szkole Podstawowej nr 25. Podkreślał że jednocześnie zawsze był, zarówno sercem jak i wyjazdami na obozy związany ze swoją 7 Drużyną harcerzy.

Dh-na pwd. Barbara Planta opowiedziała o swojej motywacji wstąpienia do harcerstwa i pierwszych krokach w działalności harcerskiej w roku 1967, gdy działał już Szczep i była reaktywowana działalność Drużyny Harcerek.

Wszystkie gawędy były urozmaicone pokazem slajdów, a przerywnikami były oczywiście piosenki harcerskie.

Dh phm. Tadeusz Tyrankiewicz, ostatni z gawędziarzy, bardzo ciepło i serdecznie wspominał o druhnach i druhach, którzy odeszli na wieczną wartę. A byli to: pwd Adam Fic, hm Bogdan Kowalczyk, druhny "Mamy" Maria Rychlewicz i Halina Sidor, druhowie Marek Rychlewicz, Czesław Rychlewicz, Józef Grygny, Wacław Michniak, Mieczysław Dziedzic oraz instruktorzy współpracujący z "7" Jacek Sukiennik, Józef Śmietana.

Na zakończenie spotkania dh. Tadeusz Kubas pokazał zdjęcia (slajdy) ze spotkań z ostatnich lat, rozdał jednocześnie uczestnikom spotkania w roku 2012 pamiątkowe, zbiorowe zdjęcie.

Część oficjalna spotkania zakończyła się odśpiewaniem w kręgu piosenki „Złączeni węzłem”.

Po prawie dwugodzinnej części spotkania „kominkowego”, aby tradycji stało się zadość II część spotkania, w której uczestniczyła większość instruktorów, odbyła się w kameralnej Sali hotelu „Wilga” znajdującego się w sąsiedztwie.

Rozmowom i wspomnieniom jak zwykle nie było końca.

Uczestnicy spotkania: , byli członkowie 7 Drużyny Harcerzy im. Wł. Jagiełły, „Zielonego Szczepu Ludwinów”, Szczepu „Neptuna”:

Jelonek Adam

Opalińska-Jelonek Zofia

Planta Barbara

Gliniak Barbara

Ponisz Marta

Kubas Ewa

Małota Ewa

Dygoń Janusz

Grygny Kazimierz

Jelonek Adam

Kubas Tadeusz

Małota Jacek

Maślanka Włodzimierz

Piotrowski Jacek

Prusakowski Marek

Stefański Zbigniew

Szczęśniak Ryszard

Słomak Piotr

Turek Stanisław

Tyrankiewicz Tadeusz

Wincenciak Antoni

oraz Goście: p. mgr Zuzanna Dziuba – Dyrektor XXVIII Liceum i przedstawiciele Zarządu oraz KR SPH Stanisław Piasecki, Wiesław Wójcik, Magdalena Migacz, Jerzy Klinik, Andrzej Gaczorek.

Niestety, kilku Instruktorów ze względu na stan zdrowia lub inne obowiązki nie mogło uczestniczyć w spotkaniu, pozdrowienia od Nich przekazał obecnym hm. Tadeusz Kubas.

Do zobaczenia za rok.

  1. Gala Finałowa – TADEK 2017 (18.02.2017). Wręczenie ufundowanych przez Stowarzyszenie nagród im. Druhów: hm. ZDZISŁAWA TRYLSKIEGO0 i im. hm. STANISŁAWA SPÓLNIKA

Stowarzyszenie, podobnie jak w latach ubiegłych wzięło udział w ogromnym i wspaniałym przedsięwzięciu ZHP Komendy Chorągwi Krakowskiej, jakim jest plebiscyt na Najlepszych Instruktorów Chorągwi w roku ubiegłym w 14 kategoriach. Po jego ogłoszeniu, najpierw spływają do komendy chorągwi nazwiska kandydatów. Organizatorzy otrzymali łącznie 270 zgłoszeń - na 170 kandydatów. Jednego kandydata mogą zgłosić dwie lub większa ilość osób. Następnie organizatorzy trudzą się uzyskiwaniem zgody na udział w plebiscycie od osób zgłoszonych. Z kolei Kapituła składająca się z 11 osób najpierw dokonuje wyboru nominowanych, po 5 osób w każdej z 14 kategorii, by później na posiedzeniu ,w drodze glosowania tajnego wybrać zwycięzcę w 13 kategoriach a zwycięzcę w 14 –tej kategorii „Pomocna Dłoń” wybierają uczestnicy Gali „Tadek”, również w drodze głosowania tajnego. W pracach Kapituły nasze Stowarzyszenie reprezentowali: hm. Władysława Maria Francuz i hm. Wiesław Wójcika z ramienia Komisji Rewizyjnej Chorągwi członkiem kapituły był hm. Jerzy Klinik. Finałem Plebiscytu jest Gala „TADEK”, która odbyła się 18 lutego, bieżącego roku w Nowohuckim Centrum Kultury. Uczestniczący w niej Instruktorzy i zaproszeni Goście pojawili się w strojach wieczorowych. Przychodzących ( każdy miał okazję przejść po czerwonym dywanie), witali członkowie Komendy Chorągwi. Rozpoczynając Galę, Komendant Chorągwi hm. Mariusz Siudek powitał zebranych a szczególnie zaproszonych Gości , wśród których m.in. byli: Wojewoda Małopolski Józef Pilch, Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider – były instruktor harcerski w stopniu harcmistrza, Członek Zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda, Andrzej Gut-Mostowy Poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji, Roman Ciepiela Prezydent Miasta Tarnowa, Naczelnik ZHP hm. Małgorzata Sinica , Zastępca Przewodniczącego ZHP hm. Marian Antonik, Maciej Mleczek – Firma Moto- Mleczek z Myślenic, Antoni Rumian – Wójt Gminy Michałowice, przedstawicieli SPH z V-ce Prezesem hm. Wiesławem Wójcikiem, Przewodniczącego Komisji Historycznej Chorągwi hm. Janusza Wojtyczę, Gospodarz obiektu -Dyrektor NCK Zbigniew Grzyb. Nasze Stowarzyszenia ponadto reprezentowali: phm. Maria Trylska, phm. Bogusława Spólnik, hm. Ferdynand Nawratil z-ca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, hm. Władysława Maria Francuz, hm. Jacek Kucharski. Śledząc przebieg uroczystości gorąco oklaskiwaliśmy laureatów w kolejnych kategoriach . Z zainteresowaniem oglądaliśmy przygotowane na wysokim poziomie prezentacje osób nominowanych w kategorii „Pomocna Dłoń”. Czekaliśmy na ogłoszenie wyników w tzw. „naszych kategoriach”. W kategorii Drużynowy Starszoharcerski „Indiana Jones” nazwisko laureata odczytał hm. Ferdynad Nawratil, a został nim druh pwd. Maciej Wcisło, drużynowy 16 Krakowskiej Drużyny Starszoharcerskiej "Hellenowie" z hufca Kraków-Krowodrza. Nagrodę im. hm Zdzisława Trylskiego, w wysokości 1500 zł. a ufundowaną przez SPH, wręczyła mu druhna phm. Maria Trylska, wdowa po ŚP hm. Zdzisławie Trylskim. W przerwie , z udziałem uczestników gali, w drodze głosowania wyłoniono zwycięzcę w kategorii „Pomocna dłoń”. Następnie podawano do wiadomości nazwiska laureatów w kolejnych kategoriach, przemiennie z prowadzonym konkursem „Jaka to melodia” . W drugiej z „naszych kategorii” , Komendant Hufca „Człowiek ze Stali” nazwisko laureata ogłosił hm. Artur Walkowiak ( ubiegłoroczny zwycięzca). Gratulacje Laureatce, druhnie phm. Annie Gęgotek , komendantce Hufca Olkusz, oraz ufundowana przez SPH nagrodę w wysokości 1500 zł przekazały phm. Bogusława Spólnik wdowa po ŚP hm. Stanisławie Spólniku oraz hm. Władysława Maria Francuz. Równocześnie pogratulowały Komendzie Chorągwi bardzo dobrej realizacji, po raz kolejny, Plebiscytu TADEK i jego finałowej Gali. Należy dodać , że z ramienia Komendy Chorągwi całością przygotowań i przebiegiem imprezy kierowała druhna phm. Anna Hałatek. Serdecznie gratulujemy!

Miła dla nas niespodzianka. W kategorii Senior „Nieskończoność” laureatem został druh hm. Jacek Kucharski, członek naszego Stowarzyszenia i Kręgu Harcerstwa Borkowskiego „Stara Brać”. Druhu Jacku bardzo się cieszymy, serdecznie Ci gratulujemy! Jakże nie podać do wiadomości ,że Senior – Jacek prowadzi drużynę zuchową w Borku Fałęckim , i to od ponad czterdziestu lat! Po ogłoszeniu laureatów we wszystkich kategoriach, wyniki są podane na stronie Komendy Chorągwi, komendant hm. Mariusz Siudek wręczył okolicznościowe dyplomy fundatorom nagród, podziękował wszystkim organizatorom, złożył gratulacje wszystkim laureatom i nominowanym i zaprosił ich na scenę do wspólnego zdjęcia. Zaraz później rozpoczął się tradycyjny bal maskowy. Serdecznie gratulujemy wszystkim Laureatom, nominowanym i zgłoszonym w każdej z 14 kategorii. Druhowi Komendantowi Chorągwi i Wszystkim Organizatorom gratulujemy wspanialej i bardzo wartościowej imprezy jaka niewątpliwie jest Plebiscyt TADEK i finałowa Gala.

Wykaz Drużynowych Roku ZHP Chorągwi Krakowskiej w latach 2005 – 2016 (nagroda im. hm Zdzisława Trylskiego)

Rok

Drużynowy Roku

stopień

Hufiec

Nagroda (zł)

2005

Dorota Sarapeta

phm

Wadowice

1000,-

2006

Marta Wiśniewska - Malińska

 

Jordanów

1000,-

2007

Anna Harsze

pwd

Kraków-Podgórze

1000,-

2008

Sabina Nawrocka

pwd

Kraków-Podgórze

1000,-

2009

Agnieszka Wójcik

phm

Tarnów

1500,-

2010

Robert Kadela

hm

Wadowice

1500,-

2011

Anna Hałatek

pwd

Wieliczka

1500,-

2012

Damian Kulig

pwd

Kraków- Podgórze

1500,-

2013

Sonia Knapczyk

phm

Wadowice

1500,-

2014

Maria Adamczyk

 

Krzeszowice

1500,-

2015

Monika Bysina

pwd

Kraków-Środmieście

1500,-

2016

Maciej Wcisło

pwd

Kraków-Krowodrza

1500,-

Wykaz Hufcowych Roku ZHP Chorągwi Krakowskiej w latach 2013 – 2016 (nagroda im. hm Stanisława Spólnika)

Rok

Hufcowy Roku

stopień

Hufiec

Nagroda (zł)

2013

Marcin Hommel

hm

Wadowice

1500,-

2014

Joanna Sierant

hm

Kraków-Podgórze

1500,-

2015

Artur Walkowiak

phm

Andrychów

1500,-

2016

Anna Gęgotek

phm

Olkusz

1500,-

 

  1. Dzień Myśli Braterskiej – Benefis Druha hm Jerzego Klinika (24.02.2017)

Nie było to łatwe zadanie przekonać zainteresowanego by zgodził się na zorganizowanie Jego , benefisu. Pod zmasowanym naporem osób i argumentów w końcu nie wytrzymała oblegana przez wielu twierdza „JK”- „Nec Hercules contra plures”. A skoro tak, to powstał sztab organizacyjny kolejnego 6 Benefisu. W jego skład weszli instruktorzy, należący do Kręgu Seniorów i Starszyzny Hufca ZHP Kraków-Podgórze oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Szefem Sztabu został V-ce prezes SPH hm. Stanisław Piasecki. Ustalono ,że zgodnie z tradycją benefis odbędzie się z okazji Dnia Myśli Braterskiej, w dniu 24 lutego 2017 r. Dzięki wsparciu I Wiceprezydenta Miasta Krakowa Tadeusza Trzmiela harcmistrza i członka Honorowego SPH oraz dzięki uprzejmości pana Michała Niezabitowskiego Dyrektora Muzeum Historycznego spotkanie mogło się odbyć w przepięknej Sali Miedzianej w Pałacu Krzysztofory. Po trwających długo i bardzo intensywnych przygotowaniach oraz pracy wielu osób i zespołów, w piątek 24 lutego, o godz. 17:04 rozpoczęła się zbiórka Kręgu Seniorów i Starszyzny Hufca Kraków –Podgórze wraz z zaproszonymi Gośćmi. Zgodnie z obrzędowością harcerską nastąpiło rozpalenie kominka, oczywiście symbolicznego. Honory pełnili : Komendant ZHP Chorągwi Krakowskiej hm. Mariusz Siudek i Komendant Kręgu Seniorów i Starszyzny hm. Jerzy Klinik. Prowadzący zbiórkę hm. Wiesław Wójcik przypomniał , że Dzień Myśli Braterskiej, święto przyjaźni i braterstwa skautów i harcerzy na całym świecie jest co roku obchodzone w dniu 22 lutego od 1926 roku. Wówczas w Sanach Zjednoczonych, dziewczęta biorące udział w 4 konferencji Skautek i Przewodniczek zapoczątkowały ten zwyczaj, wybierając dzień 22 lutego aby uczcić daty urodzin naczelnego Skauta Świata Roberta Baden Powella (1857) i jego żony Naczelnej Skautki Świata Olaf Baden Powell (1889). Zwyczaj, składania sobie życzeń z tej okazji, rozprzestrzenił się na całą wspólnotę skautową i harcerską. Druh Wójcik, witając zebranych, wyraził również głębokie przekonanie, że przyszli na nie , licząc na możliwość spotkania się ze z znajomymi i przyjaciółmi, ale również dlatego, że zostało ono poświęcone Druhowi hm. Jerzemu Klinikowi. Prowadzący przypomniał „powody”, dla których benefis został właśnie Jemu poświęcony, zaprosił Go do zajęcia honorowego miejsca na mostku kapitańskim i przywitał Jego najbliższą Rodzinę: z Cieszyna brata Zdzisława z żoną Haliną i ich córką Małgorzatą oraz z Jarocina Eleonorę i Jana Borowskich. Następnie powitano zaproszonych Gości :

  • I Wiceprezydenta Miasta Krakowa hm. Tadeusza Trzmiela

  • Przedstawicieli wyższych uczelni: Akademii Górniczo-Hutniczej prof. dr hab. Teresę Grzybek Uniwersytetu Jagiellońskiego: prof. dr hab. hm Adama Jelonka, prof. dr hab. hm. Józefa Lipca

  • Prezesa Małopolskiego Związku Kolarskiego członka Zarządu PZKol: mgr Marka Kosickiego i wszystkich działaczy kolarskich

  • Panią Dyrektor SP 123 – mgr Martę Chrupczalską

  • Przedstawicieli Władz Harcerskich: - Członka Rady Naczelnej ZHP i Skarbnika Hufca Żyrardów – hm. Roberta Konarskiego - Komendanta Krakowskiej Chorągwi ZHP - hm. Mariusza Siudka - byłych Komendantów Krakowskiej Chorągwi ZHP: hm. Danutę Noszkę-Leśniewską zarazem Prezesa SPH w Krakowie, hm. Andrzeja Żugaja, hm. Pawła Grabkę, -byłych i aktualnych zastępców Komendantów Chorągwi - Komendanta Hufca ZHP Kraków-Podgórzehm. Michała Łesyka oraz wszystkie Komendantki i Komendantów Hufców - byłych i aktualnych

  • V-ce Prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa i Szefa Sztabu Organizacyjnego dzisiejszego Benefisu – hm. Stanisława Piaseckiego

  • Kapitanów Jachtowych i Motorowodnych oraz wszystkich żeglarzy

  • Kawalerów Orderu Uśmiechu - wśród nich Członka Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu pana Mariana Kuliga i druhnę hm. Władysławę Marię Francuz kierownika Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”

  • wszystkie Druhny i Druhów Seniorów i aktualnie działających, na czele z Seniorem Drużynowych Hufca dh. Lesławem Połomskim, który w tym roku kończy 100 lat

  • wszystkich sympatyków i przyjaciół, którzy są z nami a szczególnie gorąco byłych i aktualnych „Czwartaków” oraz bratnie szczepy „Gwieździsty” i „Kolumbowie” z hufca Podkrakowskiego

I Wiceprezydent Miasta Krakowa hm. Tadeusz Trzmiel nie ukrywał wzruszenia zwracając się do Jubilata którego zna od najmłodszych lat, z którym razem się bawili uczyli oraz pracowali. Reprezentując Prezydenta Miasta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego, odczytał okolicznościowy adres skierowany do Benefisanta, przekazując Mu wyrazy uszanowania i podziękowania za długoletnią pracę i liczne osiągniecia w wielu dziedzinach, szczególnie w krakowskim harcerstwie. Prowadzący poinformował zebranych, że okolicznościowe adresy przesyła Jubilatowi: Marszałek Województwa Małopolskiego Jacek Krupa, oraz Przewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego Urszula Nowogórska. Następnie rozpoczął się czas „dobierania się skóry” Jubilatowi , czyli rozpamiętywanie Jego życiowych losów. Podstawą była przygotowana prezentacja i wystąpienia osób znających Jubilata. Aby sprostać zadaniu, wobec ogromu koniecznych do przekazanie informacji, wybrano jedynie niektóre i podzielono na kilka części.

Harcerski benefis „Z lilijką w życiorysie”

To w zasadzie był jedynie wstęp. Zawierał najważniejsze informacje o Jubilacie od lat najmłodszych i drodze kształcenia oraz Jego rodzinie.

Jurek urodził się w Krakowie 20 maja 1947 roku. Jego Rodzicami byli Danuta Klinik z d. Żółty i Franciszek Klinik. Ma starszego brata lekarza medycyny Zdzisława, który ożenił się z Haliną Kumanek i ma córkę Małgorzatę. Uczęszczał do SP nr 24 do 5 klasy (ul. Sokolska 13), potem do klas 6 i 7 w SP 29 (al. Dembowskiego 12). Ukończył IV LO przy ul. Zamoyskiego 6. W 1971 roku ukończył Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Matematyki, Fizyki Chemii na kierunku Fizyka. Doktorat obronił w 1982 roku na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Działalność naukowa

O działalności naukowej, dydaktycznej i wychowawczej wspominała prof. dr hab. Teresa Grzybek, nawiązując do informacji zawartych na slajdach oraz dodając „coś od siebie”.

Pracę na AGH rozpoczął w 1971 roku w Katedrze Chemii Górniczej Wydziału Górniczego (na bazie której, po wielu reorganizacjach utworzono w roku 2008 Wydział Energetyki i Paliw) prowadzonego przez wybitnego specjalistę w opisie zjawisk powierzchniowych i adsorpcji prof. dr hab. Mieczysława Lasonia w Zakładzie kierowanym przez prof. dr hab. Andrzeja Kortę. Zajmował się problemami fizykochemii zjawisk powierzchniowych a w szczególności zjawiskami adsorpcji i adsorbentami co zaowocowało opracowaniem monografii, która stała się podstawowym podręcznikiem w tej dziedzinie w Polsce „Tekstura porowatych ciał stałych”. Jego działalność naukową opisał w recenzji tej monografii prof. Jerzy Choma:

...”Trzeba podkreślić, że dr J. Klinik jest uznanym w kraju i zagranicą specjalistą w dziedzinie eksperymentalnego badania właściwości adsorpcyjnych rozmaitych adsorbentów. Ma także znaczące osiągnięcia w opisie struktur mikro- i mezoporowatych adsorbentów za pomocą najróżniejszych metod wynikających z danych adsorpcyjnych. Profesjonalne kwalifikacje dr J. Klinika wyraźnie rzutują na bardzo wysoki poziom napisanego skryptu”.

Współpracował z wielu wybitnymi naukowcami w dziedzinie adsorpcji m. in. z Uniwersytetami w Kent i Nowym Jorku co przyniosło wiele publikacji, Wojskową Akademią Techniczą oraz przemysłem (m.in. Zakładami Suchej Destylacji Węgla w Hajnówce – obecnie Gryfskand). Równolegle z badaniami nad teksturą adsorbentów i teorią zjawisk powierzchniowych, prowadził w zespole prof. dr hab. Teresy Grzybek badania nad modyfikacją katalizatorów służących do katalitycznego usuwania tlenków azotu z gazów odlotowych. W ramach tego tematu w latach 1997–2012 współpracował z Uniwersytetem w Lipsku z Institut für Technische Chemie (prof. dr hab. Helmut Papp). Zajęcia dydaktyczne prowadził ze swojej specjalności czyli fizykochemii zjawisk powierzchniowych, adsorpcji i adsorbentów, technologii produkcji węgli aktywnych oraz analizy instrumentalnej. Był współorganizatorem wielu konferencji naukowych (m. in. Colloquia Adsorpcyjne w latach 1972–1982, konferencje Węgiel-Adsorbenty-Środowisko w latach 1980–2000 a ostatnio (w 2014 roku) International Symposium on Air Pollution Abatement Catalysis. W swoim dorobku posiada: 157 publikacji i komunikatów naukowych. Ponadto jest współautorem 2 innych monografii. Był promotorem 27 prac magisterskich, inżynierskich i licencjackich. Wielokrotnie wyróżniany nagrodami Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Rektora AGH.

Pani Profesor: podkreśliła, że Jubilat był wierny jednej instytucji, a zmieniała się jej nazwa, oznajmiła że prze kilka lat pracował w budynku który w plebiscycie dla studentów AGH uzyskał tytuł budynku … najbrzydszego, że czuła się „niezbyt pewnie” podczas, odbywanych dosyć pospiesznie, wspólnych podróży do innych uczelni krętą i wąską drogą z szybkością dochodzącą do trzycyfrówki, lub wówczas gdy na szosie zostali otoczeni z trzech stron wielkimi Tirami, każdy pięćdziesięciotonowy - z wolnej strony cmentarz. Jednak „wszystko było pod kontrolą”, kończyło się dobrze i wzrastała wiara w wystarczająco duże umiejętności kierowcy.

Przyboczny, Drużynowy, Komendant Szczepu

Był i jest aktywnym instruktorem harcerskim o czym świadczy przebieg Jego służby instruktorskiej. Przez 50 lat swojej czynnej służby pełnił na ponad 30 różnych funkcjach w Związku od przybocznego, drużynowego, komendanta szczepu, hufca i chorągwi po członka Rady Naczelnej. Był trzykrotnie delegatem na Zjazdy ZHP. Brał udział w 57 formach AL i AZ, w tym 30 jako Komendant obozów i zimowisk.

Działalność w „Nieprzetartym Szlaku”

Swoją działalność rozpoczął w 1967 roku jak przyboczny w 14 Drużynie Harcerzy „Nieprzetartego Szlaku” przy Państwowym Zakładzie Wychowawczym w Krakowie przy ul. Szwedzkiej 42 wśród młodzieży tzw. „trudnej”. Kurs instruktorski prowadzony przez hm. Marię Łyczko ukończył w 1967 roku w Rabce. Po roku prowadził już drużynę (przez 5 lat) na niezwykle wysokim poziomie, która potrafiła wygrywać z pozostałymi drużynami Hufca tak na polu kulturalnym (zespół taneczny) jak i turystycznym (1-sze miejsca w Rajdach i Złazach Hufca) oraz sportowym (zwycięstwa w Mistrzostwach Hufca w siatkówce). Organizował ze swoją drużyną obozy stałe.

Druhna hm. Krystyna Kowalska opowiedziała, jak przed wielu laty, jeszcze jako Krystyna Żurek, instruktorka Nieprzetartego Szlaku drużynowa 14 DH-ek, poszukiwała kandydata do objęcia funkcji drużynowego 14 DH-rzy. Podczas wspólnego wyjazdu rodzin państwa Żurków i Kliników na kolejowe wczasy wagonowe, druhna Krystyna, na korytarzu w wagonie sypialnym zaproponowała Jurkowi objęcie drużyny. Długo, długo w nocy na korytarzu musiała Go przekonywać. Jaki był efekt tej pamiętnej nocy? Benefis Jurka jest najlepszą odpowiedzią!

Działalność w Szczepie „Czwartacy”

W 1971 roku równolegle z prowadzoną 14 Drużyną Harcerzy zakłada przy Szkole Podstawowej nr 116 na Osiedlu na Kozłówce Szczep „Czwartacy”. Już w lecie 1972 roku organizuje samodzielny obóz pod namiotami w Dolinie Wołosatego w Bieszczadach a niedługo Szczep liczy ponad 300 członków. Bardzo dobrze współpracuje ze społecznością Osiedla „Na Kozłówce” najpierw Krakowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej a później Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Kozłówce”. W dowód uznania w 1975 roku Szczep otrzymał sztandar. Szczep trzykrotnie uzyskał tytuł Szczepu Sztandarowego nadawany przez GK ZHP. Szczep czterokrotnie wygrywał współzawodnictwo Szczepów w Hufcu. Był komendantem Szczepu w latach 1971–1976 oraz 1982–2000. W 2001 roku został wyróżniony tytułem „Honorowego Komendanta Szczepu”. Pełni aktualnie funkcję Z-cy Komendanta Szczepu. W tych latach Szczep zrzeszał ponad 3.000 członków. Z inicjatywy zuchów i harcerzy Szczepu został wyróżniony „Orderem Uśmiechu” w 1976 roku. W Szczepie zorganizowano 37 obozów stałych pod namiotami, 22 zimowiska, 12 obozów wędrownych i 6 zagranicznych. Ostatni obóz, w którym wzięło udział 30 uczestników, odbył się w lipcu 2016 nad morzem w Rogowie. W Szczepie wychowano: 8 harcmistrzów, 11 podharcmistrzów. 23 przewodników i 19 organizatorów.

Jurka, jako swojego komendanta szczepu kolejno wspominali: pwd. Jolanta Strojek-Piasecka, która opowiadała o tym, jak bardzo poczuła się wyróżniona gdy druh Jurek, obejmując funkcję Komendanta Hufca, zaproponował jej, uczennicy kl III LO, objęcie po sobie szczepu. Przecież był on dla nich wzorem. Została komendantką szczepu i wspaniale sobie poradziła – to opinia Jej poprzednika. Opowiedziała anegdoty związane z życiem na obozie harcerskim. Co najważniejsze działalność harcerska znacznie zaważyła na jej zawodowym życiu - została nauczycielką, phm. Paweł Łuczyński, uchylając rąbka tajemnicy, wspomniał , jak to na jednym z zimowisk mógł, po odtrąbieniu na fanfarze pobudki, poleżeć w łóżku jeszcze pół godziny. Oczywiście za zgodą Jurka-komendanta , który Go budził. A trąbiąc też leżał w łóżku! I co szalenie ciekawe nauczył się grać na fanfarze gdy miał lat 5, na obozie harcerskim „Czwartaków” gdzie, razem z Tonim Łukowiczem wykonywali sygnały harcerskie.

Później obejrzeliśmy film Sebastiana Mamczyńskiego na temat: co tak naprawdę wiemy o Druhu Jerzym Kliniku, byłym i honorowym komendantem szczepu „Czwartacy”. Film wzbudził spore zainteresowanie i bardzo się podobał, zwłaszcza świetne odpowiedzi zuchów, radzących sobie w sytuacjach prawie beznadziejnych. Następnie delegacja Szczepu „Czwartacy” złożyła swojemu byłemu Komendantowi serdeczne podziękowania, a również była komendantka szczepu pwd. Ewa Lech m in. powiedziała: wszystkim harcerzom i instruktorom życzę takiego Komendanta.

Jurek, jako zastępca komendanta szczepu, w roku 2016, doprowadził do wyremontowania pomieszczenia i otwarcia stylowo wyposażonej harcówki w SP nr 123. Zorganizował i był Komendantem Zimowisk Szczepu: w roku 2016 na Lubogoszczy a w roku 2017 w Rajczy Nickulinie.

Działalność w Hufcu Kraków-Podgórze

Od 1969 roku rozpoczyna działalność w Hufcu Kraków Podgórze pełniąc kolejno funkcje: Kierownika Referatów: Sportu i Turystyki, Akcji Letniej i Zimowej. Od roku 1971 był członkiem Rady i Komendy Hufca a od 1975 Z-cą Komendanta Hufca. W 1976 roku zostaje wybrany Komendantem Hufca, którą to funkcję pełnił do roku 1982. Będąc Komendantem Hufca doprowadza Hufiec do świetności zwyciężając trzykrotnie we współzawodnictwie Hufców Chorągwi. W dowód uznania Hufiec Kraków-Podgórze zostaje wyróżniony Krzyżem za Zasługi dla ZHP. W tym okresie był m.in. organizatorem 2-ch Koncertów Harcerskich w Hali KS „Korona”, w których występowały zuchy i harcerze Hufca, Inauguracji Roku Harcerskiego Chorągwi Krakowskiej w 1977 roku na stadionie KS „Korona”, (wzięło udział ponad 5.000 zuchów, harcerek, harcerzy i instruktorów), Akcji Szkoleniowych dla ponad 200 Instruktorów Hufca w Osieczanach. Był inicjatorem „Spotkań Pokoleń” w których brali udział aktualni i byli instruktorzy seniorzy Hufca w ramach Kampanii „Nasz Jubileusz” – poświęconej rocznicy powstania Hufca Kraków-Podgórze. Później pełnił wiele funkcji w Hufcu m.in. z-cy Retmana Hufca w latach 1984–1992 oraz Przewodniczącego Hufcowej Komisji Stopni Instruktorskich w latach 1988–1993.

Oto niektóre ze wspomnień o Jurku, z lat gdy był Hufcowym w Podgórzu. Hm. Małgorzata Komorowska przypomniała że wiele dobrego działo się w podgórskim harcerstwie w latach 70. Jej szczep „Słoneczny”, „naciskany” przez „Czwartaków” z trudem wygrał współzawodnictwo pomiędzy szczepami po raz trzeci. Później zaczęli w hufcu dominować tzw. „Nowi” lub „Oni”, czyli szczepy z nowych osiedli, szczególnie „Czwartacy”. Jurka pamięta jako uśmiechniętego hufcowego, na którego skuteczną pomoc w opresjach harcerskich zawsze można było liczyć. Okazało się, że z grona byłych instruktorów hufca, hm. Władysław Dobosz zna Jurka najdłużej. Jak sam opowiedział, chodził do jednej klasy chodził ze Zdzisławem, starszym bratem Jurka i pamięta jak babcia przyprowadzała Jerzyka do SP nr 24, w nienagannych białych podkolanówkach. Jak stwierdził, była to znajomość „przy przebieraniu butów”, ale taka też się liczy. Druh Władysław stwierdził, ze skoro Jurek mieszkał na Krzemionkach, to zarówno do szkoły jak i do hufca miał zawsze z górki. I stąd te sukcesy! Hm. Andrzej Gaczorek przypomniał, że działalności Jego w szczepie „Dzieci Pioruna” i Jurka w hufcu są zbieżne np. daty rozpoczęcia działalności instruktorskich w Podgórzu, zbliżone miejsca działalności, aż do wspólnego działania w Radzie Hufca. Podkreślił również wielką dbałość Jurka jako hufcowego o historię podgórskiego harcerstwa, pamięć i honorowanie zasłużonych instruktorów, zarówno byłych jak i aktualnie działających. Stwierdził również że Jurek, podobnie jak konsul przekazujący w starożytnym Rzymie urząd swojemu następcy może powiedzieć „Zrobiłem co do mnie należało, niech inni zrobią to lepiej”. A ciągle działając zrobi jeszcze dużo więcej.

Aktualnie druh Jurek jest Komendantem Kręgu Seniorów i Starszyzny Hufca Kraków-Podgórze.

Komendant Hufca ZHP Kraków Podgórze hm. Michał Łesyk serdecznie podziękował Jubilatowi za pełną zaangażowania działalność w hufcu i przekazał okolicznościowy adres

Działalność w Chorągwi Krakowskiej i Radzie Naczelnej ZHP

W latach 1974-1985 – był członkiem Rady i Prezydium Rady Chorągwi Krakowskiej, a w latach 1992 do 1999 pełnił funkcję Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Chorągwi. Od roku 1999 do 2002, pełnił funkcję komendanta Chorągwi. Pierwszym ważnym zadaniem było przygotowanie Gniazda Chorągwi na Światowym Zlocie Harcerstwa Polskiego w Gnieźnie 3-12.08.2000 roku, w którym wzięło udział ponad 300 harcerek i harcerzy z Chorągwi. W okresie tym był pomysłodawca, organizatorem i komendantem Zlotu Chorągwi Krakowskiej w 90-lecie ruchu harcerskiego na Błoniach Krakowskich w dniach 14-16.09.2001 roku, w którym wzięło udział ponad 1000 uczestników. Był inicjatorem i redaktorem wydawnictwa metodycznego – ”Wyprawka Drużynowego”, zawierającego wszystkie dokumenty potrzebne drużynowemu do prowadzenia drużyny, które otrzymał każdy drużynowy. Jako członek Rady Naczelnej w latach 2000 - 2003 brał udział m.in. w pracach nad nowym systemem metodycznym Związku.

Publikacje harcerskie.

Jest autorem lub współautorem publikacji harcerskich: „Harcerstwo Podgórza”, Kraków 1978 rok, stron 72 (współautor); „Szczep „Czwartacy” im Szarych Szeregów – XXIV-lecie”, Kraków 1996, stron 150 (red.); „Wyprawka dla drużynowego – dokumenty podstawowe” – Kraków 2000 rok, stron 102 (red.); „Wyprawka dla drużynowego zuchowego” – Kraków 2000 rok, stron 114 (red.); „Wyprawka dla drużynowego harcerskiego” – Kraków 2000 rok, stron 94 (red.)

Hm. Paweł Miłobędzki, Jego zastępca, bardzo ciepło wspominał lata współpracy. z Jurkiem jako komendantem Chorągwi. A były to kolejne, trudne dla harcerstwa lata. Dużym sukcesem było zorganizowanie Zlotu 90 lecia harcerstwa ZHP Chorągwi Krakowskiej. Fatalna pogoda sprawiła że druhna Przewodnicząca ZHP hm. Maria Hrabowska w drodze powrotnej z biwaku na Błoniach zapytała: „U was w Krakowie to zawsze tak leje?” Jurek odpowiedział, to nic, przecież jestem żeglarzem. Trochę wody pod stopami – dopłyniemy. Wspomniał również że Jurek, wręczając Betlejemskie Światełko Pokoju Władzom miasta, mocno podkreślał że przekazuje je Komenda Krakowskiej Chorągwi ZHP.

Druh Jurek działa w Komendzie Chorągwi i aktualnie jest: Pilotem Chorągwi, członkiem Komisji Rewizyjnej Chorągwi Krakowskiej oraz członkiem Komisji Historycznej.

Zespół Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”

Kolejną, bardzo atrakcyjną częścią programu był występ Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”. Ze względu na brak odpowiednio dużego miejsca wystąpiła Jego reprezentacja z własną kapelą. Zespół świetnie artystycznie i brawurowo wykonał tańce i piosenki a do tego znakomita muzyka i przepiękne stroje sprawiły , że został owacyjnie przyjęty. Dzięki kierowniczce Zespołu hm. Władysławie Marii Francuz mieliśmy możliwość poznać przygotowującą dzisiejszy występ i działającą z zespołem od wielu lat znakomitą artystyczno - pedagogiczną Kadrę.

Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa, działalność na rzecz Seniorów

Działa na rzecz Seniorów, prowadząc od 2011 Krąg Seniorów Hufca ZHP Kraków-Podgórze i czynnie działa na rzecz Seniorów całej Chorągwi w ramach Referatu Seniorów i Starszyzny Harcerskiej. Jest inicjatorem i organizatorem Benefisów poświęconych działalności zasłużonych Instruktorów Hufca (1977 – hm. Tadeusz Mitera, 2012 – hm. Stanisław Spólnik, 2013 – hm. Adam Jelonek, 2014 – hm. Władysława Maria Francuz) oraz Benefisów poświęconych 1015- instruktorskim parom małżeńskim i 2016 – promocji książki hm. Michała Łesyka „harcerstwo męskie w Podgórzu w latach 1939-1950.

Jest aktywnym działaczem i członkiem Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie, liczącego ponad 220 członków, stawiającego sobie za cel pomoc w działalności jednostek harcerskich na terenie Małopolski oraz pomoc instruktorom Seniorom , którego powołania, jako Komendant Chorągwi, był inicjatorem w 2000 roku razem z dh hm. Stanisławem Spólnikiem i hm. Tadeuszem Prokopiukiem. Działalność w SPH łączy z działalnością w szczepie , hufcu i chorągwi.

Hm. Danuta Noszka-Leśniewska, Prezes SPH podkreśliła też cechy osobowości Jurka: wszechstronność, wytrwałość, umiejętność zjednywania ludzi i wielką pasję w działaniu. Z zadowoleniem przypomniała, że Jurek jest aktualnie członkiem Zarządu Stowarzyszenia, bardzo aktywnie działającym. Stwierdziła, że na jego przykładzie widać, iż autorytetów nie trzeba daleko szukać- bo przecież Jurek jest jednym z nich. Zwróciła również uwagę, że zawsze wychowywał swojego następcę, oraz na Jego wierność ideałom harcerskim. Następnie wraz z życzeniami przekazała Jubilatowi „obficie” zapisany, dzięki Jego aktywności, adres, od Zarządu i członków Stowarzyszenia.

Działalność żeglarska

Benefisant jest kapitanem jachtowym i instruktorem żeglarstwa Polskiego Związku Żeglarskiego. Prowadzi ożywioną działalność w wychowaniu wodnym i morskim harcerzy i instruktorów Chorągwi. Pełni funkcję Pilota (Komandora) Chorągwi w latach 1991–1999 i od 2003 roku). Prowadzi każdego roku kursy teoretyczne na stopień żeglarza i szkoli przyszłych żeglarzy na krakowskich Bagrach, jeziorach i morzu. Wyszkolił ponad 400 żeglarzy. Szkolił także instruktorów żeglarstwa w Funce nad jeziorem Charzykowskim. Był organizatorem wielu rejsów harcerzy i instruktorów tak na flagowym jachcie ZHP „Zawisza Czarny”, „Zjawie IV” jak i na „Pogorii” (Armator STA Polska). Wielokrotnie brał udział w regatach żaglowców w ramach organizowanych przez Sail Training Association (przekształconej w Sail Training International (STI)) regatach Cutty Sark Tall Ship Races (tzw. „Operacje żagiel”) międzynarodowej organizacji stawiającej za swój cel stwarzanie młodzieży z różnych krajów możliwości przyjacielskiej rywalizacji pod żaglami w czasie regat na morzu. Był współorganizatorem wyprawy atlantyckiej harcerzy na jachcie „Zjawa IV” w ramach operacji Żagiel zorganizowanej w Nowym Jorku z okazji 400 – lecia odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w 1994 roku. Brał udział w 32 rejsach pełnomorskich w tym 10 jako kapitan. W sumie przebył 18.315 Mm (mil morskich) tj. 33. 919 km, spędził w morzu 4.921 godz i odwiedził 93 różne porty. W latach 1995–1998 był członkiem Zespołu Komodora ZHP (Wydziału Wychowania Wodnego i Morskiego GK ZHP).

Znakomicie o kształtowaniu się zamiłowania Jurka do żeglarstwa, które z biegiem czasu przerodziło się w jedną z Jego życiowych pasji, opowiedział Kapitan phm. Jacek Małota: „Przed wielu laty, jeszcze jako „żeglarz słodkich wód mazurskich jezior” byłem komendant obozu żeglarskiego. Zgłosił chęć udziału w obozie Jurek - ówczesny Komendant hufca. Zabrałem Go jako oboźnego. Korzyści były obopólne. Ja miałem super dyscyplinę na obozie, a Jurek połknął żeglarskiego bakcyla. Ale Jurek „przeszedł dalej”. Jako Kapitan Żeglugi Morskiej ‘wyciągnął’ mnie na morze. Płynęliśmy po Bałtyku, na nieistniejącym już jachcie „Bieszczady”. To był mój pierwszy rejs morski”.

Działalność sportowa

Równolegle ze swoją działalnością zawodową i harcerską prowadzi działalność sportową. W 1963 roku jako 16 latek zostaje kandydatem na sędziego kolarskiego i działalność tą prowadzi do dziś. Przesędziował ponad 1.000 wyścigów, a wśród nich m.in. : Mistrzostwa Świata na Torze (Pruszków 2012), Mistrzostwa Europy (Warszawa 1976 na szosie i torze), Mistrzostwa Europy na Torze: Szczecin, Pruszków, Mińsk (Białoruś), Panevisis (Litwa); Mistrzostwa Europy na Torze MTB (Kielce) Wyścig Pokoju (1987, 88, 89, 90, 92 i 93), 21 razy Wyścig Tour de Pologne (od 1994 do 2014) oraz sędzią głównym Mistrzostw Polski na szosie, torze, mtb cross-country, DH i 4X oraz BMX. Był wielokrotnie Komisarzem największych polskich wyścigów szosowych: Solidarności, Grody Piastowskie, Bałtyk-Karkonosze Tour, Wyścig im. Hubala. Wspomaga organizację Małopolskiego Wyścigu Górskiego klasy UCI od 1963 roku (jednego z największych polskich wyścigów etapowych dla elity) oraz największego europejskiego wyścigu dla Orlików (zawodników U–23) Międzynarodowego (Polska-Słowacja-Czechy-Węgry) Karpackiego Wyścigu Kurierów (klasy UCI). Jest działaczem Polskiego Związku Kolarskiego. 6 krotnie był delegatem na Walne Zgromadzenia PZKol. Był współautorem Regulaminu Skandia Maraton-cyklu maratonów kolarskich organizowanych przez Lang-Team i sędzią głównym tego cyklu przez 10 lat. Był jednym z inicjatorów organizacji Mistrzostw Polski w nowych dyscyplinach kolarskich MTB – kolarstwo górskie (Krynica 1992) oraz DH (Down Hill) – (Szklarska Poręba 1999 rok). Od tego też czasu silnie związał się z tą konkurencją kolarską oraz najpierw z Kolarskim Dual Slalomem, potem kolarskim Dualem a w końcu 4X (Four Cross) prowadząc założoną przez siebie w 2008 roku Komisję BMX i Kolarstwa Zjazdowego PZKol. Od paru lat bardzo mocno zaangażował się w rozwój olimpijskiej konkurencji BMX Racing w Polsce. Jest członkiem Zarządu najpierw Krakowskiego a później Małopolskiego Związku Kolarskiego (od 1972 roku nadal) i Przewodniczącym Kolegium Sędziów (19721976 i od 1982 nadal). Bierze czynny udział w ogólnopolskim szkoleniu sędziów. Jest współautorem i prowadzi na bieżąco aktualizację Przepisów Sportowych Polskiego Związku Kolarskiego opartych na przepisach UCI (Union Cycliste Internationale). W latach 1963–1976 był czynnym sędzią tenisa stołowego uzyskując klasę sędziego Państwowego. W latach 1967–1976 był sędzią głównym wielu turniejów klasyfikacyjnych oraz Mistrzostw Polski. Pełnił funkcję członka ds. szkolenia Kolegium Sędziów Krakowskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego w latach 1972–1976.

Rozpoczynając swoje wystąpienie, pan Marek Kosicki, prezes Małopolskiego Związku Kolarskiego, wyraził ogromne zdumienie, że bardzo absorbująca działalność kolarska nie jest ani jedyną, ani największą pasją Jurka! Stwierdził, „nie wiedziałem, że tak wiele osiągał w działalności harcerskiej i żeglarskiej”. Jak powiedział „to wprost niewiarygodne”. Mówiąc o jego działalności szkoleniowej i sędziowskiej na wyścigach kolarskich , podkreślił znaną wszystkim Jego perfekcyjność i wynikające z niej zaproszenia do sędziowania najtrudniejszych pod tym względem wyścigów krajowych i zagranicznych. Ponadto, oznajmił że Jurek był jednym z inicjatorów organizacji Mistrzostw Polski w nowych dyscyplinach kolarskich MTB – kolarstwo górskie, oraz DH (Down Hill). Silnie związał się z tą konkurencją kolarską oraz najpierw z Kolarskim Dual Slalomem, potem kolarskim Dualem a w końcu 4X (Four Cross) prowadząc założoną przez siebie w 2008 roku Komisję BMX i Kolarstwa Zjazdowego PZKol. Ostatnio bardzo mocno zaangażował się w rozwój olimpijskiej konkurencji BMX Racing w Polsce.

Hobby

Działalność turystyczna - jest propagatorem w środowisku harcerskim górskiej turystyki kwalifikowanej organizując rajdy i złazy harcerskie. Jest Organizatorem Turystyki PTTK i zdobył wszystkie stopnie Górskiej Odznaki Turystycznej (od małej brązowej GOT po dużą złotą GOT). Zdobył większość Szczytów Tatr dostępnych szlakami turystycznymi łącznie z Przełęczą pod Chłopkiem, Orlą Percią, Rysami i Gerlachem (2.655 m npm). Najwyższym szczytem, który zdobył jest Triglav (2.864 m npm) w Alpach Julijskich.

Inne sportowe pasje: można podziwiać szeroki wachlarz sportowych dyscyplin będących w kręgu Jego czynnych zainteresowań. W prezentacji komputerowej można było zobaczyć Jurka występującego jako: hokeista, piłkarz nożny, tenisista stołowy i ziemny, golfistę , oraz grającego w snookera. Był również uczestnikiem mistrzostw Hufca w siatkówce i koszykówce.

Odznaczenia, medale, wyróżnienia, m.in.:

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty i Brązowy Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złoty Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP”, Krzyże „Za Zasługi dla ZHP”, Złotą Odznaka „Za Pracę Społeczną dla m. Krakowa”, Odznaka „Honoris Gratia”, Złoty i Srebrny Krzyż „Za Zasługi dla Kolarstwa Polskiego”, Medal „Za  Zasługi dla Krakowskiej Chorągwi ZHP”, Medal „Za Zasługi dla SPH”, Złotą odznaką 100 lecia Harcerstwa Chorągwi krakowskiej, Medalem im. dr. Henryka Joradna, odznaki „Przyjaciel Szkoły” i TPD „Przyjaciel Dziecka”. Jest Kawalerem „Orderu Uśmiechu” (1976) oraz Kawalerem SPH (2015).

Poszczególne części programu były przeplatane śpiewanymi przez wszystkich piosenkami harcerskimi, pląsami zuchowymi, schantami, prowadzonymi przez Zespół instrumentalno – wokalny ze Szczepu „Zielone Słońce” działający przy Państwowym Ośrodku dla Niedowidzących i Niewidomych przy ul. Tynieckiej w Krakowie, przygotowanym i pod kierunkiem pwd. Katarzyny Hrynkiewicz, przy udziale hm. Marcina Kowalika - byłego instruktora „:Czwartaków”. Benefisant serdeczne podziękowania za tak wspaniałe wykonywanie piosenek, stosowny adres i kosz pysznych słodyczy dla Zespołu, przekazał na ręce druhny Katarzyny.

Prof. dr hab. hm.Józef Lipiec

SŁOWO NA ZAMKNIĘCIE BENEFISU JERZEGO KLINIKA

Uczestniczymy w niezwykłej , pięknej i wzruszającej uroczystości. Były znakomite wystąpienia, godne zapamiętania. Pieśni, wspólnie śpiewane. Artystyczne występy. Film i przegląd fotografii. Listy gratulacyjne i łąka kwiatów. Sprawna narracja i pomysłowa scenografia, z mostkiem kapitańskim i kołem sterowym. I aura Miedzianej Sali Krzysztoforów, gdzie z niższych kondygnacji pałacu emanują wspomnienia wystaw krakowskiej awangardy i sławnego Teatru „Cricot” Kantora. W ten niezwykły wieczór natychmiast przypomina się stara, wypróbowana zasada: „Jaki główny bohater – taki benefis!” Rozmach i wielobarwność uroczystości półwiecza doskonale istotę dorobku i całej konstrukcji życia Jerzego Klinika. Stosunkowo łatwo przychodzi opisywać biografie ludzi oddanych jednej pasji, zdefiniowanych jednym celem i for-mą jednej, niekiedy wąskiej drogi (często przebywanej z autentycznym sukcesem). Znacznie trudniej jest jednak oddać kształt struktury wielowątkowej, za-równo w wymiarze zmieniających się faz, jak i w dyskretnej fakturze splotu walorów różnej jakości i intensywności , tworzących przecież polifonię wielce zharmonizowaną. Rozpisana na wiele głosów analiza życia Jerzego ukazuje go jako człowieka złożonego z sumy kilku etapów i tym samym kolejnych wyborów wartości, charakterystycznych dla krakowskiego, dokładniej: podgórskie-go dzieciństwa, młodości studenckiej, sportowej, harcerskiej i naukowej, potem zaś instruktorskiej coraz wyższych rang, także kapitańskiej i sędziowskiej dojrzałości, po dziś dzień wyznaczającej ogromne piole jego aktywności. Z drugiej strony, w życiorysowej syntezie, ujawnia się niezwykle interesująca, a nieczęsta zdolność do traktowania siebie i programu egzystencjalnego w kategoriach holistycznych, wpisując równolegle prowadzone szlaki w jedną, zestrojoną całość. Jeśli ktoś odkrywa w sobie nie jedną, ale kilka esencjalnie ważnych dyspozycji, może, powinien, a nawet musi odpowiedzieć na hasło wyzwań pozytywnym odzewem, przynajmniej takim,, jaki wskazują własne siły i, talenty i ambicje, a także okoliczności losowe. Nic dziwnego, że zdolny, my i pracowity chłopiec ukończył trudne studia uniwersyteckie, a potem oddał się pracy naukowej na AGH, zwieńczonej doktoratem i szeregiem cennych publikacji (oraz równie ważnej działalności dydaktycznej). Podgórze to nie tylko Krzemionki, gdzie stał jego dom rodzinny, lecz także niewielki akwen Bagry . Kiedy zjawiło się kolejne wyzwanie, Jerzy mógł za rzymskim poetą powtórzyć „Nawigare necesse est” i wypłynąć na szerokie wody jezior i mórz, ostatecznie w stopniu kapitana jachtowego. Jego zamiłowania sportowe , zrazu zawodnicze, potem turystyczne, przeobraziły się w aktywność organizacyjną, przede wszystkim sędziowską w kolarstwie szosowym (różnych specjalności). Jerzy należy do ścisłej czołówki polskiej w tym zakresie, wyróżniając się nie tylko wysoką fachowością, ale i godnymi szacunku cnotami etycznymi. W każdej z tych dziedzin dr Klinik uchodzi – i całkiem słusznie – za człowieka bez reszty oddanego danej domenie z osobna, bo na w na każdym z poszczególnych obszarów zapisał się pełnym zaangażowaniem, rzetelnością i otwartym sercem. Jego dwie dewizy to „ robić wszystko, co należy i co potrafimy” oraz „jeśli coś robić – to robić dobrze”. A przecież jego sferą główną stało się harcerstwo - we wszystkich aspektach, ze szczególną, bo bezwarunkową miłością (dziś widać wyraźnie, że odwzajemnioną). Zarówno na poziomie tworzonej od podstaw drużyny, jak i na stanowiskach komendanta hufca, a potem całej Krakowskiej chorągwi ( oraz członka władza krajowych), a także powołania Stowarzyszenia Przyjaciół harcerstwa, harcmistrz Jerzy Klinik odznaczył się bezdyskusyjnymi sukcesami. Jego czas nie był łatwy dl ZHP, potrafił on jednak przeprowadzić organizację – jak prawdziwy kapitan - zarówno przez zdradliwe mielizny, jak i groźne sztormy. Kiedyś bywało tak, że autorytet Związku rzutował na prestiż kadr. Jerzemu przypadła bardziej skomplikowana rola, kiedy to osobista mądrość i uczciwość musiały służyć wzmocnieniu siły całej organizacji. On na pewno sprostał na-łożonym obowiązkom i zadaniu w pełni. Niewykluczone, że także dlatego, iż potrafił zawsze czerpać z bogatych zasobów swej osobowości, zarazem harc-mistrzowskiej, jak i doktorskiej, kapitańskiej i sędziowskiej. Co więcej, osobowości ufundowanej na mocnym fundamencie moralnej prawości życzliwości i niezwykłego optymizmu, który potrafił przekazywać innym. Nic dziwnego, że pośród licznych odznaczeń w jego kolekcji znajduje się również Order Uśmiechu. Zestawiając listę poszczególnych sukcesów i łącząc je w jedną, godną po-dziwu całość, nie sposób nie dorzucić refleksji kalendarzowej i zapytać, jak to jest możliwe, że minęło już 50 lat służby instruktorskie(od matury mniej więcej)? Jest to zapewne zasługa niespożytej żywotności i stylu bycia, albowiem Jerzy Klinik kojarzy się wciąż z nieprzemijającą młodością (w moich oczach w szczególności, bo w okresie doktoranckim miałem okazję prowadzić z nim zajęcia). Odpowiedź jest w gruncie rzeczy prosta: młodzieńcza sylwetka i pogodna twarz zdradza niezmiennie stan ducha, promieniujący ochotą do naprawiania świata, tak dzisiaj, jak przed półwieczem. Pora więc na życzenia. Niech tak zostanie jak jest, aż do kolejnych jubileuszy.

Wystąpienie Benefisanta - druha hm. Jerzego Klinika

Szanowni Goście! Druhny i Druhowie!

Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę ...” – i mam nadzieję, że tą służbę starałem się wykonywać najlepiej jak potrafiłem.

Jan Paweł II powiedział: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali”. I wydaje mi się, że to przesłanie, które pamiętam było wskaźnikiem mojego życia.

Nie wiem, czy jest jeszcze obecny Druh Lucjan Szczepaniak? Czy był tylko chwilkę? Przyjaciel, lekarz medycyny, dr habilitowany nauk teologicznych, harcmistrz, kapelan Instytutu Pediatrii, a zarazem poeta.

Kiedyś podarował mi swój piękny tomik wierszy zatytułowany „Łzy Boga”. Wiersze są przejmujące. Mówią o odchodzeniu dzieci do Pana Boga. Ale wśród tych wierszy znalazł się także wiersz, który mówi o tym jak być odważnym. I ta odwaga, o której powiedział Druh Poeta – Harcmistrz Lucjan Szczepaniak brzmi tak:

Odwaga

Mieć odwagę – myśleć Mieć odwagę – prawdę mówić Mieć odwagę – spierać się A przy tym nie przestać kochać.

Pragnąłem, aby i to przesłanie, jeśli potrafiłem je zrozumieć i zastosować w życiu było także kolejnym moim motywem, który prowadził przez moją działalność instruktorską.

Kiedyś, tuż po maturze, wybraliśmy się z kolegami na dwutygodniową wyprawę w Tatry. Odwiedziłem wtedy Pęksów Brzyzek, cmentarz zasłużonych, który zawsze wywiera na mnie zawsze ogromne wrażenie, kiedy tam jestem. Na bramie tej nekropolii – tablica ze słowami ateńczyka Tukidydesa, potem uzupełniona przez francuskiego marszałka Ferdynanda Focha brzmiące tak: „Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć tracą życie.” I pomyślałem, że we wszystkich formach mojej działalności będę starał się, aby zachować tą pamięć. Nawet w tej naszej, Małej Ojczyźnie, jakiej jesteśmy w harcerstwie.

Druhny i Druhowie!

Rozpoczynając swoją działalność jako instruktor Nieprzetartego Szlaku, jako człowiek już dorosły, poszukiwałem swojej drogi życia – swojego miejsca w którym mógłbym działać.

Należałem do różnych organizacji – tam nie znalazłem tego czego szukałem. Znalazłem to w harcerstwie.

Ale to także zasługa tych wspaniałych mentorów, którzy byli moimi mistrzami. Na pewno Druhny Marysi Łyczko, bo u Niej ukończyłem swój kurs instruktorski. Na pewno Druha hm. Stanisława Millana – niestety nie żyjącego już, Druha hm. Adam Jelonka, Druha hm. Stanisława Spólnika. Gdy byłem już Komendantem Hufca to ich wizyta w Hufcu była dla mnie świętem. To były wzorce, które starałem się naśladować.

Kolejnym wzorcem był hm. Władysław Dobosz. To On był moim komendantem kursu podharcmistrzowskiego na Lubogoszczy – świetnie to pamiętam.

To byli moi Mistrzowie.

I Hufiec Podgórze jako taki miał w sobie „coś” czego inne hufce nie miały. Miał wspaniałą atmosferę, tworzący ją wspaniali ludzie wspaniale się rozumieli. Hufiec Podgórze był hufcem wielopokoleniowym. To było dla mnie wielkim odkryciem, że potrafią wspólnie ze sobą a pracować. Działali ci najmłodsi 15-sto, 16-sto letni drużynowi. I ci szanowani instruktorzy, którzy mieli po lat pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. To był hufiec Podgórze i może dlatego tak się z tym hufcem Podgórze związałem. I dlatego też proszę aktualnych młodych instruktorów, żeby ta więź pokoleniowa, żeby to co było dobrego z harcerstwa, żeby nie zapominać o tej pamięci. „Narody tracąc pamięć tracą życie”. Nie możemy zapomnieć o Tych, którzy kiedyś działali w hufcu Podgórze, którzy są dalej aktywni.. Nie można zaczynać od nowa, zaczynać od zera, a tak niestety w niektórych szczepach naszego hufca się w tej chwili czyni.

Druhny i Druhowie!

Potem oczywiście były różne działalności, ale oczywiście najbliższy memu sercu jest Szczep „Czwartacy”, bo to przecież moje dziecko.

Tu są dwa sztandary. Jeden jest Szczepu „Czwartacy” – jedno moje dziecko, a drugi Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa to drugie.. To są moje jakby rzeczy, które powstały, które były moim podstawowym działaniem.

Szczep „Czwartacy”. Dziękuję wszystkim komendantom. Jolu bardzo dziękuję. Jola Strojek-Piasecka komendantka, a potem przez długie lata działała Druhna hm. Aniela Dąbrowska. W tej chwili jest bardzo ciężko chora. Starałem się z nią spotkać. Nie udało się. Nawiązanie kontaktu jest bardzo trudne, ponieważ Druhna niestety nie może mówić, więc tylko słucha, a porozumiewa się pisząc. I w ten właśnie sposób porozumiałem się z nią dzisiaj rano, mówiąc o naszym dzisiejszym spotkaniu i żałowałem, że nie będzie tutaj z nami. Druhna hm. Aniela Dąbrowska wszystkich obecnych serdecznie pozdrawia. Druhna harcmistrzyni Aniela Dąbrowska jest wspaniałym przykładem nauczyciela – instruktora harcerskiego, która ukochała harcerstwo ponad wszystko.

I następnym Komendantom Szczepu „Czwartacy” phm. Maciejowi Dudzie, pwd. Ewie Lech, pwd. Joannie Derwisz. Szczep nie dokonałby tak wiele gdyby nie jego wypróbowani przyjaciele: hm. Barbara Łuczyńska (współpraca ze Spółdzielczością Mieszkaniową) i wtedy z-cą dyrektora SP 116 Stanisława Zwolińska.

Dziękuję wszystkim, którzy wspomagali moją działalność jako Komendanta Hufca, wszystkim Komendantom Szczepów, Drużynowym i Instruktorom a w szczególności członkom mojej Komendy Magdalenie Migacz, Wiesławowi Wójcikowi, Stanisławowi Piaseckiemu, Eleonorze Urbaniec, Piotrowi Koczanowskiemu, Zbigniewowi Wilkowi, Teresie Żelazny i wielu, wielu innym.

No, a potem cóż. Potem powrót do szczepu i możliwość troszeczkę luźniejszego czasu i wtedy, o tym Jacek Małota mówił, rozpoczęcie mojej dość intensywnej działalności żeglarskiej. Wtedy kiedy otworzyła się możliwość spełnienia mojej kolejną pasji poza harcerstwem i kolarstwem. Miałem możliwość uczestniczenia w rejsach żeglarskich i poznawania znowu wspaniałych ludzi. Wspaniałym przykładem jest obecny tutaj hm. Robert Konarski hm., kapitan jachtowy, członek Rady Naczelne, Skarbnik Hufca Żyrardów.. Spotkaliśmy się na rejsie się. On 17-sto latek ja I oficer. I od tego czasu przez blisko 35 lat jesteśmy przyjaciółmi.

Jest podharcmistrz Andrzej Marcińczyk, kapitan jachtowy kaphornowiec (właśnie wrócił z tego rejsu), który poświęcił co najmniej 20 lat swojego życia na tą właśnie żeglarską działalność prowadząc chorągwianą stanicę wodną najpierw w Strudze a potem w Znamirowicach nad. Jez. Rożnowskim, Gdy byłem komendantem chorągwi, udało się mimo olbrzymich trudności ją utrzymać. Ale niestety przyszły czasy takie, że stanicy niestety już nie ma mieliśmy.

Czego uczy żeglarstwo? Stare porzekadło żeglarskie mówi: „Zapałki nie były na miejscu, dlatego jacht zatonął.” Bardzo mądre powiedzenie.

Kiedyś przeczytałem także książkę Karola Olgierda Borchardta „Znaczy kapitan”. Emanującą miłością do morza i Polski oraz dumą, z tego, że polska bandera powiewała na oceanach świata na wspaniałych polskich transatlantykach, statkach i okrętach. Bohaterem tej książki jest kapitan Mamert Stankiewicz, który zawsze mówił tak: „Znaczy, jak coś ma być zrobione, to niech będzie zrobione porządnie, znaczy porządnie”.

Druhny i Druhowie!

Szczególnie gorąco dziękuję tym wszystkim, którzy wspomagali moje działania jako Komendanta Chorągwi, mojej Komendzie, Komendantom Hufców a w szczególności współzałożycielom SPH dh dh Stanisławowi Spólnikowi, Tadeuszowi Prokopiukowi oraz Ferdynandowi Nawratilowi,. Zbigniewowi Sabińskiemu, Marii Władysławie Francuz i pierwszemu Prezesowi SPH Andrzejowi Krzyworzece i współorganizatorom Jubileuszowego Zlotu 90-lecia harcerstwa na Błoniach w 2001 roku.

Więc niech to podziękowanie moje dla wszystkich instruktorów złożę na ręce trojga instruktorów mnie najbliższych, którzy byli zawsze ze mną przez pięćdziesiąt lat. I chciałbym złożyć najpierw podziękowania Druhnie harcmistrzyni Magdalenie Migacz.

Zanim wręczę adres, najkrócej będzie jak przeczytam.

Kochanej Madzi Migacz harcmistrzyni.

Serdeczne i gorące podziękowania za pięćdziesiąt lat wspólnej harcerskiej drogi. Bardzo dziękuję za okazywaną mi wielką życzliwość, wyrozumiałość, przyjaźń oraz zawsze niezawodną i nieocenioną pomoc.

Dziękuję, że wspierałaś mnie w moich poczynaniach harcerskich, co stawało się dla mnie nieocenioną inspiracją do dalszych działań.

Dziękuję za wspólnie spędzone wspaniałe chwile na obozach i wędrówkach, rejsach i przy harcerskiej watrze.

Czuwaj!”

Jest jeszcze moich dwóch przyjaciół niezapomnianych, którzy ze mną pracowali. To, że hufiec w latach 1976 – 1982 był taki, jaki był to także ich zasługa. Wiesiowi Wójcikowi i Stasiowi Piaseckiemu – bardzo dziękuję. Adres brzmi tak samo.

Dziękuję bardzo!

Druhny i Druhowie!

Chciałem jeszcze podziękować Szczepowi „Gwieździstemu”, Druhowi Jaglarzowi, Druhowi Wójcikowi (Gdzie jest Druh Jaglarz? Jest, jest Druh Jaglarz), bo tam się uczyłem harcerstwa. I był taki magazynier. W krótkich spodenkach gonił, a teraz hm. Andrzej Słowik (pokaż się Andrzeju). Od nich się uczyłem harcerskiego obozownictwa – tego wspaniałego prokocimskiego harcerstwa sięgającego tradycją do dh prof. Stanisława Pigonia.

Druhny i Druhowie!

Cóż, chciałem podziękować Wam wszystkim. Jeżeli komuś nie podziękowałem to wybaczcie, ale chciałem podziękować Wam wszystkim, że przyszliście na dzisiejszy benefis. Że byliście ze mną w tej chwili.

A chciałbym podziękować także tym, którzy ten benefis organizowali. Muszę powiedzieć, że inicjatorami tego benefisu to był: hm. Piasecki, hm. Wójcik, harcmistrzyni Migacz, harcmistrzyni Francuz i wytypowali hm. Władysława Dobosza na pertraktacje ze mną. Czy się zgodzę, żeby mój benefis się odbył. Uważałem, że to za wcześnie na mój benefis ponieważ ja wymyśliłem te benefisy, to mój benefis nie powinien się odbywać. Ale ponieważ presja tych instruktorów była tak wielka, że rozmowa z Władziem była krótka. Władziu rozpoczął, a ja mówię: „Dobrze Władziu, jak nie ma innego wyjścia, to niech tak będzie”.

Dziękuję Wam bardzo.

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy występowali. Bardzo Wam serdecznie za to dziękuję. Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy ten benefis organizowali. Przede wszystkim:

  • Przewodniczącemu dh. Stanisławowi Piaseckiemu, który wszystko koordynował,

  • dh. Magdalenie Migacz, która czuwała nad wszystkimi sprawami organizacyjnymi,

  • dh. Andrzejowi Gaczorkowi, który spędził dziesiątki godzin nad tym żeby pracować tę prezentację i opracował śpiewniczki,

  • dh. Francuz za ich wydrukowanie.

Teraz nie wiem czy mi coś umknęło, to mi pomóżcie. Kasia, już wiem. Ta za chwilę Kasia.

  • Aha, Krzysiowi Poniedziałkowi. Krzysiu pokaż się proszę, który spędził setki godzin na to, żeby przygotować te wspaniałe plansze, które możemy pooglądać. To była typowo mrówcza praca żeby każdy rejs wyrysować, za co Mu serdecznie, serdecznie dziękuję …

  • Chciałem podziękować Tadeuszowi Kubasowi i Andrzejowi Marcińczykowi za tę wspaniałą scenografię.

  • Kasi Hrynkiewicz i zespołowi artystycznemu Szczepu „Zielone Słońce” już dziękowałem za przewspaniała oprawę muzyczną,

  • Marcinowi Kowalikowi za wspaniałą, jak zwykle wspaniałą oprawę muzyczną dzisiejszej uroczystości.

  • Oczywiście „Małym Słowiankom” i wszystkim, wszystkim jeżeli komuś nie podziękowałem.

  • Aha, jeszcze Wiesiowi nie podziękowałem. Wiesiu, Wiesiu dziękuję Ci za ten scenariusz i za prowadzenie. Bardzo, bardzo Ci dziękuję.

  • Jeszcze jedno. Chciałem podziękować, niestety nie ma wśród nas już dzisiaj, w tej chwili wyszedł Pan V-ce Prezydent Tadeusz Trzemiel. Ale chciałem powiedzieć tak, że wspomaga naszą działalność harcerską bardzo, że dzięki Jego inicjatywie, a jest także Radnym Dzielnicy XII, czyli Prokocimia i Bieżanowa – tam gdzie jesteśmy. Z Jego inicjatywy wyremontowano szkołę 123 i pomógł w jej renowacji za co mu jesteśmy niezwykle wdzięczni.

  • Dzięki wysiłkom Pani Dyrektor SP 123 mgr Marty Chrupczalskiej, Pana Prezydenta i Dyrekcji MPEC Szczep „Czwartacy” ma także piękną harcóweczkę. Maleńką, ale własną.

  • Chciałem podziękować także i za to, że Pan Prezydent razem z Dyrektorem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Panem Michałem Niezabitowskiem udostępnili nam na ten benefis tą piękna wspaniałą salę. Pan Profesor harcmistrz Józef Lipiec wspomniał a aurze Miedzianej Sali i o Krzysztoforach. Skąd taka nazwa Kupferhaus – Sala Miedziana. To na pamiątkę, że Kraków w wieku XIV i XV słynął z handlu miedzią i Kupferhaus to była nazwa potoczna jaką kupcy z różnych krajów nadali Krakowowi.

Także bardzo serdecznie dziękuję.

A na koniec, cóż myśl Ojca Leona Knabita1, którą świetnie starsi instruktorzy znają, że: „Młodość to nie tylko wiek, ale przede wszystkim stan ducha”.

Dziękuję! Czuwaj!!

Po wystąpieniu druha Jurka, Prowadzący, podziękował Benefisantowi, organizatorom i wszystkim uczestnikom tej nietypowej, ale jakże wspaniałej i wzruszającej zbiórce kręgu. Później, już na zakończenie, zaśpiewano tradycyjne nastrojowe i obrzędowe piosenki oraz zawiązano krąg. Następnie zostało wykonane zdjęcie zbiorowe. Później, składano życzenia Jubilatowi, serdeczności , przemiłych spotkań i wspomnień było bardzo wiele. I oczywiści pamiątkowe zdjęcia z Jurkiem, najchętniej przy mostku kapitańskim. Zgodnie z zaproszeniem część osób skorzystała z cateringu i obejrzała ciekawe wystawy obrazujące działalność Jubilata.

  1. VII Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Stowarzyszenia (18.03.2017)

Zwołane przez Zarząd Stowarzyszenia, zgodnie ze statutowym obowiązkiem, obrady VII Walnego Zebrania Sprawozdawczo – Wyborczego Członków Stowarzyszenia odbyły się w sobotę, dnia 18 marca 2017 , w Sali Obrad Urzędu Miasta Krakowa przy Pl. Wszystkich Świętych ¾. Przed godzina 10:00 rozpoczęły się przygotowania wystawki, sekretariatu spotkania i cateringu. Zostały wystawione, do wglądu, sprawozdania Zarządu i Komisji Rewizyjnej za ubiegłą kadencję. Były one również dostępne na stronie internetowej Stowarzyszenia. O godzinie 11:00 zebranie rozpoczęto hymnem ZHP.

Prowadząca początek zebrania, hm. Danuta Noszka-Leśniewska powitała wszystkich jego uczestników a szczególnie serdecznie : I Wiceprezydenta Miasta Krakowa hm. Tadeusza Trzmiela zarazem Członka Honorowego Stowarzyszenia, któremu podziękowała za możliwość przeprowadzenia zebrania w tak pięknej sali, Zastępcę Komendanta ZHP Chorągwi Krakowskiej phm. Artura Walkowiaka, Przewodniczącego Sądu Harcerskiego ZHP Chorągwi Krakowskiej hm. Kazimierza Dziedzica, Kierownika Referatu Starszyzny Harcerskiej i Seniorów ZHP Chorągwi Krakowskiej hm. Janinę Dworzak, byłych Komendantów Chorągwi Krakowskiej hm. Andrzeja Krzyworzekę, hm. Jerzego Klinika oraz profesorów hm. Adama Jelonka, hm. Józefa Lipca i hm. Andrzeja Zięblińskiego.

Następnie zaproponowała aby Przewodniczącym obrad został hm. Andrzej Krzyworzeka. Druh Andrzej wyraził zgodę i został jednogłośnie zaakceptowany przez uczestników zebrania.

Przewodniczący przedstawił planowany porządek obrad, który przyjęto jednogłośnie. Podobnie przyjęto jako protokolanta kandydaturę hm. Magdaleny Migacz.

Po tych koniecznych formalnościach, wspaniałym przerywnikiem był występ reprezentacji Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”, pod kierunkiem kierowniczki zespołu hm. Władysławy Marii Francuz i pani Anny Korczakowskiej.

Występ zespołu był podzielony na dwie części. W pierwszej wykonano piosenki ludowe.

Następnie wręczono odznaczenia i wyróżnienia. Znany i szanowany instruktor harcerski, hm. Andrzej Łanuszka został, odznaczony Brązowym Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP”. Odznaczenie wręczył Z-ca Komendanta Chorągwi phm. Artur Walkowiak. I Wiceprezydent Miasta Krakowa hm. Tadeusz Trzmiel wręczył odznaki Honoris Gratia, zasłużonym dla Krakowa i jego mieszkańców, hm. Barbarze Planta i hm. Bogdanowi Dudkowskiemu.

Po wręczeniu odznak Honoris Gratia hm. Tadeusz Trzmiel w imieniu Prezydenta Miasta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego oraz własnym, podziękował za działalność Stowarzyszenia i jego Zarządu na rzecz Chorągwi Krakowskiej ZHP i mieszkańców Krakowa , w szczególności Seniorów. Jako dowód uznania dla władz Stowarzyszenia przekazał upominki rzeczowe dla pełniących w Stowarzyszeniu funkcje: Prezesa hm. Danuty Noszki –Leśniewskiej , Wiceprezesów hm. Stanisław Piaseckiego oraz hm. Wiesława Wójcika.

Następnie wręczono wyróżnienia Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa. Dyplom z nadaniem Tytułu „Kawalera Stowarzyszenia” oraz srebrny Sygnet, za wybitne zasługi dla ZHP i Stowarzyszenia, Prezes hm. Danuta Noszka –Leśniewska, wręczyła hm. Władysławie Marii Francuz i hm. Józefowi Lipcowi.

Medale „Za Zasługi dla SPH” V-ce Prezes Stowarzyszenia hm. Stanisław Piasecki wręczył: pełniącej funkcję Prezesa Stowarzyszenia przez trzy ostatnie kadencje (9 lat) hm. Danucie Noszce- Leśniewskiej oraz członkowi kadry obozów żeglarskich SPH panu Pawłowi Firlitowi.

Odznaki „Zasłużony dla SPH” z rąk hm. Danuty Noszki –Leśniewskiej odebrali : hm. Małgorzata Pobóg-Malinowska i Pan Krzysztof Jach.

Przewodniczący poinformował zebranych, że Zarząd SPH z okazji trwających obchodów 60 lecia Hufca ZHP Kraków Nowa-Huta, przekazał w formie okolicznościowych adresów, podziękowania i gratulacje dla członków Stowarzyszenia i równocześnie byłych Komendantów tego Hufca. Byli to Druhowie: hm. Juliusz Langner, hm. Zenon Morawiec, hm. Jerzy Kujawski, hm. Adam Micek, hm. Ryszard Krawczyk. Jakże miłym zwieńczeniem tej części zebrania były wykonane przez Zespół i zebranych piosenki harcerskie. Przewodniczący podziękował Zespołowi za wspaniały występ i sprawnie pokierował dalszym przebiegiem obrad.

Część główna zebrania rozpoczęła się od dokonania wyboru Komisji Uchwał i Wniosków. W jej skład weszli: hm. Maria Raczyńska, hm. Ferdynand Nawratil, hm. Stanisław Piasecki. Jej Przewodniczącym został hm. Stanisław Piasecki.

Następnie, zgodnie z planem zebrania, sprawozdanie Zarządu z działalności Stowarzyszenia, oraz sprawozdanie finansowe, za rok 2016 i mijającą kadencję 2014 - 2017, przedstawił V-ce Prezes Zarządu hm. Stanisław Piasecki. Krótko omówił podejmowane w tym czasie działania, zwracając uwagę na najważniejsze tendencje w działalności Stowarzyszenia , które w minionej kadencji, dało się zaobserwować.

Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za rok 2016 i mijającą kadencję przedstawił jej sekretarz hm. Andrzej Gaczorek. Komisja Rewizyjna wysoko oceniła działalność Zarządu zarówno w roku 2016 jak i w okresie mijającej kadencji 2014-2017, wnioskując o udzielenie Zarządowi absolutorium za rok 2016 i za kadencje 2014-2017. Przed głosowaniem , nad postawionym wnioskiem Przewodniczący zaprosił do dyskusji nad przedstawionymi sprawozdaniami. Chętnych nie było, zapewne wyczerpujące informacje zawarte w sprawozdaniach były wystarczające. Obydwa wnioski Komisji Rewizyjnej zostały jednogłośnie zaakceptowane przez uczestników zebrania, w dwóch oddzielnych jawnych głosowaniach. W podjętych Uchwałach Walnego Zebrania zostało: zatwierdzone sprawozdanie finansowe za rok 2016 oraz udzielone Zarządowi absolutorium.

Przystąpiono do wyborów władz Stowarzyszenia na okres kadencji 2017-2020. Decyzją Walnego Zebrania ustalono , że wybory zostaną przeprowadzone w drodze głosowania jawnego. Przewodniczący zgłosił kandydatury: Danuty Noszki-Leśniewskiej, Stanisława Piaseckiego, Wiesława Wójcika, Magdaleny Migacz, Krystyny Wywiał, Jerzego Klinika, Aleksandry Grodeckiej i Mariusza Siudka. Dodatkowo z Sali, przez hm. Henryka Czechowskiego, zgłoszona została kandydatura hm. Władysławy Marii Francuz. Więcej zgłoszeń nie było. Przewodniczący kolejno zapytał wszystkich zgłoszonych ,czy wyrażają zgodę na kandydowanie oraz poinformował zebranych , że zgodę na piśmie przedstawili: Aleksandra Grodecka i Mariusz Siudek. Z grona obecnych zgody nie wyraziła hm. W.M.Francuz , twierdząc że i tak współpracuje z Zarządem na bieżąco. Przewodniczący zaproponował oddzielne głosowanie na każdą z osób , które wyraziły zgodę na kandydowanie. W wyniku przeprowadzonego głosowania w skład Zarządu weszli: Aleksandra Grodecka, Jerzy Klinik, Magdalena Migacz, Danuta Noszka-Leśniewska, Stanisław Piasecki, Mariusz Siudek, Wiesław Wójcik, Krystyna Wywiał.

Wybory do Komisji Rewizyjnej. W pierwszej kolejności Przewodniczący poinformował uczestników zebrania że Druhowie: hm. Władysław Pancerz - Superjubilat SPH, pełniący z pełnym zaangażowaniem, przez 17 lat funkcje Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej oraz hm. Tadeusz Prokopiuk , jeden z trzech założycieli SPH, Wiceprzewodniczący Zarządu ( 2000-02) oraz Wiceprzewodniczący Komisji Rewizyjnej (200 – 2017) oświadczyli, że względów zdrowotnych nie mogą podejmować dalszej działalności we władzach SPH. W okolicznościowych adresach Zarząd i członkowie Stowarzyszenia serdecznie podziękowali Druhom za ich pełną pasji i zaangażowania wieloletnią działalność, wyrażając zrozumienie ale i żal, bowiem obydwaj Druhowie to instruktorzy wybitnie zasłużeni dla harcerstwa i Stowarzyszenia, wyróżnieni Tytułem Kawalera Stowarzyszenia.

Następnie Przewodniczący zgłosił kandydatury: Ferdynada Nawratila, Ryszarda Korskiego, Andrzeja Gaczorka, Tadeusza Kubasa oraz Zofię Barus . Innych kandydatur nie zgłoszono. Z grona zgłoszonych zgodę na kandydowanie wyrazili wszyscy obecni. Przewodniczący poinformował zebranych , że zgodę na piśmie wyraziła Zofia Barus. W wyniku przeprowadzonego imiennego głosowania jawnego w skład Komisji Rewizyjnej weszli: Zofia Barus, Andrzej Gaczorek, Ryszard Korski, Tadeusz Kubas, Ferdynad Nawratil. Zgodnie ze Statutem SPH, w terminie do dwóch tygodni odbędzie się ,pod kierunkiem Przewodniczącego zebrania, spotkanie konstytucyjne Władz Stowarzyszenia.

Przewodniczący Komisji Uchwał i Wniosków krótko przedstawił zatwierdzony przez Zarząd projekt Uchwały Programowo-Organizacyjnej na lata 2017-2020. Projekt ten uzupełniono, wskazując na dwie propozycje, do uwzględnienia w działalności SPH; Prof. hm Józef Lipiec zaproponował uwzględnienie w pracy Stowarzyszenia w bieżącym roku 150 rocznicy Sokolnictwa jako jednego z trzech korzeni harcerstwa. Hm. Henryk Czechowski zwrócił uwagę na potrzebę zwiększenia działań w kierunku promocji licznych osiągnięć naszego Stowarzyszenia. Biorąc pod uwagę malejące wpływy z odpisu od podatku 1% , hm. Ferdynand Nawratil zaapelował do obecnych o zabranie i przekazanie znajomym przygotowanych w tym celu ulotek.

Po zakończeniu dyskusji Przewodniczący Komisji Uchwał i Wniosków, biorąc pod uwagę projekt Zarządu i zgłoszone uzupełnienia, przedstawił propozycję Uchwały Programowo-Organizacyjnej Stowarzyszenia na lata 2017-2020, którą Walne Zebranie przyjęło jednogłośnie.

Przewodniczący zebrania i hm. Danuta Noszka-Leśniewska, serdecznie podziękowali uczestnikom za udział w zebraniu. Przewodniczący złożył gratulacje nowym Władzom Stowarzyszenia i życzył im wytrwałości i wielu osiągnięć.

Serdeczne podziękowania za przygotowanie i przeprowadzenie zebrania zostały skierowane do: hm. Andrzeja Krzyworzeki, hm. Danuty Noszki-Leśniewskiej, hm. Stanisława Piaseckiego, hm. Krzysztofa Poniedziałka, hm. Tadeusza Kubasa, hm. Andrzeja Gaczorka, hm. Magdaleny Migacz, hm. Krystyny Wywiał, hm. Małgorzaty Twardowskiej-Białek. Krakowskiemu Forum Organizacji Społecznych dziękujemy za catering. Zamieszczone zdjęcia udostępnili: hm. Henryk Czechowski, hm. Andrzej Gaczorek, hm. Wiesław Wójcik.

Na zakończenie zebrania zostało wykonane pamiątkowe zdjęcie. W gronie 67 przybyłych na zebranie osób przeszła do historii VII a rozpoczęła się VIII kadencja Władz Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie , która zakończy się w 20 roku jego działalności!

Władze Stowarzyszenia na lata 2017 – 2020

W dniu 29 marca 2017 roku w Sali Konferencyjnej MDK „Dom Harcerza” przy ul. Reymonta 18 w Krakowie, odbyło się zebranie konstytucyjne, wybranych przez VII Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze, członków Zarządu i Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Przybyłych powitał i zebranie poprowadził Druh hm Andrzej Krzyworzeka – Przewodniczący ostatniego Walnego Zebrania członków Stowarzyszenia. Pod kierunkiem Przewodniczącego, na okres VIII Kadencji Stowarzyszenia, Władze ukonstytuowały się następująco:

Zarząd Stowarzyszenia

Lp.

Imię i nazwisko

funkcja

1

Danuta Noszka - Leśniewska

Prezes

2

Stanisław Piasecki

V-ce Prezes

3

Wiesław Wójcik

V-ce Prezes

4

Magdalena Migacz

Sekretarz

5

Krystyna Wywiał

Skarbnik

6

Jerzy Klinik

Członek

7

Aleksandra Grodecka

Członek

8

Mariusz Siudek

Członek

Komisja Rewizyjna

Lp.

Imię i nazwisko

funkcja

1

Ferdynand Nawratil

Przewodniczący

2

Ryszard Korski

Z-ca Przewodniczącego

3

Andrzej Gaczorek

Sekretarz

4

Zofia Barus

Członek

5

Tadeusz Kubas

Członek

  1. VI Spotkanie z Piosenką SPH … w plenerze (06.05.2017)

Ruszajmy zobaczyć jak trawa rośnie Zielony kolor nadziei doda nam Że wiosna już przyszła i tam jest właśnie,…”

/ Harcerska wiosna/

Od lat miesiąc maj kojarzy się z wiosennymi wycieczkami za miasto. Wielu z nas marzy o tym by, choć na chwilę, uciec od miejskiego gwaru i zregenerować siły po długiej zimie. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa i druh hm. Jarosław Balon, zaprosili miłośników piosenki do położonego w dolinie rzeczki Korzkiewki (potok Korzkiewski) Harcerskiego Ośrodka Wypoczynkowo-szkoleniowego w Korzkwi. Zatem było to pierwsze spotkanie z piosenką zorganizowane w maju i … w plenerze.

W sobotnie przedpołudnie 6 maja 2017 roku na spotkanie przybyło 51 osób członkowie SPH -niektórzy z dziećmi i wnukami, grupa uczestników zajęć „Studia wokalnego” MDK „Dom Harcerza” reprezentujących Krakowski Chór Młodzieżowy z II Liceum Ogólnokształcącego i Młodzieżowego Domu Kultury „Dom Harcerza” przy ul. Reymonta 18 , a także sympatycy z Miejskiego Dziennego Domu Pomocy Społecznej Nr 4 (MDDPS) w Krakowie przy ul. Sudolskiej 7a.

Od razu zrobiło się gwarno i wesoło, a że okolica swoim urokiem zachęca i zaprasza do wycieczek pierwszy punkt spotkania stanowił spacer na korzkiewski Zamek – warownia rycerska z XIV wieku.

Po powrocie zajęliśmy miejsca wokół ogniska. Obecnych serdecznie powitali hm. Stanisław Piasecki V-ce Prezes Stowarzyszenia i hm. Paweł Grabka - szef ośrodka w Korzkwi. Po słowach powitania Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie, hm. Danuta Noszka-Leśniewska rozpaliła watrę, a przewodnictwo nad dalszą częścią imprezy przejęli hm. Jarosław Balon i pani Agnieszka TrelaJochymek mocno wspierani przez gitarowy duet: Katarzyna Hrynkiewicz i Marcin Kowalik.

Tradycyjnie każdy do ręki dostał okolicznościowe śpiewniki: „Śpiewnik pieśni patriotycznych” i Ojczyzna mnie woła …” (z piosenkami wybranymi przez dh. Jarosława Balona) i po chwili popłynęły piosenki, które wszyscy znają m.in. „Pierwsza Brygada”, „Przybyli ułani pod okienko”, „Ułani, ułani”, „O mój rozmarynie”. Spotkanie podczas którego pieśni patriotyczne przeplatana były słowem, było dla obecnych wielkim wzruszającym przeżyciem. Lista śpiewanych piosenek legionowych i żołnierskich była bogata.

Z gorącym przyjęciem spotkało się wykonanie przez Krakowski Chór Młodzieżowy z II Liceum Ogólnokształcącego i Młodzieżowego Domu Kultury „Dom Harcerza” przy ul. Reymonta 18, a capella, na cztery głosy piosenki „Czerwone Maki”.

W tej wspaniałej atmosferze uczestnicy stracili poczucie czasu, ale do rzeczywistości przywołali nas gospodarze ośrodka. Druh hm. Paweł Grabka zainteresowanym spacerami przekazał informację o najbardziej atrakcyjnych trasach, a wszystkich zaprosił „do białego namiotu”.

Niezapomnianą lekcję śpiewu – pieśni i piosenek patriotycznych zakończyła „Rota” po której stanęliśmy w kręgu. Hm. Stanisław Piasecki podziękował za przygotowanie i prowadzenie spotkania hm. Jarosławowi Balonowi i pani Agnieszce Treli-Jochymek, a wszystkim za bardzo aktywny udział. W kręgu odśpiewaliśmy słowa ostatniej piosenki „Bratnie słowo”.

Spotkanie zakończyliśmy przy smakołykach przygotowanych przez gospodarzy Ośrodka – harcerskiej grochówce, grillowanych mięsach i kiełbasie, surówkach, herbacie i kawie. Apetyty i humory dopisywały wszystkim. Sympatyczną niespodzianką zrobili członkowie chóru, którzy zaśpiewali wielogłosowy, francuski anonimowy madrygał z XVI wiekuTourdion”, mówiący o biesiadowaniu przy zastawionym stole.

Sopran:

Gdy piję klarowne czerwone wino, przyjacielu,

Wszystko się kręci, kręci, kręci

Więc od teraz będę pić Anjou lub Arbois

Śpiewajmy i pijmy, tą butelką zastępujemy wojnę

Śpiewajmy i pijmy, moi przyjaciele, napijmy się więc!

Alt:

Dobre wino czyni nas wesołymi, śpiewajmy,

Zapomnijmy nasze smutki, śpiewajmy!

Podczas jedzenia tłustej szynki,

tą butelką zastępujemy wojnę!

Tenor & Bass:

Wypijmy dobrze, pijmy, moi przyjaciele, wznośmy toast,

Pijmy, wesoło śpiewajmy!

Podczas jedzenia tłustej szynki,

tą butelką zastępujemy wojnę!

Występ nagrodziły zasłużone brawa, co świadczyło o tym, iż utwór podobał się …

Pamiętaliśmy o zbliżających się imieninach dh. hm. Stanisława Piaseckiego, któremu odśpiewaliśmy tradycyjne „Sto lat”.

W tym, jakże udanym spotkaniu udział wzięli:

  • gościnnie, reprezentujący Krakowski Chór Młodzieżowy z II Liceum Ogólnokształcącego i Młodzieżowego Domu Kultury „Dom Harcerza” przy ul. Reymonta 18; pani Teresa Trela-Jochymek oraz Wojciech Banaś, Urszula Durlak , Aleksandra Kania, Justyna Marchewka, Agnieszka Pyrgies, Szymon Śleboda, Tomasz Tabor, Weronika Wcisło, Alicja Zastawna, Kinga Żarska.

  • członkowie SPH ich rodziny i przyjaciele: Jarosław Balon, Jolanta Balon, Zofia Barus, Krystyna Burda, Leopold Burda, Marek Dobosz, Władysław Dobosz, Andrzej Gaczorek, Paweł Grabka, Katarzyna Hrynkiewicz, Aldona Jach , Krzysztof Jach, Barbara Kmiecik, Andrzej Kmiecik, Agnieszka Kowalik i Marcin Kowalik z córkami Basią, Igą i Martynką, Jacek Krawczyk, Tadeusz Kubas, Jacek Kucharski, Małgorzata Komorowska, Anna Komorowska z córeczkami Julią i Zofią, Bogusław Komorowski z córeczką Jagną , Aureliusz Marszałek, Wanda Noszka-Gabor, Danuta Noszka-Leśniewska, Bronisław Leśniewski, Anna Piasecka i Stanisław Piasecki z wnuczką Aleksandrą Zięciną, Krzysztof Poniedziałek, Wanda Telesz, Grzegorz Ślęzak, Maria Wójcik, Wiesław Wójcik.

Radosne chwile zatrzymali w kadrze: Wiesław Wójcik, Andrzej Gaczorek, Krzysztof Poniedziałek i Stanisław Piasecki.

  1. Akcja „Jubilat 2017” (10.06.2017)

Akcja „Jubilat” i czerwcowe spotkania z „Super Seniorami”, czyli członkami Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie, którzy przeżyli osiemdziesiąt lat stają się naszą małą tradycją. Od roku 2010 do roku 2017 członkami Kręgu zostało 25 druhen i druhów, a ich nestorami są: mający 99 lat dh. Lesław Połomski HR i dh. hm. Władysław Pancerz, który ukończył 90 rok życia. Taki wiek robi wrażenie.

W sobotnie popołudnie 10 czerwca 2017 roku już po raz ósmy spotkaliśmy się w murach Fortu 39 Olszanica z instruktorami harcerskimi, których łączy wspólny mianownik – nie poddają się wiekowi. Nadal mają swoje pasje, które z oddaniem realizują. Pokazują innym, jak warto żyć.

W roku 2017 zaproszenie do grona „Super Seniorów” przyjęli Druhny i Druhowie: phm. Danuta Siekańska z d. Trylska, phm. Maria Trylska z d. Millan, phm. Bogdan Marzec oraz Marian Kulig.

Spotkanie rozpoczęliśmy odśpiewaniem „Hymnu Harcerskiego”, po którym znamienitych gości zebranych w kameralnej sali kawiarnianej serdecznie powitali dh. hm. Danuta Noszka- Leśniewska - Prezes SPH i hm. Zbigniew Sabiński - Gospodarz Obiektu. To niecodzienne spotkanie swoją obecnością uświetnili: I Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa hm. Tadeusz Trzmiel, Pani Aleksandra Grodecka – dyrektor MDK „Dom Harcerza”, członkowie SPH na czele z przedstawicielami Zarządu i Komisji Rewizyjnej. Wspólnie z „Super Seniorami” świętowali również ich najbliżsi i przyjaciele b. harcerki 18 Pdg. DH-rek im. Felicji Kasprzykówny, Kręgu „Powsinogów Bieszczadzkich”, b. harcerze z 3 Pdg. DH-rzy im. Tadeusza Kościuszki – Szczepu „Fioletowej Trójki”, a także Prezes Zarządu Stowarzyszenia Rodzin Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie Pan Zbigniew Siekański oraz dh. hm. Jolanta Siemińska, która dotarła z dalekiej Australii.

Następnie przy akompaniamencie gitary dh. hm. Andrzeja Łanuszki popłynęły słowa piosenki „Płonie ognisko i szumią knieje”. Zapoczątkowała ona czas wspomnień „Super Seniorów” wspieranych przez hm. Andrzeja Gaczorka, który przygotował multimedialne prezentacje obrazujące wątki rodzinne, osiągnięcia zawodowe, etapy działalności harcerskiej. Na wstępie, zwrócił on uwagę obecnych na kilka faktów łączących Jubilatów - wszystkim los zabrał dzieciństwo i przyniósł okrutne doświadczenia czasu wojny, wszyscy wstąpili do harcerstwa w latach 1945-1946, kiedy traciło ono swój przedwojenny koloryt. Jako instruktorzy harcerscy kontynuowali działalność po jego reaktywacji w roku 1956. Działali w drużynach harcerskich i Komendzie Hufca ZHP Kraków-Podgórze, zdobywali wykształcenie zawodowe na Wydziale Budownictwa Politechniki Krakowskiej, łączą ich bliskie więzy rodzinne. Z żalem obecni przyjęli informację, że wcześniejsze zobowiązania uniemożliwiły udział w spotkaniu dh. phm. Marii Trylskiej.

Szczególnym momentem spotkania było odznaczenie dh. phm. Danuty Siekańskiej odznaką „Honoris Gratia”, odznaczeniem przyznawanym przez prezydenta Krakowa osobom oraz instytucjom za szczególne zasługi na rzecz Krakowa i krakowian. Aktu dekoracji w imieniu Prezydenta Miasta Krakowa dokonał Jego I Zastępca Tadeusz Trzmiel.

Jako pierwsza o swoich losach opowiadała phm. Danuta Siekańska z d. Trylska. Wychowała się w rodzinie o silnych tradycjach harcerskich. Tato Zbigniew, był wybitnym działaczem, instruktorem harcerskim. W latach 1937–1939 był Naczelnikiem Organizacji Harcerzy ZHP. Od 1946 roku na emigracji w Anglii, gdzie pełnił m.in. funkcję wiceprzewodniczącego ZHP pgk, członka Rady Naczelnej ZHP pgk i Naczelnika Harcerzy ZHP pgk w latach 1952–1955. Mama była działaczką i instruktorką harcerską. Również trzej bracia: Jerzy, Stefan i Zdzisław byli harcerzami. Los zabrał dh. Danucie dzieciństwo, przyniósł okrutne doświadczenia zesłania – wywiezienia rodziny (Babcia, Mama i trzej bracia) na Sybir (Kazachstan). Do Polski i Krakowa wróciła w marcu 1946 roku. Była zuchem, harcerką 18 Pdg. DH-rek im. im. Felicji Kasprzykówny. W 1957 roku otrzymała stopień przewodnika, a w 1960 podharcmistrza. W swojej karierze harcerskiej pełniła funkcje przybocznej, drużynowej a później w Komendzie Hufca Kraków-Podgórze kierownika Referatu Finansowo-Gospodarczego. Organizowała i była współorganizatorem wielu akcji, obozów (np. Obidowa, Florynka, Kojszówka). Uczestniczyła w kursie podharcmistrzowskim w Smereku roku 1959, a po jego ukończeniu aktywnie działała w drużynie a obecnie Kręgu Seniorów „Powsinogi Bieszczadzkie” przy Komendzie Chorągwi. Aktualnie jest członkiem Komendy Kręgu.

W latach 1980 – 2001 wspólnie ze swoją Matką, hm. Jadwigą Trylską wiele uwagi poświęcała harcerskim nestorkom (instruktorki przedwojenne, z okresu wojennego i sprzed 1948 roku) skupionym w żeńskiej drużynie starszoharcerskiej „Kuźnia”. Drużyna zakończyła istnienie w sposób naturalny z chwilą śmierci jej członkiń. Dh. phm. Danuta Siekańska łączyła działalność instruktorską z licznymi obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi (również jej dwaj synowie należeli do harcerstwa). Od roku 2000 na zasłużonej emeryturze. Aktualnie dh. Danuta jest także członkiem Kręgu Seniorów i Starszyzny Harcerskiej w Hufcu ZHP Kraków-Podgórze, a jako działaczka Związku Sybiraków i ruchu kresowego, angażuje się w pracę wychowawczą wśród młodzieży. Wyróżnia się działalności w zakresie propagowania świadomości historii Polski oraz upowszechniania idei pamięci narodowej.

Znane i lubiane piosenki „Z miejsca na miejsce” i „Harcerski Krzyż” poprzedziły wspomnienia dh. Mariana Kuliga. Swoją krótką przygodę z harcerstwem rozpoczął w roku 1945, w drużynie kolejowej prowadzonej przez dh. Mrugacza w Suchej Beskidzkiej. Zakończył w roku 1949, gdy działalność harcerstwa w Polsce została zawieszona. Nie powrócił już od czynnej działalności harcerskiej, gdyż wciągnęły Go studia na Wydziale Budownictwa Politechniki Krakowskiej, a następnie obowiązki zawodowe, jako inżyniera, naczelnika Dzielnicy Kraków-Podgórze, w-ce prezydenta Miasta Krakowa i w-ce wojewody krakowskiego. Mimo licznych obowiązków zawodowych działał na rzecz organizacji społecznych (OSP), klubów i związków sportowych. Za swoją wieloletnią działalność zawodową i publiczną był wielokrotnie odznaczony i wyróżniany odznaczeniami państwowymi między innymi: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski; odznaczeniami resortowymi: Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej, Złoty Znak Związku OSP RP Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP”, regionalnymi. Podejmowane liczne inicjatywy na rzecz dzieci i młodzieży z domów dziecka, ośrodków i szkół specjalnych, wsparcie akcji harcerskich zostały uhonorowane przyznaniem tytułu „Kawaler Orderu Uśmiechu”, jedynego na świecie odznaczenia przyznawanego dorosłym przez dzieci (8 grudnia 1983 r.). Sentyment do harcerstwa jednak pozostał. Instruktorzy harcerscy działający w Hufcu Kraków-Podgórze doskonale pamiętają Jego działalność, jako Przewodniczącego Dzielnicowej Rady Przyjaciół Harcerstwa (w latach 1974-1985). W roku 2009 zakończył wieloletnią aktywność zawodową. Aktualnie od roku 2011 uczestniczy w pracach Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, a w Krakowie przewodniczy Małopolskiemu Klubowi Kawalerów Orderu Uśmiechu.

Piosenki „Przez pola, lasy i łąki” i „Idziemy w jasną” stanowiły wprowadzenie do kolejnej części spotkania - wspomnień dh. phm. Bogdana Marca. Z trudem ukrywanym wzruszeniem i sentymentem wspominał On swoją harcerską służbę i działalność w 3 Podgórskiej Drużynie Harcerzy im. Tadeusza Kościuszki i Szczepie „Fioletowej Trójki”. Pierwsze kroki na harcerskiej drodze stawiał wiosną 1946 roku w 5 Pdg. DH-rzy im. Zawiszy Czarnego działającej przy Szkole Podstawowej Nr 29 w Krakowie, ale po kilku miesiącach – również wiosną 1947 roku, za namową kolegów przeniósł się do 3 Podgórskiej Drużyny Harcerzy im. Tadeusza Kościuszki, czyli „Fioletowej Trójki”. Po reaktywowaniu harcerstwa w roku 1956 wraz z hm. Zdzisławem Trylskim, phm. Bogdanem Gołąbem, dh Wiesławem Palczewskim i innymi Instruktorami organizował działalność 3 Podgórskiej Drużyny Harcerzy, jednej z pierwszych w Hufcu ZHP Kraków-Podgórze a następnie Szczepu „Fioletowej Trójki”. Był przybocznym a następnie drużynowym i Komendantem Szczepu „Fioletowej Trójki” (rok 1960/61). Równocześnie był organizatorem harcerskich obozów stałych np. Strzeszyce k. Łososiny Górnej, Klimkówka n. Ropą, Celiny k. Bodzentyna, Dylaki n. j. Turawa, Obidowa. Pełnił na nich funkcję kwatermistrza, oboźnego. Brał udział w szkoleniu kadry funkcyjnej szczepu. Gdy obowiązki zawodowe i rodzinne ograniczyły Jego dalszą aktywność instruktorską nadal interesował się działalnością „Fioletowej Trójki” – m.in. włączał się w organizację tradycyjnych spotkań b. „Trójkarzy”, obchodów rocznicowych, gromadzeniu pamiątek związanych z historią drużyny. Od roku 2001 na zasłużonej emeryturze. Aktualnie jest członkiem Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa i Kręgu Seniorów i Starszyzny Harcerskiej Hufca ZHP Kraków Podgórze.

Czas upływał szybko. Dla obecnych spotkanie było wielkim wzruszającym przeżyciem. Wspomnienia przeplatały się z licznymi piosenkami „dawnymi i szczególnie ulubionymi przez jubilatów”, śpiewanymi przy harcerskich ogniskach i na szlakach wędrówek.

Następnie Prezes SPH, dh. hm. Danuta Noszka-Leśniewska wręczyła dostojnym Seniorom okolicznościowe listy gratulacyjne, a dh hm. Zbigniew Sabiński udekorował specjalnymi floo i tradycyjnie życzył „końskiego zdrowia”. Jubilaci otrzymali również symboliczne czerwone róże.

Gdy popłynęły słowa piosenki „Komendant” druhny z 18 Pdg. DH-rek wręczyły swojej drużynowej dh. phm. Danucie Siekańskiej okazałą wiązankę kwiatów, a druhowie z 3 Pdg. DH-rzy obdarowali swojego b. drużynowego i szczepowego wyrzeźbioną w drewnie harcerską lilijką. Dh hm. Tadeusz Kubas przekazał Jubilatom życzenia od nieobecnego dh. hm. Adama Jelonka, jednego z pierwszych „Super Seniorów”.

Zebrani w kręgu odśpiewaliśmy słowa ostatniej piosenki „Bratnie słowo”. Miłym końcowym akcentem spotkania była wspólna pamiątkowa fotografia. Nie brakło również fotek w niewielkich przyjacielskich grupach.

Z całą pewnością sobotnie spotkanie można uznać za udane i bardzo urozmaicone. Tego popołudnia sprzyjała nam pogoda, wszystkim dopisywały humory, chwile wzruszenia i sentymentu przeplatały się z radosną zabawą i uśmiechem, był również czas na mały poczęstunek i chwilę rozmowy …

Radosne chwile zatrzymali w kadrze: Tadeusz Kubas, Bogusław Zając i Andrzej Gaczorek.

Na kolejne spotkanie zapraszamy za rok!

Ps. Organizatorzy serdecznie dziękują wspaniałym Jubilatom, ich Bliskim, Przyjaciołom oraz wszystkim uczestnikom którzy licznie przybyli na spotkanie. Dziękujemy również bardzo serdecznie Pani Aleksandrze Grodeckiej – dyrektor MDK „Dom Harcerza”, Gospodarzowi obiektu Druhowi hm. Zbigniewowi Sabińskiemu oraz wszystkim zaangażowanym w przygotowanie i przeprowadzenie tak udanej VIII Akcji „Jubilat-2017”.

Członkowie elitarnego Klubu „ 80 plus „

Lp.

rok

data

Jubilaci

1

2010

12.06.2010

hm Władysław Pancerz (Komenda Chorągwi Krakowskiej)

hm Juliusz Langner (Hufiec Kraków-Nowa Huta)

hm Zenon Morawiec (Hufiec Kraków-Nowa Huta)

2

2011

11.06.2011

hm Adam Jelonek (Hufiec Kraków-Podgórze)

hm Danuta Bobek (Nieprzetarty Szlak)

mgr Jan Nowak (Krakowska Rada Przyjaciół Harcerstwa)

3

2012

16.06.2012

hm Stefan Schab (Hufiec Kraków-Podgórze)

Druh Lesław Połomski (Hufiec Kraków-Podgórze)

Prof. Andrzej Kurz (Krakowska Rada Przyjaciół Harcerstwa)

4

2013

09.06.2013

hm Tadeusz Gąsecki (Hufiec Kraków-Nowa Huta)

phm Teresa Zamojska (Hufiec Kraków-Podgórze)

phm Jan Ziembla (Hufiec Kraków-Podgórze)

5

2014

21.06.2014

hm Marek Kudasiewicz (Hufiec Kraków-Krowodrza)

hm Barbara Pajor (Hufiec Kraków-Nowa Huta)

hm Zdzisław Pajor (Hufiec Kraków-Nowa Huta)

hm Tadeusz Norek (Hufiec Kraków-Podgórze)

phm Aleksander Tippe (Hufiec Kraków-Podgórze)

6

2015

13.06.2015

hm Ryszard Korski (Hufiec Kraków-Grzgórzki)

phm Bogdan Głąb (Hufiec Kraków-Podgórze)

7

2016

18.06.2016

hm Anna Urbańska (Komenda Chorągwi Krakowskiej)

hm Jan Ozaist (Hufiec Podkrakowski)

hm Maria Targosz (Hufiec Wadowice)

8

2017

10.06.2017

phm Danuta Siekańska (Hufiec Kraków-Podgórze)

phm Bogdan Marzec (Hufiec Kraków-Podgórze)

mgr Marian Kulig (Krakowska Rada Przyjaciół Harcerstwa)

  1. Obóz Żeglarski „Jeziorak 2017”

Jejku, jejku mówię Wam

jaki obóz za sobą mam-y”

Kolejny dziewiąty obóz żeglarski zorganizowany przez Stowarzyszenie, po raz drugi na jeziorze „Jeziorak” w terminie 8.07-22.07.2017. Po pięciu latach wróciliśmy na najdłuższe jezioro w Polsce. W planach był to tylko początkowy odcinek wyprawy. Tym razem naszym celem było dopłynięcie poprzez Jeziorak, kanał Iławsko-Elbląski na Zalew Wiślany. Życie i złośliwość rzeczy martwych koryguje jednak plany. W związku z przedłużającą się awarią koła napędowego na pochylni „Oleśnica”, co uniemożliwiało pokonanie planowanej marszruty, musieliśmy skorygować trasę obozu. Może następnym razem uda się pokonać zaplanowaną trasę. Zmiana planów trasy obozu pozwoliła nam zwiedzić mało uczęszczane szlaki Pojezierza Iławskiego.

Trasa obozu wiodła: Szałkowo (marina „Maribo”) - zatoka Widłągi- jezioro Płaskie – zatoka Polańska- j. Ewingi - m. Zalewo - Jeziorak - zatoka Kraga - j. Dauby - Kanał Iławski - m. Miłomłyn - Kanał Elbląski/ kierunek Ostróda (śluza Miłomłyn, śluza Zielona) - j. Drwęckie – j. Pauzeńskie (śluza Ostróda) - kanał Ostródzki (śluza Ruś Mała) – j. Szeląg Wielki - j. Szeląg Mały - j. Szeląg Wielki - kanał Ostródzki - Ostróda - j. Drwęckie - kanał Elbląski - j. Ilińsk – j. Ruda Woda - j. Sambród - Kanał Elbląski/ kierunek Elbląg – pochylnia „Buczyniec” - j. Ruda Woda – kanał Bartnicki

j. Bartężek – j. Ruda Woda – j. Ilińsk – Miłomłyn – kanał Iławski – J. Jeziorak (zatoka Kraga) – zatoka Zimny Kąt – Szałkowo (Jerzwałd)

Kadra obozu:

Komendant - phm Andrzej Marcińczyk (jachtowy sternik morski, instruktor PZŻ)

Kwatermistrz – hm Tadeusz Kubas (jachtowy sternik morski)

Oboźna – dh. Iza Nicek (opieka medyczna)

Sternicy:

hm Maciej Struś – Kapitan Jachtowy

Piotr Zadrożny – Jachtowy Sternik Morski

Paweł Firlit – Jachtowy Sternik Morski

hm Tadeusz Kubas – Jachtowy Sternik Morski

Podział na wachty:

Wachta I

JANMOR 28”

Wachta II

HORNET 29”

Wachta III

JANMOR 28”

Wachta IV

TWISTER 780”

1.Maciej Struś - sternik

1. Paweł Firlit - sternik

1. Piotr Zadrożny - sternik

1. Tadeusz Kubas - sternik

2. Rafał Łukasik

2. Adam Figura

2. Andrzej Marcińczyk – Komendant

2. Władysław Czechowski

3. Mikołaj Łukasik

3. Michał Leja

3. Patryk Zadrożny

3. Waldemar Zadora

4. Iza Nicek

4. Adam Skubida

4. Dominik Zięba

4. Wojciech Zadora

5. Łukasz Miś

5. Angelika Szwaja

5. Emilia Gilert

5. Robert Włoch

6. Maciej Szeląg

6. Anna Jaszczur

6. Natalia Trzcianowska -1 tydz.

Władysław Zadrożny -2-gi tydz.

6. Krzysztof Włoch

7. Filip Komorowski

7. Weronika Marcińczyk

7. Olga Przeniesławska -1 tydz.

Paweł Zadrożny -2-gi tydz.

7. Lidia Włoch

Na potrzeby obozu wyczarterowano w m. Szałkowo niedaleko Iławy w firmie „Maribo” trzy jachty: dwa typu „Janmor 28”, jeden typu „Hornet 29 oraz w firmie „Czarter Jeziorak” w miejscowości Jerzwałd jacht typu „Twister 780”.

Przyjazd uczestników obozu odbył się indywidualnie do miejsc odbioru jachtów. Część uczestników dotarła do Iławy pociągiem a z dworca do Szałkowa transportem drogowym. Wachta IV w całości dotarła do miejscowości Jerzwałd skąd w godzinach popołudniowych wyruszyła na spotkanie z pozostałą częścią uczestników obozu do mariny w Szałkowie. Pierwsze przygody żeglarskie rozpoczęły się w czasie wędrówki z Jerzwałdu do Szałkowa, podczas której zaciągnęły ciemne chmury i rozpoczęła się ulewa. Na nieszczęście załogi, gdy do mariny pozostało ok. 15 minut rozpoczęły się problemy z silnikiem. Oczywiście koniecznym stało się postawienie żagli w momencie gdy nam nami było ciemno, groźnie i ulewnie. W międzyczasie z mariny w Szałkowie wypłynęła z pomocą załoga wachty II. Pomoc okazała się skuteczna, gdyż wspólnymi siłami uporaliśmy się z problemem silnika i szczęśliwie dobiliśmy do pomostu mariny w Szałkowie. Wyznaczona grupa kwatermistrzowska w tym czasie zrobiła pierwsze zaopatrzenie na potrzeby załóg i obozu. Po rozlokowaniu, sklarowaniu wszystkich uczestników oraz rozdzieleniu prowiantu i sprzętu obozowego na poszczególnych łodziach, po odśpiewaniu pożegnania dnia, rozpoczęła się pierwsza obozowa noc. Pierwszy obozowy dzień po obudzeniu wszystkich załóg, rozpoczął się uroczystym apelem z powitaniem przez Komendanta Obozu phm Andrzeja Marcińczyka uczestników obozu, przedstawieniem Kadry oraz zapoznaniem z regulaminem, organizacją, zasadami współżycia i współpracy a przede wszystkim zasadami bezpieczeństwa na obozie.

Po apelu i śniadaniu grupa kwatermistrzowska udała się na uzupełniające zakupy. Przedstawiciele poszczególnych załóg wspólnie z obsługą mariny uzupełniali zgłoszone uprzednio ewentualne braki i drobne usterki na łodziach. Po spożyciu obiadu przygotowanego na łodziach przez załogi, wyruszyliśmy na podbój Jezioraka. Pierwsze instruktaże i objaśnienia zasad stawiania żagli i pływania pod żaglami odbyły się podczas pierwszej marszruty do zatoki Widłągi, gdzie zacumowaliśmy na noc. Rozpalono ogień i odbyło się grillowanie kiełbasek oraz pierwsze wspólne śpiewanie oczywiście pod wodzą niezastąpionego dh. Piotra Zadrożnego. Poniedziałkowy poranek rozpoczął się zgodnie z obozową tradycją: pobudka o godz. 7.00, powitanie dnia, zaprawa poranna w dwóch grupach. Grupa młodsza marszobieg i ćwiczenia rozciągające, grupa starsza (50+) ćwiczenia indywidualne. Następnie apel z podsumowaniem wczorajszych zajęć i zadaniami na dzień bieżący. Śniadanie, klar łodzi i ok. 10.00 wypływamy. Tym razem naszym celem jest jezioro Płaskie. Oczywiście ćwiczenia podstawowych manewrów na żaglach. Zacumowaliśmy przy bardzo ładnej polanie naprzeciw miejscowości Jerzwałd, gdzie uczestnicy obozu mieli sposobność zaznania kąpieli w wodach jeziora. Niestety wieczorem nadciągnęły chmury, z których spadł dość obfity deszcz uniemożliwiający zorganizowanie wspólnego ogniska. Wieczór spędzono więc w grupach wachtowych.

Następnego dnia pogoda była od rana łaskawa, więc dzień rozpoczęliśmy zgodnie z codziennym rytuałem a następnie pod żaglami skierowaliśmy swe łodzie z jeziora Płaskiego na zatokę Polańską poprzez kanał Dobrzycki na jezioro Ewingi. W ostatnim etapie pływania niektóre załogi doznały „przyjemności” pływania w ulewnym deszczu. Celem naszym była miejscowość Zalewo, gdzie przy pomostach miejskiej „Ekomariny” zacumowaliśmy łodzie. W godzinach późno popołudniowych uczestnicy odbyli spacer po miejscowości zwiedzając, niestety tylko z zewnątrz, kościół z XIV wieku wraz z fragmentami zabudowań i murów miejskich z XV wieku. Wieczorem dzięki uprzejmości obsługi mariny, udostępnieniu sali i sprzętu odbył się pokaz zdjęć i filmów okraszonych gawędą Komendanta z wyprawy, którą odbył na Cape Horn i Antarktydę na jachcie „Naschachata II”. Pokaz i opowieści bardzo interesowały uczestników. Dzień zakończyliśmy pożegnaniem dnia na placu mariny.W kolejnym dniu, po codziennych porannych zajęciach, uzupełnieniu zapasów kwatermistrzowskich, przy bardzo sprzyjających warunkach wypływamy z jeziora Ewingi na Jeziorak, gdzie celem jest zatoka Kraga. Dzień bardzo sprzyjających warunków pozwala na doskonalenie zajęć pod żaglami. Cumujemy przy brzegu w bardzo dogodnych warunkach. Część uczestników zbiera drewno na ognisko, natomiast pozostali pomagają przy przygotowaniu produktów do kociołka. Nad całością spraw związanych z kociołkiem czuwa osobiście Komendant. Strawa przygotowana dla wszystkich uczestników jest ucztą dla podniebienia. W domu smaku zupy „okraszonej” dymem z ogniska nie uzyska żaden specjalista od kuchni. Po zakończeniu kolacji, oczywiście z dokładką dla spragnionych rozdzielono pozostałości z kociołka na poszczególne załogi. Pochwał dla Komendanta za strawę nie było końca. Niestety ze względu na złośliwość aury (zaczął padać deszcz, niewielki ale dokuczliwy), nie udało się znowu przeprowadzić do końca ogniska ze śpiewem i gawędami. Pożegnanie i powitanie następnego dnia odbyło się w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Po apelu i śniadaniu aura pozwoliła nam optymistycznie rozpocząć dalszą żeglugę. Rozpoczęliśmy etap pływania po kanałach. Wpływamy na kanał Iławski w kierunku Miłomłyna. Płynąc mijamy jezioro Karnickie, które jest podzielone groblą wybudowana dla potrzeb kanału. Ciekawostką jest, że naturalny poziom jeziora jest dwa metry niżej niż poziom wody w kanale. Poziom wody w kanale musiał zostać dostosowany do poziomu wody w Jezioraku. Kanałem dopływamy do pomostów usytuowanych w centrum miejscowości Miłomłyn. Krótka przerwa na wykonanie uzupełnienia zapasów kwatermistrzowskich. W tym czasie załogi spożywają posiłek (obiad) na łodziach oraz mają chwilę wolnego czasu. Po rozdzieleniu zapasów na najbliższe dni wyruszamy w dalszą drogę. Wracamy niewielki odcinek kanału by wpłynąć pokonując śluzę „Miłomłyn” na kanał Elbląski (kierunek Ostróda). Szerokość śluzy 3,55 m, długość 33,68 m, różnica poziomów wody wynosi 3,44 m. Jest to najdłuższa i o największej różnicy poziomów śluza na szlaku kanału elbląsko- ostródzkiego. Po drodze pokonujemy jeszcze jedną śluzę tzw. „Zieloną” o różnicy poziomów 1,89 m. Na pewnym odcinku aż do jeziora Drwęckiego szlak kanału prowadzi naturalnym korytem rzeki Liwy. Wpływamy na Jezioro Drwęckie (właściwie na jego zachodnią odnogę) a po przepłynięciu cieśniny pod mostem dawnej linii kolejowej wpływamy na drugą część jeziora Drwęckiego przy którym na jego wschodnim brzegu usytuowane jest miasto Ostróda. My po postawieniu masztów kierujemy się w kierunku północno-zachodnim by zacumować przy brzegu wyspy Orzechowej. Przepiękny las i cisza gwarantują spokojny postój. Po nocy nastaje kolejny dzień, wyruszamy w krótki rejs na żaglach, aby po chwili przećwiczyć po raz kolejny manewr składania masztów, wpłynąć do kanału i pokonać kolejną śluzę „Ostróda” (różnica poziomów wody 2,02 m). Wpływamy poprzez jezioro Pauzeńskie do kanału Ostródzkiego. Pokonujemy najwęższą na szlaku śluzę „Mała Ruś” (szerokość śluz 3,25 m /niektóre źródła podają szerokość 3,16m/, różnica poziomu wody 1,60 m). Załoga wachty II płynąca na jachcie typu „Hornet” musi bardzo uważać na burty, gdyż szerokość ich jachtu wynosi 3,10 m.

Wpływamy na jezioro Szeląg Wielki. Stawiamy maszty i żagle, by w ciszy rozkoszować się żeglowaniem płynąc w kierunku północnym. Na prawym brzegu jeziora znajduje się unikatowy rezerwat przyrody „Sosny Taborskie”, słynący z rosnących tutaj sosen wyjątkowo wysokich i prostych, z których przez wiele wieków wykonywano maszty dla wielkich żaglowców. Załogi w porze obiadowej dobijają do brzegu aby spożyć posiłek i w czystych wodach jeziora zamoczyć stopy. Po posiłku pokonujemy jezioro na żaglach w kierunku południowym w okolice miejscowości Stare Jabłonki ale w pewnym momencie wiatr ucichł, trzeba było uruchomić silniki. Niestety przy nabrzeżach kończącego się jeziora brak jest miejsca na biwakowanie, zatem składamy maszty i przepływany przepięknym zabytkowym tunelem (pod groblą drogową i kolejową) łączącym jeziora Szeląg Wielki i Szeląg Mały. Wpływamy na jezioro Szeląg Mały, gdzie przy pomoście gminnym w okolicach miejscowości Stare Jabłonki cumujemy i nocujemy. Co prawda nie ma możliwości rozpalenia ogniska ale pod wiatą spędzamy miło wieczór z piosenką na ustach. Rano oczywiście pobudka, zaprawa poranna i apel, na którym rozstajemy się z dwoma uczestniczkami obozu Olgą i Natalią z wachty III, które zabiera mama jednej z uczestniczek. Wcześniejszy wyjazd był oczywiście zaplanowany. Odpływamy z miejsca cumowania, pokonujemy jezioro Szeląg Mały i tunelem wpływamy na Szeląg Wielki. Pogoda ładna ale niestety prawie bezwietrzna. Pokonujemy Szeląg Wielki i kanałem Ostródzkim płyniemy na jezioro Drwęckie. Na jeziorze Drwęckim stawiamy maszty i rozwijamy żagle. Po rozpoznaniu możliwości cumowania jak najbliżej miasta Ostróda, dobijamy do pomostów mariny LOK-u, gdzie dzięki uprzejmości bosmana mamy możliwość podłączenia się do prądu dla naładowania akumulatorów. Sanitariaty oraz umywalki chociaż „w skromnym stanie” są również dostępne. W tym czasie do obozu dołączyli dwaj uczestnicy drugiej części obozu Władysław i Paweł Zadrożny. Po posiłku i sklarowaniu łodzi załogi udały się na zwiedzanie miasta. Grupa kwatermistrzowska uzupełniła zakupy. Wycieczka po ulicach miasta przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych. W amfiteatrze miejskim odbywały się Ogólnopolskie zawody druhów Ochotniczych Straży Pożarnych w konkurencjach drwalskich. Wielu uczestników obozu bacznie przyglądało się ich poczynaniom. Pożegnanie dnia odbyło się na nabrzeżu mariny. W niedzielny piękny poranek pobudka, apel na którym oficjalnie powitaliśmy nowych uczestników obozu. Uczestnicy do obiadu indywidualnie i w grupach zwiedzali miasto i jego zabytkowe budowle. Wspólny obiad i czas na opuszczenie miasta Ostródy.

Wypływamy na jezioro, składamy maszty i w drogę kanałem Elbląskim, pokonując ponownie śluzy „Zielona” i „Miłomłyn” dopływamy do jeziora Ilińsk, gdzie cumujemy nasze łodzie. Rozpalamy ognisko, śpiewamy i gawędzimy. Pożegnanie dnia. Jutro czeka nas znowu dzień pełen atrakcji.

Poniedziałkowy poranek, stały poranny rytuał i odbijamy od brzegu by po pokonaniu ok. 3 km kanałami i maleńkimi jeziorkami wpłynąć na długie ale stosunkowo wąskie jezioro Ruda Woda. Niestety niesprzyjające wiatry nie pozwalają na rozwiniecie żagli. Czas nas trochę nagli, gdyż naszym celem jest dotarcie do pochylni „Buczyniec”. Po pokonaniu jeziora Ruda Woda, manewry składania masztów i płynięcie kanałem Elbląskim oraz małymi jeziorkami Sambród i Piniewo. Docieramy do pochylni „Buczyniec”. Jest to pierwsza z pięciu pochylni na trasie do Elbląga. Pochylnie te są ewenementem technicznego budownictwa wodnego o rozwiązaniach technicznych niespotykanych na skalę światową. Różnice poziomów pokonuje się na wózkach transportowych przemieszczających się po szynach mocowanych na pochylni terenowej. Realizacja tego przedsięwzięcia to połowa XIX wieku. Różnica poziomów lustra wody pochylni „Buczyniec” pomiędzy odcinkiem południowym (wyższym) a północnym (niższym) wynosi 21,5 m. Długość całej pochylni to odcinek ok. 550 m. Natomiast różnica poziomów wody na całym odcinku wszystkich pochylni wynosi 96 m.

Po rozeznaniu spraw organizacyjnych i formalnych, ustalono że pochylnię pokonają tam i z powrotem dwie łodzie wacht I i III-ciej. Dołączyli do nich wymiennie przedstawiciele pozostałych załóg. Dzięki temu ponad 80 % uczestników obozu miała okazję pokonać na transportowanych po pochylni łodziach. Po zakończeniu manewrów związanych z pokonaniem pochylni, wszyscy uczestnicy obozu zwiedzili muzeum przedstawiającą historię budowy, zasady działania pochylni i historię ich eksploatacji. Była również możliwość zobaczenia budynku maszynowni z układem napędowym pochylni. Pełni wrażeń opuszczamy pochylnię i zmierzamy znanym z porannej trasy odcinkiem kanału do jeziora Ruda Woda. Wieczorem ognisko, opowiadania i śpiew. Następnego dnia wiatr choć dość kapryśny, pozwala na dalsze ćwiczenia manewrów pod żaglami. Ćwicząc manewry zmierzamy wodami jeziora Ruda Woda do kanału Bartnickiego zwanego również Duckim i wpływamy na wody przepięknego jeziora Bartężek.

Płynąc wzdłuż całego jeziora dobijamy do pomostów plaży gminnej w pobliżu miejscowości Tarda. Łagodne i piaszczyste dojście do jeziora, możliwość skorzystanie z pomostów w pełni została wykorzystana zarówno przez najmłodszych, jak i pozostałych uczestników obozu, aby zaznać dobroci kąpieli.

Wieczorem ognisko pełne żeglarskich opowieści, śpiewu szant, piosenek harcerskich oraz pokazu pląsów zuchowych w wykonaniu najstarszych instruktorów. Z jeziora Bartężek wypływamy przy pięknej lecz bezwietrznej pogodzie. W związku z tym ćwiczymy manewry wzajemnego holowania. Łączymy parami łodzie przyburtowo (równolegle) i ruszamy w drogę. Przed wpłynięciem do kanału oczywiście rozdzielamy się, aby po wypłynięciu na wody jeziora Ruda Woda znowu połączyć jachty. Wpływamy do kanału Elbląskiego i zmierzamy do miejscowości Miłomłyn, aby dokonać ostatnich zakupów kwatermistrzowskich. Załogi w Miłomłynie mają możliwość zwiedzenia miasta a zwłaszcza ich zabytkowych budowli. Niektórzy uczestnicy udają się na pobliską wieżę widokową, aby podziwiać okoliczne krajobrazy. Opuszczamy Miłomłyn i zmierzamy w kierunku skąd zaczynaliśmy naszą przygodę tzn. Jeziora Jeziorak. W czasie marszruty nastąpiły niespodziewane ataki między załogami balonami napełnionymi wodą. Oczywiście cała zabawa była prowadzona w sposób bezpieczny i zakończyła się bez szkód, oprócz mokrych ubrań i ciał. Ostatnie ataki nastąpiły tuż po wpłynięciu do zatoki Kraga. W zatoce tej zakotwiczyliśmy w miejscu już przez nas znanym. Wieczorem ognisko, śpiewy i potrawy (karkówka, kiełbaski itp.) przygotowywane na ruszcie nad ogniem. Rytuał wieczorny jak codziennie. Ponieważ zakończyliśmy w ten sposób pływanie po kanałach, należy nadmienić w tym miejscu, że łącznie pokonaliśmy kanałami odległość ok. 100 km (wg wyliczeń z mapy 98,4 km).

W ten oto sposób zbliżamy się powoli do końca przygód obozowych. Rano jak co dzień pobudka, zaprawa poranna i apel. Wyruszamy na wody jeziora. Wiatr pozwala na pływanie pod pełnymi żaglami i utrwalanie ćwiczeń zwrotów przez sztag i rufę, manewrów człowiek za burtą a na zakończenie manewrów cumowania. Cumujemy w pięknej zatoce Zimny Kąt. Załogi ściągają drzewo na ognisko oraz przygotowują produkty do kociołka, który oczywiście przez Komendanta będzie przygotowywany jako wieczorna strawa dla wszystkich uczestników obozu. W godzinach popołudniowych rozpoczyna się rytuał gotowania strawy. W momencie kiedy kończył Komendant czynności z gotowaniem, niespodziewanie do miejsca biwakowania przybył długo oczekiwany gość.  Przybył z wód jeziora – Neptun, Król Wszystkich Wód i Oceanów wraz z Małżonką – Prozerpiną i dzięki zabiegom Komendanta zgodził się nadać imiona i przyjąć neofitów w grono żeglarzy. Oczywiście przybyła również cała jego świta z Astrologiem i Medykiem na czele. Neofici mieli przejść Chrzest Żeglarski, przygotowany według tradycyjnej ceremonii, o którym nie łatwo będzie im zapomnieć. Około godziny 18.30 „nieszczęśników” zapędzono przed oblicze Komendanta Obozu. Najpierw musieli udowodnić, iż są tego godni przechodząc ciężką próbę charakteru przygotowaną przez przebiegłe i złośliwe diabły. Niczym niewolnicy w dawnych czasach, neofici musieli przejść szlak diabelski m.in. w błotku , po czym stawili się do badań lekarskich, gdyż każdy prawdziwy żeglarz musi być odporny na wszelkiego rodzaju choroby. Po kolei zostali poddani wnikliwym oględzinom, a ci, którzy przejawiali jakiekolwiek objawy zostali wyleczeni ohydnym, lecz skutecznym lekarstwem, oraz ochłodzeni na wypadek gorączki. Ostatnią próbą stał się żywioł wody - żywioł, którego każdy przyszły żeglarz powinien się nie tylko strzec , ale i umieć z nim się zmagać. I właśnie walka z tym żywiołem doprowadziła neofitów przed tron Neptuna, który doceniając zaprezentowany przez nich chart ducha, nadał im nowe, żeglarskie imiona, którymi mają prawo posługiwać się na wodach całego globu. W tenże sposób zaszczytu nadania imion w wypowiadanej przez Neptuna po łacinie formule dostąpili:

Anna Jaszczur - Posłuszna Talia Filip Komorowski - Twardy Bom

Mikołaj Łukasik - Szczebrzeszący Wimpelek Rafał Łukasik - Obciągacz Bomu

Łukasz Miś - Jezusowy Maszt Maciej Szeląg - Brodata Pirania

Angelika Szwaja - Uporządkowana Koja Dominik Zięba - Oporny Kabestan

Emilia Gillert - Żywa Ringabulina Robert Włoch - Osobliwy Pasat

Krzysztof Włoch - Spec Szotmen Lidia Włoch - Zacięta Knaga

Wojciech Zadora - Wszechobecny Huragan Waldemar Zadora - Uważny Bosak

Władysław Zadrożny - Brzęczący Fał

Wykaz obozów żeglarskich zorganizowanych przez Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie w latach 2009 – 2017. Łącznie wzięło w nich udział 226 0sób.

Lp.

Miejscowość/kraj

Termin

Liczba osób

Komendant/ Kwatermistrz

1

Jeziora Mazurskie

18.07.2009

25.07.2009

25

hm Stanisław Piasecki

Teresa Chmielarz-Bryndza

2

Jeziora Mazurskie

17.07.2010

28.07.2010

28

hm Krzysztof Poniedziałek

hm Stanisław Piasecki

3

Jeziora Mazurskie

02.07.2011

17.07.2011

26

phm Andrzej Marcińczyk

Teresa Chmielarz-Bryndza

4

Jezioro Jeziorak

06.07.2012

16.07.2012

22

hm Krzysztof Poniedziałek

Ewelina Kaczanowska

5

Jeziora Mazurskie

29.06.2013

12.07.2013

26

hm Krzysztof Poniedziałek

hm Stanisław Piasecki

6

Jeziora Mazurskie

28.06.2014

11.07.2014

23

hm Krzysztof Poniedziałek

phm Maciej Struś

7

Jeziora Mazurskie

11.07.2015

25.07.2015

27

hm Krzysztof Poniedziałek

Piotr Głownia

8

Jeziora Mazurskie

25.06.2016

08.07.2016

19

phm Andrzej Marcińczyk

Izabella Nicek

9

Jezioro Jeziorak

08.07.2017 22.07.2017

30

phm Andrzej Marcińczyk

hm Tadeusz Kubas

  1. Obóz Zagraniczny SPH – „Bułgaria 2017”

Przez ostatnie pięć lat nasze Stowarzyszenie (Organizacja Pożytku Publicznego) było organizatorem obozów zagranicznych nad Adriatykiem w Chorwacji. W roku bieżącym obóz został zlokalizowany nad Morzem Czarnym w Bułgarii. Skorzystaliśmy z oferty Firmy „Eko-Tourist” Sp. z o.o. Kraków, która zaproponowała tygodniowy pobyt (7 noclegów) w Hotelu „Melsa Coop” *** w miejscowości Neseber w Bułgarii oraz dwa noclegi w Hotelu „Petrus”*** w miejscowości Paracin w Serbii, w drodze do Neseberu i z powrotem. Termin obozu: od 22 do 31 lipca 2017 roku. Liczba kadry i uczestników – 46 osób. Wśród nich duża grupa doświadczonych instruktorów harcerskich. Należy podkreślić, że większość uczestników brała już udział we wcześniejszych naszych akcjach obozowych.

Kadra Obozu:

Komendant – hm Stanisław Piasecki

Z-ca Komendanta – hm Tadeusz Trzmiel

Kwatermistrz – hm Magdalena Migacz

Uczestnicy Obozu:

  1. Biernat Krystyna

  2. Biernat Marek

  3. Bogusławska Aneta

  4. Bogusławska Teresa

  5. Burda Krystyna

  6. Burda Leopold

  7. hm Dobosz Marek

  8. pwd Dobosz Teresa

  9. Głuszcz Adam

  10. Głuszcz Ewa

  11. Głuszcz Magdalena

  12. Homa Aleksander

  13. Homa Krzysztof

  14. hm Janczarska Grażyna

  15. hm Kmiecik Andrzej

  16. hm Kmiecik Barbara

  17. Komorowska Anna

  18. Komorowska Julia

  19. hm Komorowska Małgorzata

  20. Komorowska Zofia

  21. Kowalewski Janusz

  22. Kowalewska Wanda

  23. Kubas Ewa

  24. Lis Jolanta

  25. Lis Karol

  26. Małota Ewa

  27. Marcińczyk Janina

  28. Monica Elżbieta

  29. phm Piasecka Anna

  30. pwd Planta Barbara

  31. hm Poniedziałek Krzysztof

  32. Prabucka Teresa

  33. Prabucki Waldemar

  34. Przysucha Alicja

  35. Rojek Krystyna

  36. hm Maria Trzmiel

  37. Wojtczak Maja

  38. Wójcik Beata

  39. hm Wywiał Krystyna

  40. Zgała Zbigniew

  41. Zięcina Aleksandra

  42. Żurek Justyna

  43. Żurek Patrycja

W sobotę, 22 lipca 2017 roku punktualnie o godz. 6.00 z parkingu przy Rondzie Matecznego rozpoczęła się operacja „Bułgaria 2017”. Autokar z uczestnikami obozu miał do pokonania ponad 1600 km w jedną stronę, Zgodnie z planem, po 11 godzinach podróży, mając „zaliczone „ ok. 800 km, zatrzymaliśmy się w miejscowości Paracin w Serbii. Nocleg mieliśmy zarezerwowany w Hotelu „Petrus”***, w samym centrum miasta. Hotel super, podobnie jak obiadokolacja. Zmęczeni szybko udaliśmy się do swoich pokoi na zasłużony odpoczynek. Rano, po śniadaniu, drugi etap podróży. Tym razem pokonanie trasy ponad 800 km zajęło 16 godzin, ale daliśmy radę! Zameldowaliśmy się Hotelu „Melsa Coop”*** w Neseberze, gdzie spędziliśmy cały tydzień. Prezentuje się on okazale, bardzo przestronne apartamenty (zazwyczaj pokój gościnny i sypialnia) z klimatyzacją robią wrażenie. Jest usytuowany w spokojnej okolicy, ok. 100 metrów od plaży i jednego kilometra od neseberskiej starówki. Do położonego obok Słonecznego Brzegu 20 minutowy spacer. Mieliśmy do dyspozycji: basen zewnętrzny z leżakami i parasolami, restaurację z tarasem, salę konferencyjną oraz lobby bar. Śniadania i obiadokolacje serwowane w formie stołu „szwedzkiego” , posiłki bardzo urozmaicone i smaczne. Jeżeli do tego dodamy bardzo słoneczne i upalne dni to warunki do wakacyjnego odpoczynku są idealne. Jak się okazuje, możliwość zażywania kąpieli „podzieliła” uczestników obozu na dwie, w zasadzie równe grupy. Pierwsza preferuje tą wodną i słoneczną w Morzu Czarnym (na plaży jest olbrzymi tłok!) a druga woli hotelowy basen. I chyba ci ostatni dokonali właściwego wyboru.

Późnym popołudniem, w poniedziałek 24 lipca 2017 roku, odbyła się pierwsza wspólna wycieczka – zwiedzanie neseberskiej starówki. W rolę przewodnika wcielił się Druh Karol Lis (student III roku Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie) i zrobił to profesjonalnie.

Nesebyr, miasteczko na czarnomorskim wybrzeżu Bułgarii, jest jednym z najstarszych miast w Europie, w którym ślady osadnictwa pozostawione przez Traków datowane są na około 3200 lat temu. Starożytne miasto Nesebyr (bułg. Несебър, Nesebǎr) od 1983 r. w całości wpisane jest na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. To specyficzne muzeum tysięcy lat ludzkiej działalności, położone na niewielkim półwyspie, 850 m długości i 350 m szerokości, połączonym z lądem wąską groblą.

Zdumiewa ilość i autentyczność zabytków Nesebyru: fragmenty murów miejskich z wieżami, układ i wyłożenie placyków i uliczek, które zbiegają ku morzu, greckie i rzymskie fortyfikacje z różnych epok, termy z okresu panowania cesarza Justyniana I Wielkiego (V w.), łaźnia turecka, domy mieszkalne z XVI-XIX wieku, w tym XIX-wieczne domy w stylu Płowdiw, domy z kamienia z szerokim okapem drewnianym. Wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat. Jest i plaża, zawieszone nad morzem restauracyjki, sklepiki, degustacja win, a wszystko ma wymiar adekwatny do wielkości miasteczka. Setki mew. Skarbem Nesebyru są cerkwie. Było ich ponoć – nie do uwierzenia – ponad 80. Do dzisiaj przetrwały 44, z których 18. zachowało się w dobrym stanie. Prezentują historię chrześcijańskiej architektury sakralnej od formy bazylikowej po opartą na krzyżu. Budowane z cegły i kamienia. Ozdabiane freskami. Najstarsza pochodzi z IV wieku, najmłodsza z 1873 r. Cerkwie zabytkowe są obiektami muzealnymi. Nesebyr jest ciągle niezbadanym do końca stanowiskiem archeologicznym.

Natomiast środę, 26 lipca 2017 roku, przeznaczyliśmy na całodzienną wycieczkę do Warny oraz okolicznych miejscowości. Warna to miasto znane Polakom dzięki osobie króla polskiego i węgierskiego Władysława III (Warneńczyka) oraz jako miejsce wakacyjnego wypoczynku. W Warnie - obowiązkowa wizyta w słynnym Delfinarium, które działa już od 1984 roku. Z czasem stało się jednym z symboli tego bułgarskiego miasta. Obiekt wyróżnia między innymi jego nowoczesna, futurystyczna architektura. Pokaz trwa około 40 minut, aktywne są 4 delfiny (piąty asystuje). Wstęp stosunkowo drogi jak na bułgarskie standardy, 25 lewa dorosły i 20 lewa dziecko. Pokaz rewelacyjny, w tym mecz "piłki nożnej" delfinów, czyli mega zabawa z widzami. Dzięki dużej ilości przestrzeni każdy pokaz może jednocześnie oglądać tutaj około 1200 osób. Każdy z pokazów prowadzony jest jednocześnie w czterech językach – bułgarskim, rosyjskim, niemieckim i angielskim. Kolejny punkt programu wycieczki- to zwiedzanie jednej z wizytówek Bułgarii, niespotykanych nigdzie indziej atrakcji – mowa o Monastyrze Aładża (okolice Złotych Piasków).Sam monastyr wydrążony jest w piaskowcu. Skała ta ciągnie się nad wybrzeżem aż do granicy z Rumunią. W okolicach jest jeszcze kilka innych podobnych miejsc, gdzie już w neolicie ludzie drążyli sobie schronienia (m. in. Kamian Brjag ). Zwiedzane przez nas miejsce od V w n.e. przyciągało pustelników. No i nic dziwnego. Monastyr Aładża, ukryty w lesie, wysoko ponad brzegiem, stanowił idealne schronienie i miejsce na życie pustelniczo-monastyczne. Są tam dwa poziomy, dolny z kościołem, celami, kuchnią i katakumbami oraz górny z małą kapliczką. Życie monastyczne z nieznanych powodów zaniknęło tu w XIII w. Kiedy 200 lat później tereny te zajęli Turcy, ich oczom ukazał się kolorowy świat fresków naskalnych. Dlatego nazwali to miejsce „Aladża”. I tak zostało do dziś. Obok monastyru jest niewielkie muzeum typu „mydło i powidło”, z którego najciekawsze są makiety pokazujące, jak mógł wyglądać obiekt, jak zasiedlali go pustelnicy. I ostatni punkt programu – wizyta w Bałcziku. Zbudowane w formie amfiteatru nad zatoką malownicze miasteczko, zwane Białym Miastem ze względu na wapienne białe skały, na których powstało. Miasto założone już w starożytności, pierwotna grecka nazwa Krunoy, później przemianowane na Dionizopolis. W VIII-IX zostało włączone do Bułgarii pod nazwą Karwuna. W XVI w. znalazło się w obrębie Imperium Osmańskiego i stało się jednym z głównych portów na Morzu Czarnym przyjmując nazwę Bałczik. Przez pewien czas, po 1913 roku, włączone w granice Rumunii. Wtedy to w Bałcziku zatrzymała się królowa Maria Koburg, która zachwycona pięknem tego miejsca, zbudowała tu swoją letnią rezydencję. Bałczik powrócił do Bułgarii w 1940 roku. Główną atrakcją turystyczną, oprócz naturalnej piaszczystej plaży jest pałacyk Królowej Marii z okalającym go Ogrodem Botanicznym, drugim pod względem zbiorów w Europie. Pałac, nazwany "Cichym Gniazdem" został zaprojektowany przez włoskich architektów Amerigo i Agostino, zaś projekt ogrodu powierzono Szwajcarowi o nazwisku Jules Janine. Kompleks łączący w sobie kombinację wpływów orientalnych, chrześcijańskich, antycznych i zachodnich, składa się z kilku budynków (pałac, winiarnia, dom dla gości i inne), przez środek przebiega strumień z 9 m wodospadem. Ogród botaniczny podzielony jest na kilka części (m.in. druga po Monaco kolekcja kaktusów – 250 gatunków). Zgodnie z wolą Królowej, po jej śmierci, jej serce zostało złożone w kaplicy pałacowej. Jednak kiedy Bałczik powrócił w granice bułgarskie dzieci przeniosły je do Rumunii i spoczęło w kaplicy zamku w Bran. Po dziś dzień miasto żyje legendą królowej Marii Koburg. W 1955 roku Uniwersytet Sofijski przejął pieczę na parkiem zmieniając go w ogród botaniczny, który dziś możemy podziwiać (ponad 3500 gatunków roślin – kwiatów, drzew, krzewów i mchów). Punktem wieńczącym wycieczkę była degustacja lokalnych win. W błędzie byłby każdy, myśląc że jedynie z tego powodu, w iście szampańskim humorze wróciliśmy do macierzystego kurortu.

Bardzo dużą frekwencją cieszyły się atrakcyjne wieczorne kominki. Odbywały się one w Sali Konferencyjnej hotelu i wszystkie prowadził Druh hm Stanisław Piasecki. Każdy kominek ponadto zawierał dużo, dużo piosenek i pląsów zuchowych (ku uciesze najmłodszych uczestników obozu), a tym z nieco większym życiowym stażem, umożliwiał powrót myślami do młodzieńczych lat. Poniżej tematy niektórych kominków, wraz z nazwiskami osób wygłaszających gawędy:

Działalność Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie; Poznajmy się” (hm Stanisław Piasecki)

Z kart historii Skautingu i Harcerstwa” (hm Barbara Kmiecik, hm Andrzej Kmiecik)

Moje Hobby – wspinaczka wysokogórska” (Druhna Wanda Kowalewska)

Symbolika i obrzędowość w ZHP” (hm Grażyna Janczarska)

Dobrze nam tu razem” (hm Małgorzata Komorowska)

Czas mijał bardzo szybko i w niedzielę, 30 lipca 2017 roku po śniadaniu, spakowaliśmy bagaże i punktualnie o godzinie 9.00 wyjechaliśmy do Krakowa. Naszym pośrednim celem była, ponownie, miejscowość Paracin i nocleg w Hotelu „Petrus” (Serbia). Po drodze, zatrzymaliśmy się jeszcze w stolicy Bułgarii – Sofii, by zwiedzić Cerkiew Bojańską. I również tutaj naszym przewodnikiem był Druh Karol Lis.

Cerkiew Bojańska została ona zbudowana w trzech etapach: pod koniec X do początku XI, w połowie XIII i w XIX wieku. Najstarsza część to mały kościółek na planie krzyża greckiego wpisanego w kwadrat, z krzyżowym – kolebkowym sklepieniem uwieńczony małą kopułą. Drugi budynek, który przylega do wschodniej ściany kościoła, został ufundowany przez sebastokratora Kaloyan i jego żonę Desislava w połowie XIII wieku. Jest to dwupiętrowy grobowiec. Składa się z grobu rodzinnego na parterze z kolebkowym sklepieniem i dwiema arkadami na północnych i południowych ścianach. W tym samy czasie sebastokrator Kaloyan zlecił wykonanie przepięknych fresków bizantyjskich. Przedstawiają one historie Świętego Mikołaja, a także typowe przedstawienia kościoła prawosławnego – Chrystusa Emmanuela, Matkę Boską z Dzieciątkiem, czterech ewangelistów, proroków, apostołów. Freski zachwyciły nas swoim kolorytem, niezwykłą precyzją malowania oraz bardzo dobrym stanem zachowania. Ostatnia sekcja została zbudowana z darowizn od społeczności lokalnej w połowie XIX wieku. W 1979 r. obiekt został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Rankiem, 31 lipca wyjechaliśmy z Hotelu „Petrus”. Przed nami ostatni etap podróży, który zakończył się na parkingu przy Rondzie Matecznego w Krakowie. Przyjechaliśmy ok. północy, ku radości licznie oczekujących przyjaciół i członków rodzin. Komendant Obozu, hm. Stanisław Piasecki podziękował Kierowcom (Panowie, Zbigniew Dobosz i Mirosław Wójcik) z Firmy „Eurotur” za bezpieczną jazdę, a wszystkim uczestnikom za udział w obozie, dyscyplinę i harcerski klimat. Do następnego roku !!!!

Wykaz obozów zagranicznych zorganizowanych przez Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie (łącznie wzięło w nich udział 227 osób).

Lp.

Miejscowość/kraj

Termin

Liczba osób

Komendant/ Kwatermistrz

1

Omiśalj (Wyspa Krk)

Chorwacja

10.08.2012 -21.08.2012

30

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

2

Omiśalj (Wyspa Krk)

Chorwacja

21.08.2013 - 02.09.2013

36

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

3

Baśko Polje (Makarska)

Chorwacja

22.08.2014 -31.08.2014

43

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

4

Orebić-Perna (Płw. Peliesac)

Chorwacja

20.08.2015 -30.08.2015

41

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

5

Budapeszt / Węgry

Dramaljk/Crikvenicy /Chorwacja

04.08.2016 -14.08.2016

31

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

6

Nesebar

Bułgaria

22.07.2017 -31.07.2017

46

hm Stanisław Piasecki

hm Magdalena Migacz

  1. Ostatnia droga Druhny hm dr Władysławy Marii Francuz (10.08.2017)

Daj nam wiarę, że to ma sens,

Że nie trzeba żałować przyjaciół.

Że gdziekolwiek są dobrze im jest,

Bo są z nami choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,

Że po głosach tych wciąż drży powietrze,

Że odeszli po to by żyć.

I tym razem będą żyć wiecznie.

,, Kolęda dla nieobecnych''

Dnia 3 sierpnia 2017 roku w czwartek zatrzymało się serce Druhny harcmistrzyni dr Władysławy Marii Francuz, założycielki i długoletniego Kierownika Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”. Jeszcze w kwietniu, choć pojawiały się kłopoty zdrowotne, organizowała i przeprowadziła uroczystości wręczenia Orderu Uśmiechu harcmistrzom Barbarze i Jackowi Kucharskim w krakowskim teatrze „Groteska”. Wtedy nikt nie wierzył, że choroba pokona niezłomną Druhnę i już nigdy więcej nie będziemy mogli z nią porozmawiać, nie zobaczymy Jej uśmiechu.

W czwartek 10 sierpnia 2017 roku o godz. 15-tej na cmentarzu parafialnym w Borku Fałęckim przy ul. Zawiłej harcmistrzynię dr Władysławę Marię Francuz – Druhnę Dziunę, bo tak do niej na ogół mówiono, żegnała nie tylko Rodzina, przyjaciele, Zespół „Małe Słowianki” i harcerski Kraków. W gronie odprowadzających na „wieczną wartę” nie zabrakło również przedstawicieli życia publicznego Miasta Krakowa.

Na placu przed cmentarną kaplicą stanęły poczty sztandarowe instytucji i organizacji, z którymi związana była życiowa droga Druhny hm. dr Władysławy Marii Francuz: Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki, Centrum Młodzieży w Krakowie im. dr. Henryka Jordana, Komendy Chorągwi Krakowskiej ZHP im. Tadeusza Kościuszki, Komendy Hufca ZHP Kraków-Podgórze im. Podgórskich Szarych Szeregów oraz Proporzec Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie. Kaplicę cmentarną i teren do niej przyległy szczelnie wypełnili byli i aktualni członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”, harcerze i harcerki, instruktorzy – reprezentujący różne pokolenia i środowiska harcerskie, nie tylko z terenu Miasta Krakowa. Obecny był hm. Mariusz Siudek – aktualny Komendant Chorągwi Krakowskiej ZHP, oraz byli Komendanci Chorągwi i Hufców ZHP Chorągwi Krakowskiej. Licznie reprezentowani byli przedstawiciele Krakowskiej Oświaty – nauczyciele, dyrektorzy szkół i wizytatorzy, byli i obecni Rektorzy Szkół Wyższych Krakowa, profesorowie, a także członkowie wielu organizacji społecznych, z którymi współpracowała dr Władysława Maria Francuz. Wśród żegnających dostrzegliśmy Profesorów: Tadeusza Aleksandra, Adama Jelonka, Józefa Kuźmę, Józefa Lipca, Kazimierza Wiecha, Andrzeja Zięblińskiego. Nie zabrakło również przedstawicieli i słuchaczy Uniwersytetów Trzeciego Wieku m.in.: z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Rolniczego, Uniwersytetu Pedagogicznego, Politechniki Krakowskiej oraz Prezes Ogólnopolskiej Federacji UTW Pani Wiesławy Borczyk.

Wszyscy oni przybyli nie z obowiązku, ale z wielkiej potrzeby serca.

Przy urnie z prochami śp. Władysławy Marii Francuz wystawionej na skromnym postumencie przed ołtarzem w kaplicy cmentarnej pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w honorowej asyście stanęli członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”, dając tym samym wyraz szacunku, oddania i żalu po stracie bliskiej osoby. Pod urną złożone zostało również zdjęcie Druhny Dziuny i Order Uśmiechu, którego zaszczyt posiadania ceniła sobie najbardziej wśród wielu przyznanych odznaczeń i wyróżnień.

Mszę świętą koncelebrowaną odprawili ks. Zygmunt Kostka SDB proboszcz z Kościoła św. Stanisława Kostki – na Dębnikach w Krakowie, oraz ks. Konrad Natkaniec z Parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Borku Fałęckim w Krakowie. Żegnając zmarłą ks. Zygmunt Kostka powiedział, że Jej życie miało sens. Tak wiele znaczyła dla rodziny i dla tych, którzy byli Jej przyjaciółmi i kolegami. Jej życie inspirowało i nadal będzie inspirować do refleksji 0 realizowaniu idei harcerskiej służby. Po zakończeniu nabożeństwa wyprowadzono urnę z kaplicy i sformowano kondukt żałobny, który przemaszerował do rodzinnego grobowca. W kondukcie pogrzebowym szły tłumy. Ktoś powiedział, że takich jeszcze na cmentarzu przy ul. Zawiłej nie widziano.

Nad grobem nastąpiła chwila ostatniego pożegnania śp. hm. dr Władysławy Marii Francuz przez bliskich, przyjaciół, harcerzy, członków Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki” i wszystkich przybyłych na tę smutną uroczystość. Jako pierwszy zabrał głos prof. Jacek Majchrowski Prezydent Miasta Krakowa, który przypomniał, że dr Władysława Francuz była bardzo szanowanym obywatelem Miasta Krakowa i swoją działalnością wychowawczą i zawodową przysłużyła się bardzo Krakowowi, a stworzony przez Nią Zespół „Małe Słowianki” rozsławił nasze miasto w Polsce i na całym świecie. W przemówieniu pożegnalnym prof. Jan Kazior – Rektor Politechniki Krakowskiej przypomniał zasługi Władysławy M. Francuz, jako Profesora Oświaty dla Politechniki Krakowskiej i utworzonego przez Nią Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Głęboki żal z powodu odejścia prof. Francuz wyraził Pan Mieczysław Noworyta, b. Kurator Oświaty i Wychowania w Krakowie, który przedstawił Jej drogę życiową i zawodową w oświacie krakowskiej i małopolskiej. Wspominał też ich wspólne kontakty prywatne. Następnie głos zabrał Pan Marian Kulig członek Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu. Charakteryzując działalność prof. Władysławy Francuz na rzecz dzieci i młodzieży stwierdził, że rzetelnie wypełniała przyrzeczenie Kawalerów Orderu Uśmiechu „być zawsze pogodnym i radość dzieciom przynosić”. Pan Antoni Wiatr, Przewodniczący Rady Krakowskich Seniorów przedstawił wieloletnie działania dr Władysławy Marii FrancuzWielkiego Przyjaciela, na rzecz aktywizacji seniorów i w pracach w Krakowskiej Radzie Seniorów. We wszystkich wystąpieniach mocno akcentowano, że zmarła była „Wspaniałym Człowiekiem i wzorem społecznika”. Następnie w imieniu harcerskiej braci zabrał głos Druh hm. Jerzy Klinik – były Komendant Hufca ZHP Kraków-Podgórze i Chorągwi Krakowskiej ZHP. Pożegnał Druhnę Dziunę słowami:

"Nic pewniejszego od śmierci.

Nic bardziej niepewnego od jej godziny".

Św. Antoni z Padwy

Droga Dziunko!

Dwa miesiące temu snuliśmy razem plany dalszej, naszej wspólnej harcerskiej działalności. Dziś przypadł mi smutny i bolesny zaszczyt pożegnania Ciebie w imieniu zuchów, harcerzy, wędrowników i instruktorów Chorągwi Krakowskiej, Hufca Kraków Podgórze, Podgórskiego Kręgu Seniorów i Starszyzny oraz członków Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa.

Dh hm. Władysława Maria Francuz - Druhna Dziunia, jak to z pełnym szacunkiem zwracaliśmy się do Niej, od dziecka związała się ze Związkiem Harcerstwa Polskiego i zawsze pozostała wierna ideałom harcerskim zawartych w haśle „Ojczyzna – Nauka - Cnota”. Rozpoczęła swoją harcerską i instruktorską drogę w Dębnikach, w 1957 roku, gdzie wstąpiła do 13 DH-ek, w której pełniła funkcje zastępowej i przybocznej. Później, w latach 1962 – 66 była drużynową 13 Żeńskiej Drużyny Zuchów „Polne Kwiaty”. Równocześnie w Komendzie Hufca pełniła różne funkcje m. in. Namiestnika zuchowego i Kwatermistrza. W 1969 roku założyła i przez 5 lat była Komendantką Szczepu „Maraton 44” przy Technikum Gospodarki Wodnej i Budownictwa Drogowego. W Komendzie Chorągwi Krakowskiej działała, jako instruktor Wydziałów: najpierw Zuchowego, a następnie Szkół Ponadpodstawowych, była członkiem Rady Chorągwi. W latach 1975 – 90 pełniła również funkcję Z-cy Komendanta Chorągwianej Szkoły Instruktorów. Była wielokrotnie organizatorką i komendantkąobozów pod namiotami, kolonii zuchowych i kursów.

Przełomowym jednak rokiem w Jej działalności harcerskiej był rok 1975 r., kiedy to razem z mężem Januszem założyła Harcerski Zespół Pieśni i Tańca „Małe Słowianki” i do tej pory była jego Kierownikiem. Przez pierwsze 15 lat był to Szczep Harcerski i reprezentacyjny Zespół Artystyczny ZHP Chorągwi Krakowskiej. Zespół, który stał się Jej, ukochanym „dzieckiem” i dla którego tak wiele poświęcała, doprowadziła do prawdziwej świetności.

W 2000 roku była członkiem założycielem Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa i została wyróżniona jego najwyższym odznaczeniem Tytułem „Kawalera Stowarzyszenia”.

Dziunko!

W swoich działaniach byłaś perfekcjonistką. Byłaś Człowiekiem, Instruktorem i Pedagogiem niezwykłym i wybitnym. Pamiętamy Twoje wykłady „Myślenie kreatywne – prowokacyjne kapelusze”, w których zadawałaś między innymi takie pytania: „Czy zmieniasz narzędzia myślenia w zależności od problemu? Czy nie jest tak, że chodzisz tylko w jednym kapeluszu myślowym”. Parafrazując tą przenośnię będziemy Cię pamiętać, że zawsze chodziłaś w tym najjaśniejszym, najpiękniejszym, wspaniałym, tak ukochanym przez Ciebie kapeluszu – kapeluszu skautowym.

Byłaś zawsze życzliwa i chętna do wszelkiej pomocy, o czym jako Komendant Hufca czy potem Chorągwi miałem okazje wielokrotnie się przekonać. Inni też. Tak było, gdy organizowałem Zlot 90-lecia harcerstwa, gdy czciliśmy 100-lecie harcerstwa i wiele, wiele razy podczas okolicznościowych imprez harcerskich, SPH czy miejskich, które uświetniały „Małe Słowianki”.

Byłaś zawsze pogodna, zawsze potrafiąca się wsłuchać w cudze problemy. Zawsze potrafiłaś wprowadzić wspaniałą atmosferę w swoim niepowtarzalnym stylu. Twój uśmiech i znane powszechnie łagodne usposobienie, niejednokrotnie pozwalały znaleźć dobre wyjście z konfliktów i problemów, przywracając właściwe proporcje i podejście w różnych spornych kwestiach. Wyciągałaś Swą pomocną dłoń do każdego, kto tylko pomocy potrzebował. Żyłaś dla rodziny, dla innych: licznych przyjaciół, zuchów, harcerzy, studentów, pracowników, członków i absolwentów swojego ukochanego Zespołu „Małe Słowianki” i ostatnio dla Seniorów, często zapominająca o swoim zdrowiu.

Wrastałaś w pejzaż Krakowa, stając się z czasem Człowiekiem niezwykle lubianym, bardzo znanym i cenionym.

Droga Dziuniu, żegnamy Cię dzisiaj ze głębokim smutkiem i żalem, Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Powtórzę za naszą noblistką:

" Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci"

Nasza Droga Druhno i Przyjacielu!

Będziemy o Tobie pamiętać, nie tylko TU i TERAZ. Małżonkowi Druhowi hm. Januszowi, Dzieciom, oraz całej Rodzinie Zmarłej składamy serdeczne wyrazy współczucia.

Dziuniu, Droga Nasza Druhno! Spoczywaj w pokoju!

Czuwaj!

W imieniu Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki” w Krakowie zabrała głos Pani Bogusława Oleszko.

Kochana Druhno,

Z wielkim bólem, ściśniętym gardłem i łzami w oczach żegna Cię cała rodzina „Małych Słowianek” – kadra, uczestnicy, wychowankowie i rodzice. Byłaś dla nas Przyjaciółką, Siostrą, Mamą i Babcią.

Dziękujemy Ci, że pod Twoimi skrzydłami mogliśmy rozwijać swoje pasje i zamiłowania, zawierać wspaniałe przyjaźnie, kształtować się i wychowywać. Obdarowałaś nas wielkim DOBREM, my to DOBRO będziemy pomnażać i przekazywać następnym pokoleniom.

Żegnamy Cię najpiękniej jak potrafimy – muzyką i śpiewem.

Kochana Druhno!

Spoczywaj w pokoju, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i pamięci.

Czuwaj!

W swoim wspomnieniu Pani Magdalena Chuderska, Dyrektor Stowarzyszenia Krakowski Komitet Zwalczania Raka działającego na rzecz Centrum Onkologii w Krakowie zaznaczyła, że historia życia dr Władysławy M. Francuz to ciągłe wspieranie ludzi, bezinteresowna pomoc i tolerancja. Stowarzyszenie utraciło Przyjaciela, Mentora i trudno będzie tę pustkę zapełnić.

Słowa osób zabierających głos wywoływały wzruszenie, a wielu słuchaczy ukradkiem ocierało łzy.

Przy dźwiękach odegranego na trąbce harcerskiego sygnału „Cisza” urna z prochami śp. W. M. Francuz spoczęła w grobie, obok rodziców. Przy słowach piosenek „Komendant” i „Modlitwy harcerskiej” odśpiewanych przez wszystkich zgromadzonych mogiłę pokryły liczne wieńce i wiązanki kwiatów od Rodziny, instytucji, stowarzyszeń i przyjaciół oraz znajomych. Wiązankę w imieniu władz Krakowa złożyli prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski i v-ce Prezydent Tadeusz Trzmiel wraz z Zastępcą Przewodniczącego Rady Miasta Sławomirem Pietrzykiem.

Na końcu zabrał głos Druh hm. Andrzej Gaczorek, który w imieniu rodziny Zmarłej podziękował wszystkim za wsparcie w tak trudnym dla nich okresie życia, okazane serce i bezinteresowną życzliwość oraz udział w ceremonii odprowadzenia ŚP. Władysławy Marii Francuz na miejsce wiecznego spoczynku.

Po zakończonej ceremonii pogrzebowej wielka rodzina „Małych Słowianek” stanęła w tradycyjnym kręgu. Instruktorzy kadry artystycznej i organizacyjnej, członkowie grup tanecznych, wokalnych, kapeli, wychowankowie i przyjaciele, rodzice podali sobie dłonie i wspólnie zaśpiewali „Pieśń pożegnalną” („Ogniska już dogasa blask)

Zgodnie z wolą Rodziny w czasie uroczystości członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki” kwestowali na rzecz Domowego Hospicjum Maryi Królowej Polski oraz na Stowarzyszenie Krakowskiego Komitetu Zwalczania Raka.

Druhna Dziuna przez niemal całe życie była z harcerzami. Harcerze nie zawiedli i byli z nią dziś. Jeśli patrzyła z góry, to widziała swoją ziemską wielką rodzinę, zjednoczoną w smutku po wielkiej stracie.

Czuwaj!

Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie – organizator ceremonii pogrzebowej.

DRUHNA

Antonina Jadwiga Czech

Mundur harcerski i chusta
A w dłoni oświaty kaganek
Na twarzy miły uśmiech
Jak pełen nadziei poranek

I tak sobie szłaś przez życie
Z tym złotym kagankiem w ręce
Z dobrym słowem i radą
Jak w prostej harcerskiej piosence

I my poszliśmy za Tobą
A było nas coraz więcej
Bo tylko Ty umiałaś
Porwać za sobą tysiące

Uczyłaś wiary w siebie
Mówiłaś – POTRAFICIE
Stworzyłaś więzi w przyjaźni
Na długo na całe życie

Byliśmy z Tobą razem
40 lat lub więcej
Czy to długo ? – to chwila
Jak krótki oddech w piosence

Czemu tak szybko odeszłaś
Bez pożegnania bez słowa
Dla nas byłaś i będziesz
Zawsze niezastąpiona

Dziękujemy za mądrość
Dobroć i wielkie serce
Ślemy Ci to do nieba
W małej harcerskiej iskierce

Niech Bóg Cię przyjmie do nieba
Gdzie lśnią anieli biali
Choć Twoja gwiazda już zgasła
Wciąż w naszych sercach się pali

Kochana Druhno – na zawsze pozostaniesz w naszych sercach

(wiersz ze strony internetowej Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Słowianki”)

  1. VII Jesienna wycieczka Stowarzyszenia

Cyfra siedem to liczba uważana za mistyczną, wyróżniającą się bogatą symboliką. W wielu mitologiach i religiach świata jest symbolem całości, dopełnienia, symbolizuje związek czasu i przestrzeni”.

Skoro tak, to przyszedł czas na zlokalizowanie bazy wycieczkowej w nowej miejscowości. Padło na Zawoję. Wyszukaniem odpowiedniego zakwaterowania, jak się okazało z bardzo dobrym skutkiem, zajął się harcmistrz Andrzej Słowik, komendant wycieczki. Decyzją Zarządu ustalono , że odbędzie się ona nieco wcześniej niż w latach ubiegłych , tj. 6-7-8. 10. 2017.r. W piątek po południu w Zawoi –Składy, odnotowano większy niż zwykle napływ samochodów. To do Domu Wczasowego „Halny” przybywali uczestnicy wycieczki SPH. W większości prosto z Krakowa. Z jednym wyjątkiem. Grupa w składzie Grażyna Tekiela , Maria Majka i Wiesław Wójcik, wyjechali nieco wcześniej i z Suchej Góry k/Skawicy powędrowali na Halę Krupową i z powrotem. Prawie wszyscy spotkali się na obiadokolacji. Przybyłych oficjalnie powitali: V-ce Prezes SPH Stanisław Piasecki i komendant wycieczki Andrzej Słowik. Nieco później rozpoczął się kominek. Prowadził go hm Stanisław Piasecki. Ponieważ nieco wcześniej Jarosław Balon dostąpił zaszczytu dźwigania 6 krzyżyka, uczestnicy wycieczki, w tym wielu ekspertów w dziedzinie „krzyżykologii”, własnoręcznymi podpisami, na przygotowanym certyfikacie potwierdzili Jego zasłużone i niezbywalne prawo do używania Tytułu 60-latka! Tuż po krótkiej ale bardzo serdecznej celebracji , Jubilat przystąpił do prowadzenia części drugiej kominka. Była to relacja z wyprawy do Meksyku , w której brał udział. Ciekawa i prowadzona z humorem gawęda Jarosława była zobrazowana slajdami z przygotowanej przez niego prezentacji. Była również przeplatana śpiewanymi przez „wycieczkowiczów” piosenkami, przy świetnym akompaniamencie w wykonaniu Andrzeja Łanuszki. Po zakończeniu gawędy, serdeczne podziękowania od zebranych przekazał Jarkowi prowadzący kominek. Piosenki, ale też i zuchowe pląsy, z popisami niektórych druhen i druhów, zostały przerwane tradycyjnym pożegnaniem w kręgu. Było to konieczne ponieważ drugi, zwykle najbardziej pracowity dzień wycieczkowy zbliżał się bezlitośnie! I Rozpoczął się niespodziewanie śpiewaną głośno na korytarzy piosenką „Jak dobrze wstać skoro świt”. I choć niewielu podzielało ten pogląd na śniadaniu spotkali się wszyscy. Okazało się że, pomimo kiepskiej pogody, licząc w kwestii deszczu na więcej niż łut szczęścia, uczestnicy wycieczki wyruszyli na mokre i śliskie trasy. Gdzie wędrowano? Wyciągiem na Mosorny Groń wjechali: Stanisław Piasecki, Władysław Dobosz, Teresa Dobosz, Krystyna Wywiał, Aldona Jach , Krzysztof Jach, Podmokły Bogusława, Podmokły Artur, Małgorzata Twardowska –Białek, Krystyna Gaik, Andrzej Wójcik. Tam zabawili przez dłuższą chwilę i zeszli żółtym szlakiem do Zawoi Składy. Druga grupa, w składzie Magdalena Migacz, Krystyna Burda, Małgorzata Słowik, Maria Wójcik i Leopold Burda, wybrała się najpierw do Skansenu im. J. Żaka w Zawoi Markowe, a następnie nad Wodospad na Mosorczyku. Co prawda ze względu na obfity deszcz, nad wodospad niedoszli, ale nieco później, wykorzystując znaczną poprawę pogody, zaliczyli wyprawę tam i powrotem wyciągiem na Mosorny Groń. Z Przełęczy Krowiarki wyruszyły dwie grupy. Poprzez Markowe Szczawiny do Zawoi Markowe i dalej do Zawoi Składy powędrowali Anna Tarnawska , Jerzy Tarnawski, Małgorzata Komorowska, Marek Dobosz, Maria Majka, Zenon Majka, Barbara Maciejewska, Janina Marcińczyk, Andrzej Marcińczyk, Romana Malerko, Janina Kłusek, Wojciech Placha. Natomiast trasę: Przełęcz Krowiarki-Hala Śmietanowa-Polica- Hala Śmietanowa-Mosorny Groń, zjazd wyciągiem do Zawoi i dalej do Zawoi Składy, zaliczyli Grażyna Tekiela, Andrzej Słowik i Wiesław Wójcik. Na Małą Babią Górę , poprzez Zawoję Markowe, Markowe Szczawiny, Przełęcz Bronę, zawędrowali Jolanta Balon i Jarosław Balon. Na objazdową trasę Zawoja-Zubrzyca Górna-Chyżne- Lipnica Wielka-Zawoja pojechali, Maria Trzmiel, Tadeusz Trzmiel, Hanna Łanuszka, Andrzej Łanuszka. A Ewa Małota, Ewa Kubas, Barbara Planta, Jacek Małota, Tadeusz Kubas pojechali do Ratułowa w gminie Czarny Dunajec. Wszyscy zebrali się o godz. 18:00 na spotkaniu z piosenką podczas tradycyjnej biesiady. W pierwszej części spotkania w trakcie interesującej gawędy I Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa, hm Tadeusz Trzmiel krótko opowiedział o historii, dniu dzisiejszym i planach na przyszłość, związanych z budową Ośrodka Ruchu Harcerskiego i Muzeum Harcerstwa w Forcie Pancernym Pomocniczym 52a „Łapianka” , znajdującego się w Krakowie, przy ul. Fortecznej 28. Wspomniał również o Dniu Otwartym Fortu 52a „Łapianka” . Współorganizatorami byli harcerze z ZHP i ZHR . Zakończył się on bardzo udanym kominkiem, w którym wzięła udział duża ilość członków naszego Stowarzyszenia. Po wystąpieniu druha harcmistrza , rozpoczęła się biesiada . Można było nie tylko podziwiać ale przede wszystkim kosztować wiele smakowitych potraw. W trakcie biesiady i po jej zakończeniu dwóch wspaniałych gitarzystów Jarosław Balon i Andrzej Łanuszka, jak zwykle po mistrzowsku i atrakcyjnie poprowadzili spotkanie z piosenką. Jakże miłą niespodziankę zaserwował nam Andrzej Marcińczyk. Przygotował wiele filmików z wyprawy jachtem na Arktykę. Pełnił na nim ważną funkcję bosmana. Przekazał wiele ciekawych informacji, niekiedy dotyczących zdarzeń , budzących podziw dla odwagi uczestników wyprawy np. spotkania pływających na pontonie z wielorybami. Jednak nie do przebicia były sfilmowane „kłócące się” pingwiny. Noc minęła szybko a rankiem niezawodny Jarosław zaintonował piosenkę „Słoneczko już płoszy nocy cień…” Zaklinał pogodę czy „pomagał” niektórym oderwać głowę od poduszki? A może jedno i drugie. Nie wiadomo ile jest wt jego zasługi, ale przy śniadaniu spotkali się wszyscy, wyspani i radośni . W jego trakcie podano ostanie komunikaty. Najważniejszy o wspólnym zdjęciu na schodach budynku. Były również pożegnania ponieważ część osób wyjeżdżała na wędrówki , z których wracali bezpośrednio do swoich domów. Na obiedzie zostały 22 osoby, a po nim również udały się w drogę powrotną. Wszystkim pozostały jakże mile wspomnienia po bardzo udanej wycieczce . Nawet kapryśna aura nie była w stanie zaszkodzić. Czy te miłe wspomnienia zaowocują ponowną wyprawą do Zawoi? Wielu było za – przeciwników – nie wykryto. Do zobaczenia w 2018 roku!

Czuwaj !

PS. „Lekarstwem systematyczność i konsekwencje w działaniu jest cyfra siedem. Badając zawiłości ludzkiej psychiki, naukowcy spostrzegli, ze jeśli człowiek wykona jakaś nowa czynność siedem razy z rzędu, to staje się ona jego nawykiem. By rozprawić się ze złymi nawykami i zrealizować nowe postanowienia, musisz sprawić, by inne (zdrowsze) zachowania weszły Ci w krew. Będziesz zaskoczona/y, kiedy zauważysz pierwsze efekty „magicznej siódemki”, a jednocześnie zmotywują Cię one do dalszego działania (..)”

  1. Pamięć historii żyje w nas ….

"Za nimi trudy, za nimi męka ...

Tym, co na zawsze odeszli – Pamięć Święta"

Uroczystości związane z odsłonięciem memoratywnej tablicy upamiętniającej Druhów I Borkowskiej Drużyny Harcerzy im. Zawiszy Czarnego2, zamordowanych w niemieckich oflagach, więzieniach i obozach koncentracyjnych w latach 1939-1945, odbyły się w dniu 14 października 2017 roku na cmentarzu parafialnym przy ul. Zawiłej.

Uroczystość odsłonięcia tablicy poprzedziła Msza Święta o godz. 11.19 w kaplicy cmentarnej pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, odprawiona w intencji borkowskich harcerek i harcerzy poległych i pomordowanych w okresie drugiej wojny światowej oraz zmarłych w latach powojennych. Mszę świętą odprawił ks. kanonik Marian Chyrc HO – proboszcz Parafii Matki Bożej Zwycięskiej Kraków-Borek Fałęcki, kapelan Kręgu Seniorów Harcerstwa Borkowskiego „Stara Brać” i Szczepu „Solvay”. Zuchy i harcerze z 19 Borkowskich Gromad Zuchowych „Krasnalki” i „Wilczki” czynnie uczestniczyły w oprawie liturgicznej – śpiewali psalmy, czytali modlitwy.

Bezpośrednio po zakończeniu Mszy Świętej na placu przed kaplicą cmentarną odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy memoratywnej. Marmurowa tablica z krzyżem harcerskim znajduje się po lewej stronie wejścia do kaplicy. Pod nim znajduje się napis następującej treści: … Oddali Polsce swe życie młode … w walce z hitlerowskim najeźdźcą Harcerze I BDH im. Zawiszy Czarnego. Poniżej wyryto nazwiska poległych:

  • Dh Tadeusz Starzec – l. 26, drużynowy I BDH, żołnierz 51 PP, jeniec oflagu II C Woldenberg, zamordowany w czasie kolejnej ucieczki do walczącej Ojczyzny 1944

  • Dh Zygmunt Adamus – l. 22, żołnierz AK zamordowany na Montelupich 1944

  • Dh Tadeusz Geras – l. 19, żołnierz ZWZ zginął w czasie akcji 1944

  • Dh Henryk Sroka – l. 19, drużynowy zuchów. Żołnierz AK, zamordowany w celi śmierci na ul. Pomorskiej w lipcu 1944

  • Dh Tadeusz Suwara – l. 25, żołnierz ZWZ zamordowany w Gross Rosen 1944

  • Dh Zdzisław Wołowiec, l. 20, zmarł w katorgach na Montelupich 1940.

Dalej znajdują się: Znak Polski Walczącej3 oraz napis: Harcerski Szczep Solvay im. Świętego Jana Pawła II AD 2017.

Pod tablicą umieszczono ziemię z miejsc kaźni poległych bohaterów oraz niewielką metalową tabliczkę zawierającą informację: „Pomnik postawiono w miejscu, gdzie w roku 1988, staraniem Kręgu „Stara Brać”, odsłonięto tablicę i krzyż harcerski oraz złożono ziemię z miejsc kaźni borkowskich harcerzy. Poświęcona, wykonana z brązu tablica wraz z krzyżem została skradziona w 1994 roku”.

Odsłonięcia tablicy dokonali przedstawiciele Kręgu Seniorów Harcerstwa Borkowskiego „Stara Brać” phm. Jan Ziembla oraz pwd. Stanisław Łuczyński.

Po odmówieniu modlitwy i poświęceniu tablicy przez ks. kanonika Mariana Chyrca honorową wartę zaciągnęły zuchy z 19 Borkowskich Gromad Zuchowych „Krasnalki” i „Wilczki”. Apel Poległych, w którym znalazło się wspomnienie o harcerkach, harcerzach i instruktorach borkowskich, którzy odeszli na wieczną wartę odczytali najstarsi wychowankowie, absolwenci przedszkola.

Podczas sobotnich uroczystości informacje dotyczące historii tablicy oraz działalności i śmierci Borkowskich Harcerzy, których nazwiska znalazły na pamiątkowej tablicy przedstawili inicjatorzy dzieła jej odtworzenia i wmurowania dh. hm. Barbara i dh. hm. Jacek Kucharscy – drużynowi 19 Borkowskich Gromad Zuchowych „Krasnalki” i „Wilczki”. Dodać należy, że ważnymi uczestnikami projektu byli również Państwo Małgorzata i Andrzej Ożogowie wspierani przez rodziców zuchów.

Uroczystość miała szczególnie podniosły charakter i oprawę. Pięknie prezentowały się zuchy. Obecni byli m. in. przedstawiciel Rady Miasta Krakowa Pan Adam Migdał, Przewodniczący Zarządu Dzielnicy IX Łagiewniki-Borek Fałęcki Pan Jan Pietras oraz Z-ca Przewodniczącego Zarządu Dzielnicy IX Łagiewniki-Borek Fałęcki Pani Renata Grotowska, dyrektor Przedszkola Samorządowego Nr 95 w Krakowie im. Kornela Makuszyńskiego Pani Krystyna Dudek, dyrektor Samorządowego Przedszkola nr 132 w Krakowie-Swoszowicach Pani Anna Piasecka oraz wychowawcy i rodzice zuchów – przedszkolaków, członkowie Kręgu Seniorów Harcerstwa Borkowskiego „Stara Brać”, Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie z jego v-ce przewodniczącymi Stanisławem Piaseckim i Wiesławem Wójcikiem na czele, zaproszeni goście.

Ps.

W przeddzień uroczystości zuchy z 19 Borkowskich Gromad Zuchowych „Krasnalki” i „Wilczki” pod opieką dh. Małgorzaty Ożóg i hm. Jacka Kucharskiego udekorowały okolicznościowymi chorągiewkami ponad 100 mogił harcerek i harcerzy borkowskich znajdujących się na cmentarzu przy ul. Zawiłej. Dla uczestników uroczystości cennymi pamiątkami będą zaproszenia, okolicznościowe śpiewniczki i cegiełki. Ponadto nazwiska wszystkich ofiarodawców wpisane będą do Księgi Pamiątkowej.

hm. Andrzej Gaczorek

  1. Dzień Nauczyciela, A. D. 2017

Dzień Edukacji Narodowej – polskie święto oświaty i szkolnictwa wyższego ustanowione 27 kwietnia 1972 roku, określone ustawą – Karta praw i obowiązków nauczyciela jako Dzień Nauczyciela[1]. Od 1982 roku na mocy ustawy Karta Nauczyciela obchodzone jako Dzień Edukacji Narodowej. Upamiętnia rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej, która została utworzona z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i zrealizowana przez Sejm Rozbiorowy w dniu 14 października 1773 roku. Potocznie dzień ten nadal zwany jest Dniem Nauczyciela”.

Uroczyste spotkania z okazji Dnia Edukacji Narodowej, połączone z wręczeniem nagród i odznaczeń, odbyły się we środę 18 października 2017 roku, w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Wyspiańskiego. W jednym z nich wzięli udział, odznaczeni Medalem Komisji Edukacji Narodowej członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa z osobami towarzyszącymi , przedstawiciele Zarządu Stowarzyszenia oraz instruktorzy Chorągwi Krakowskiej Związku Harcerstwa Polskiego. W części artystycznej, rozpoczynającej spotkanie o godz. 11:00, wystąpił chór Canticum Canticorum VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie pod dyrekcją Pani Małgorzaty Mazur, który wykonał utwory: „O gloriosa Domina” Mikołaja Zielińskiego, „Moja Piosenka” Józefa Świdra, „Wesele sieradzkie” Karola Prosnaka i „Nyon Nyon” Jake Runestada.

Pani Kurator Barbara Nowak powitała zaproszonych gości, wyróżnionych nauczycieli, wychowawców i pracowników oświaty. W swoich wystąpieniach słowa uznania, podziękowania oraz życzenia nauczycielom złożył Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik oraz Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk. W dalszej części odbyło się uroczyste wręczenie Medali Komisji Edukacji Narodowej przez Panią Barbarę Nowak, Małopolskiego Kuratora Oświaty, której towarzyszył Pan Piotr Ćwik, Wojewoda Małopolski i Nagród Ministra Edukacji Narodowej oraz Małopolskiego Kuratora Oświaty. Z grona aktywnych członków Stowarzyszenia, Medale Komisji Edukacji Narodowej otrzymali zasłużeni, byli instruktorzy harcerscy: hm Bogdan Dudkowski, hm Tadeusz Kubas i hm Andrzej Słowik. Były to szczególne chwile dla wyróżnionych, jak i dla im towarzyszących : Ewy Kubas- małżonki Tadeusza, hm. Małgorzaty Słowik – małżonki Andrzeja oraz przedstawicieli Zarządu w osobach: hm. Magdaleny Migacz, hm. Jerzego Klinika i hm. Wiesława Wójcika. Nie był to koniec chwil szczególnych, bowiem Medalami Komisji Edukacji Narodowej odznaczeni zostali instruktorzy Związku Harcerstwa Polskiego reprezentujący Komendę Chorągwi Krakowskiej i Hufce: phm. Artur Walkowiak (Andrychów) i hm. Bartosz Zawisza (Krzeszowice) – Zastępcy Komendanta Chorągwi Krakowskiej oraz phm. Anna Hałatek (Wieliczka) hm. Joanna Sierant i hm. Michał Łesyk (Kraków-Podgórze), hm. Ewa Siudek (Podkrakowski) , phm. Anna Hryńczuk –Łabno (Kraków-Śródmieście), phm. Anna Bala (Jordanów), phm. Izabela Ziółkowska (Andrychów).

Wszystkim odznaczonym instruktorom składamy serdeczne podziękowania za ich wszechstronną , wieloletnią i pełna pasji działalność na rzecz dzieci i młodzieży, organizowanie zajęć w miejscu zamieszkania oraz obozów letnich i zimowych.

Czuwaj !

Zarząd i członkowie Stowarzyszenia

  1. XIV Marsz Niepodległości

Zarząd SPH serdecznie zaprasza Członków naszego Stowarzyszenia ich Rodziny i Sympatyków na XIV Marsz Niepodległości (Marsz Niepodległości od lat organizuje Krąg Instruktorów Seniorów Hufca ZHP Kraków-Podgórze).

Do udziału w XIV Marszu Niepodległości zapraszamy również Instruktorów Seniorów, Instruktorów i Harcerzy Chorągwi Krakowskiej ZHP.

  • Termin: 11 listopada 2017 roku (sobota)

  • Miejsce zbiórki: parking przy rozwidleniu: al. Wędrowników i al. Konarowej (Bielany) ; godz. 10.00 ,

  • Program:

> apel, powitanie zebranych przez Komendanta Marszu hm. Władysława Dobosza

> wspólne przejście na Kopiec Józefa Piłsudskiego – asfaltową Aleją Wędrowników i Aleją Do Kopca

> na szczycie Kopca (383,6 m n.p.m.) śpiewamy „Marsz I Brygady”

> pod Kopcem - wspólne zdjęcie wszystkich Uczestników

> spacer szlakiem czerwonym do bramy ZOO, tu można wypić kawę, herbatę lub coś „przekąsić”

> spacer szlakiem czerwonym przez Polanę J. Lea do punktu wyjścia przy Polanie Bielańskiej. Wskazany ubiór i obuwie turystyczne, mile widziane elementy patriotyczne : flagi, chusty, kokardy biało-czerwone. Ewentualne ubezpieczenie po stronie Uczestników.

Przewidywany czas trwania: ok. 2,5 godz. ; Marsz odbędzie się bez względu na aurę.

Uwaga - szczegółowych informacji udzielają:

Władysław Dobosz (Komendant Marszu) Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. tel: 694 758 410

Stanisław Piasecki Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">stanisłTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. tel: 784 035 623

Wiesław Wójcik Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. tel. 698 080 561

23. „Andrzejki 2017”

Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa w Krakowie i Hotel „KRAKUS” serdecznie zapraszają na „Andrzejki 2017”. Jest to propozycja specjalna dla członków i sympatyków Stowarzyszenia.

Termin: 25 listopada 2017 roku (sobota) ; godz. 19.00 – 23.00

Lokalizacja: Restauracja Hotelu „Krakus” ; Kraków, ul. Nowohucka 35

Oferta:

- muzyka mechaniczna, parkiet do tańca

- konkursy, gry i inne zabawy andrzejkowe

- jeden gorący posiłek

- zimna płyta na stołach

- kawa, herbata, napoje

- bufet odpłatny do dyspozycji Gości

Cena: 60,- zł od osoby

Szczegółowych informacji udzielają:

Stanisław Piasecki tel. 784-035-623 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wiesław Wójcik tel. 698-080-651 wieslaTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Zgłoszenia przyjmowane będą do 17 listopada 2017 roku.

Uwaga:

Impreza będzie realizowana pod warunkiem zgłoszenia udziału przez minimum 30 uczestników.

24. Finanse Stowarzyszenia

a) składki członkowskie

Rok

2010

2011

2012

2013

2014

2015

2016

Do 18.10.2017

Kwota (zł)

2580

3230

2940

3670

5620

5290

6130

3840

Komunikat nr 1 2017 html 166eaefa

Wpływy ze składek członkowskich w latach 2010 – 2017 (do 18.10.2017)

W bieżącym roku pogorszyła się „ściągalność” składek członkowskich. Według zestawienia przygotowanego przez Druhnę hm Krystynę Wywiał (Skarbnik SPH ) na dzień 18 października 2017 roku z tytułu składek na konto Stowarzyszenia wpłynął kwota 3840,- zł.

Spadek ściągalności składek w stosunku do trzech ostatnich lat jest bardzo duży.

Przypominamy nr konta bankowego, na które można wpłacać za składki członkowskie SPH (zarówno bieżące jak i zaległe).

PKO Bank Polski S.A. I O/Kraków, nr 71-1020-2892-0000-5602-0149-0937

W dalszym ciągu obowiązuje uchwała Zarządu, że składki członkowskie są dobrowolne co do wysokości składki, ale trzeba je opłacać. Jest to obowiązek wynikający ze Statutu naszego Stowarzyszenia.

b) wpływy z 1%

Jak co roku zwracamy się do członków SPH z gorącą prośbą, aby 1% swojego podatku dochodowego za rok 2016 wpłacili na rzecz naszego Stowarzyszenia, oraz zachęcili swoje Rodziny, Przyjaciół i znajomych do wsparcia naszej statutowej działalności w podobny sposób. Podajemy (dla przypomnienia) nr KRS 0000114184. Ten numer wpisujemy w swoim PIT, który składamy w Urzędzie Skarbowym. Równocześnie serdecznie dziękujemy Wszystkim, którzy w latach poprzednich przekazywali 1% na rzecz naszego Stowarzyszenia i dzięki nim mieliśmy większą możliwość wspierania zarówno działalności harcerskiej jak i (w losowych przypadkach) byłych instruktorów.

Poniżej podajemy wykaz wpływów z 1% w latach 2007 - 2017.

Rok

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

2014

2015

2016

2017

Kwota (zł)

3223,57

4219,50

5417,00

5954,70

6386,50

5126,90

5510,60

4636,30

4253,10

4171,30

3970,20

Komunikat nr 1 2017 html 3ba8bd4d

Wpływy pozyskiwane z 1% odpisu od podatku w latach 2010 – 2017

W stosunku do roku 2016 spadek wpłat z tytułu 1% za rok 2017 wynosi 4,82% .

Sekretarz SPH Prezes SPH

hm Magdalena Migacz hm Danuta Noszka-Leśniewska

Kraków, dnia 30.10.2017 r.

1

2